Kolejna odpowiedź na mój własny list otwarty

<div class="gE iv gt" …

redakcja_portalu@agora.pl
18:18 (55 min temu)

do mnie
Witam,

przesyłam odpowiedź od administracji forum odnosząca się do konkretnych fragmentów listu:

>Coraz czesciej do wlasnego bloga musze wchodzic tylnymi drzwiami. Nie da sie normalnie >zalogowac, mozna to tylko zrobic dodajc gdziekolwiek komentarz. To rodzi pytanie – czy >nie jest to celowa polityka obecnych wlascicieli portalu zmierzajaca do maksymalnego >utrudnienia zycia blogowiczom, zeby sie zmeczyli i sobie poszli gdzie indziej ?

Blox.pl nie miał problemów technicznych, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na logowanie. Jeżeli ponownie będzie Pani miała problemy z logowaniem prosimy o zgłoszenie napomoc@agora.pl – każde zgłoszenie pomaga nam w poprawianiu funkcjonowania Blox.pl.

>Niestey ten sam trend widac na na stronie glownej bloxa.

Na stronie głównej Blox.pl pojawiają się najnowsze wpisy ze wszystkich blogów, przez co treści, jak również ich poziom, są bardzo zróżnicowane. Pracujemy nad zmianami w algorytmie wyciągania wpisów, by minimalizować spam – skala problemu jest duża, dlatego nie zawsze udaje nam się usunąć wszystkie treści zawierające spam. Jednocześnie staramy się, aby blogi polecane redakcyjnie (sekcja „Polecane” po lewej stronie) były na odpowiednim poziomie.

>W ostatnim czasie odszely dwie, bardzo znaczace dla blogowej spolecznosci osoby – MrPolarny oraz ikroopka. Wczesniej jeszcze zrejterowala taisha, ktorej szablony do dzis wielu blogowiczow uzywa. Oraz wielu innych, znanych mi osobiscie, madrych, >inteligentnych ludzi. Nikt nie pokusil sie nawet o pytanie – dlaczego odchodzisz. A szkoda.

Bardzo cenimy naszych blogerów, dlatego staramy się na bieżąco reagować na wszelkie problemy, by jakość usług na Blox.pl była na odpowiednim poziomie. Niestety nie jesteśmy w stanie monitorować aktywności wszystkich blogerów, aby w odpowiednim czasie zareagować.
Pozdrawiam,
Marta Ossowska
Specjalista ds. Obsługi Klienta

I moja na ten list odpowiedź:

Szanowna Pani!
Przeczytałam Pani odpowiedź i prawdę mówiąc nie wiem co o tym myśleć.
To jest żart ? Znam słowa, które Pani przytacza doskonale.

Mój list wysłałam pod różne adresy oraz umieściłam go między innymi na
facebookowym profilu bloxa. I wczoraj pod nim pojawiła się odpowiedź
dokładnie taka sama jak ta, którą otrzymałam dziś od Pani.
Jeśli wszyscy Pani koledzy mają zamiar odpowiadać mi w ten sam sposób,
to proszę im przekazać, żeby się już nie trudzili. Naprawdę nie ma
potrzeby bawić się w "aparat spamujący".
Każdy mój list podpisałam imieniem i nazwiskiem, więc naprawdę łatwo
będzie Państwu łatwo uzgodnić do kogo już mogą nie odpowiadać.

Dodam tylko jeszcze, że treść owych odpowiedzi jest tak bezduszna i
nic nie mówiąca, że nawet bez powielanych odpowiedzi wiadomo, że list
jest po prostu przekopiowanym szablonem, takim właśnie "aparatem
spamującym".

Pozdrawiam
imię i nazwisko
autorka bloga I cóż, że ze Szwecji

List otwarty blogerów z Bloxa

<h2 class="tytul" …


Nam też nie jest wszystko jedno!

Jesteśmy grupą blogerów z Bloxa. Nasze blogi prowadzimy już od dłuższego czasu, wkładając w to sporo czasu, pasji i zaangażowania. Gdy zaczynaliśmy blogowanie – pisanie właśnie na tym portalu było powodem do dumy i poczucia przynależności do dbającej o jakość elity blogosfery. 
Czuliśmy też, że jesteśmy ważni dla zarządzających portalem gazeta.pl. Blox się rozwijał, zawsze były na nim aktualne informacje, na stronie głównej gazeta.pl codziennie można było znaleźć linki do kilku ciekawych notek z blogów. Nawet więc, gdy czasami zdarzały się awarie serwerów czy błędy w oprogramowaniu – przymykaliśmy na to oczy. Tym bardziej, że kontakt z adminem był na bieżąco i gdy tylko coś się działo, zawsze była reakcja.

A teraz? Od dłuższego czasu czujemy, że jesteśmy zbędni i niepotrzebni. Bloxem nikt zarządza, nie aktualizuje nawet tych funkcjonalności, które już są. Ze strony gazeta.pl zniknęło okienko Bloxowe (a także fora i galeria zdjęć) – dominują za to tytuły i newsy typowe dla tabloidów, a nie dla medium, które kiedyś uchodziło za opiniotwórcze. Napisanie prostej notki, komentarza czy wklejenie zdjęcia coraz częściej staje się poważnym problem technicznym. Pomocy nie ma albo wcale, albo ogranicza się do standardowych formułek typowych dla korporacji. 
Świat się zmienia, blogosfera również. Obecnie blogi to w wielu wypadkach naprawdę wartościowe strony, zawierające treść i dyskusje na wysokim poziomie, o wysokim PageRanku. Niestety, czujemy się coraz bardziej intruzami na portalu, zupełnie zbędnym elementem niepasującym do nowej wizji funkcjonowania gazeta.pl. Poziom Plotka góruje – to niestety widać na portalu. Efekt jest widoczny – coraz więcej wartościowych blogerów szuka sobie innego miejsca, kończąc swoje blogowanie na Bloxie. 
Tu się kiedyś dobrze pisało….

Papierowa Gazeta Wyborcza reklamuje się od dziś słowami Nam nie jest wszystko jedno.

  Nam też nie jest wszystko jedno

Nam, blogerom z Bloxa, też nie jest wszystko jedno. 
To nasze miejsce w sieci i nie chcemy stąd odchodzić. Dlaczego Agora nas odrzuca?

Odpowiedź na List Otwarty do …

zamieszczona …

zamieszczona Facebooku

Blox.pl 

Blox.pl nie miał problemów technicznych, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na logowanie. Jeżeli ponownie będzie Pani miała problemy z logowaniem prosimy o zgłoszenie na pomoc@agora.pl – każde zgłoszenie pomaga nam w poprawianiu funkcjonowania Blox.pl.

Na stronie głównej Blox.pl pojawiają się najnowsze wpisy ze wszystkich blogów, przez co treści, jak również ich poziom, są bardzo zróżnicowane. Pracujemy nad zmianami w algorytmie wyciągania wpisów, by minimalizować spam – skala problemu jest duża, dlatego nie zawsze udaje nam się usunąć wszystkie treści zawierające spam. Jednocześnie staramy się, aby blogi polecane redakcyjnie (sekcja „Polecane” po lewej stronie) były na odpowiednim poziomie.

Bardzo cenimy naszych blogerów, dlatego staramy się na bieżąco reagować na wszelkie problemy, by jakość usług na Blox.pl była na odpowiednim poziomie. Niestety nie jesteśmy w stanie monitorować aktywności wszystkich blogerów, aby w odpowiednim czasie zareagować.




„Cholerni Polacy”

<p …

Przedwczoraj, po raz pierwszy od chwili zamieszkania tutaj,
usłyszałam za plecami „jävla
polacker” (cholerni Polacy). Zdaje się, że ubiegłam w kolejce do kasy pewną,
brzydką jak noc listopadowa, potatuowaną nawet na szyi, ufarbowaną na czarno,
chudą Szwedkę z jej równie przystojnym facetem. Wyglądali tak, że żal mi się
zrobiło dziecka, które im towarzyszyło. Jak lumpy spod ciemnej gwiazdy.
Przyznam, że mną to wstrząsnęło. Nie wiem na ile poczułam się zaatakowana
osobiście a na ile narodowościowo. Najgorsze było to, że tamta rzucała mi tuż
za plecami inwektywy, a ja nie wiedziałam jak zareagować. Już w domu
sprawdziłam sobie w słowniku słowo „prostak” żeby być przygotowaną na podobne
zdarzenie, ale czy ma sens odcinanie się komuś takiemu ? Poglądu nie zmienię,
zgotuję tylko pyskówkę, po której poczuję się jeszcze gorzej, czy to warto ?
Ale z drugiej strony, tak stać i milczeć gdy mnie obrażają…?

Generalnie Szwecja jest
krajem, gdzie każdy ma mieć równe szanse, gdzie absolutnie zabronione jest
prześladowanie kogokolwiek z powodu jego pochodzenia, religii czy wyglądu.
Takie jest prawo, a Szwedzi prawa przestrzegają. Co nie znaczy, że zawsze im
się podoba i nigdy nie jest łamane. Jednak łamanie prawa w Szwecji nie odbywa
się jawnie i nie towarzyszy mu poklask społeczeństwa. Przeciwnie, jeśli już
ktoś dopuszcza się takiego przestępstwa robi to po cichu, najlepiej tak, żeby
nikt o tym nie wiedział. A gdy sprawa wyjdzie na jaw, łamiący nie otrzyma
wsparcia od otoczenia, nikt nie będzie go tłumaczył, że złamany przepis jest
głupi i dlatego mógł zostać złamany.

Niedawno opinią mojego Miasteczka wstrząsnęła
wiadomość, że rozbudowa słynnej na całą Skandynawię i nie tylko, naszej
miejscowej spalarni śmieci jest nielegalna. To znaczy, że zaczęto ją mimo iż
projekty nie były zatwierdzone przez władze. I nie ma tu znaczenia, że na
zezwolenie firma czekała około roku, aż wreszcie zaczęto rozbudowę mając
przekonanie, że decyzja pozytywna przyjdzie  lada dzień. Nie przyszła.
Ucięto łeb całemu zarządowi, budowę wstrzymano, maszyny wycofano na…jakieś
dwa tygodnie. Potem widocznie podpisano decyzję, bo budowa ruszyła na nowo.
Zarząd powołano nowy.
Jakby stary zarząd czekał na pisemna decyzję – dziś rozbudowa byłaby dopiero w
powijakach, a nie na ukończeniu. Ale kogo to obchodzi ? Złamali prawo i koniec.

Tak samo jest w stosunkach międzyludzkich. Żaden Szwed nie przyzna się odważnie
i publicznie „a ja to nie lubię tych Arabów/Żydów/Polaków”. Co prawda istnieje
legalna partia nacjonalistyczna głosząca mniej więcej to samo co „Polska dla
Polaków” , ale w kontaktach osobistych żaden Szwed nie przyzna się, że podziela
ich poglądy. Tu nie działa już tylko prawo. Tu działa wyuczone od pokoleń „visa
respekt” (okaż szacunek). Szacunek dla swojego szczerbatego, pięcioletniego
kolegi w przedszkolu ma okazywać Szwed tak samo jak dla swojego
pięćdziesięcioletniego kolegi w pracy. Bez względu na rasę, wiek, religię,
przekonania czy orientację seksualną. 
Tego uczy się od dziecka i…to działa. W duszy Szwed może nie raz klnie
na cholernych cudzoziemców, ale publicznie raczej tego nie wyrazi, bo wyrażając
spotka się z murem milczenia. Co prawda nikt mu nie zwróci uwagi ( ma prawo do
własnych poglądów, przecież), że zachowuje się nie właściwie, ale nikt go też
nie poprze. Tak jak to się stało w sklepie.
Tatuowana rzuciła w jej mniemaniu obelgę, a kasjerka miała popłoch na twarzy i
uśmiechała się przepraszająco. Dobrze, że nie odpyskowałam „cholerni Szwedzi”,
bo to gryzło się z moją do tego kraju sympatią. I dobrze, że nie wszczęłam
pyskówki. Nawet jeśli zabolał narodowy odcisk.

Życie jest piękne.
Tę prawdę głoszę.
A, że jest błoto ?
Od błota mam kalosze. 

List otwarty do bloxowiczow oraz zarzadu gazeta.pl Czy ktos mi odpowie ?

Coraz czesciej do …

Coraz czesciej do wlasnego bloga musze wchodzic tylnymi drzwiami. Nie da sie normalnie zalogowac, mozna to tylko zrobic dodajc gdziekolwiek komentarz. To rodzi pytanie – czy nie jest to celowa polityka obecnych wlascicieli portalu zmierzajaca do maksymalnego utrudnienia zycia blogowiczom, zeby sie zmeczyli i sobie poszli gdzie indziej ?

To, ze gazeta.pl tonie wiadomo nie do dzisiaj.
To, co pokazuje sie na glownej, wola o pomste do nieba. Wczesniej narzkalismy na bledy, kiepski styl, powtorki. Teraz bym chciala moc zglaszac tylko takie zastrzezenia. Na stronie glownej niepodzielnie kroluje tania sensacja rodem z pierwszego lepszego brukowca, celebryci, seks i moda. Wydarzenia na swiecie nie istnieja, no chyba, ze w formie "pyton zjadl wlasciela". Wydarzenia w kraju sa sprowadzone jedynie do potyczek Kaczynski-Tusk, Smolensk i smierc malej Madzi.
Niestey ten sam trend widac na na stronie glownej bloxa.
Blox, jak ten przewodniczacy ze starego monologu Daukszewicza, zauwaza, ze "w ostatnim czasie ubylo od nas siedem osob, ale my sie tym nie przejmujemy, bo siodemka to szczesliwa liczba i dalej bedziemy isc ta sama droga".
W ostatnim czasie odszely dwie, bardzo znaczace dla blogowej spolecznosci osoby – MrPolarny oraz ikroopka. Wczesniej jeszcze zrejterowala taisha, ktorej szablony do dzis wielu blogowiczow uzywa. Oraz wielu innych, znanych mi osobiscie, madrych, inteligentnych ludzi. Nikt nie pokusil sie nawet o pytanie – dlaczego odchodzisz. A szkoda.
Blox i gazeta.pl byly, przed osmioma laty gdy zaczynalam blogowanie, miejscem kultowym. Tu nie bylo "switasnych blogaskow", tu nie bylo pornoblogow, tu byl poziom i inteligencja. Byc blogerem na bloxie znaczylo, ze mam w glowie cos wiecej niz szmaty, gadzety i seks.Bloxowe blogi trzymaly poziom intelektualny i artystyczny. Nie bez powodu to dzieki bloxowi spotykalo sie i zaprzyjaznialo wiele osob. Nie bez powodu to na bloxie pisali kataryna, Bartosz Weglarczyk czy Adam Wajrak.
Dzis z przykroscia obserwuje jak zarzadcy gazeta.pl marnotrawia ten potencjal.
Blogerzy zniechecni odchodza na inne platformy, gdzie ladowanie zdjec odbywa sie w jednej sekundzie, gdzie nie ma problemow z logowaniem, gdzie system nie wyswietla co kilka dni zatrwazajacego komunikatu, ze dana strona nie istnieje.

Internet jest obszerny. Kazdy z bloxa znajdzie sobie inne miejsce, jesli tylko zechce. Wierni czytacze podaza za linkiem, bez wzgledu na to czy na koncu bedzie blox, blogspot, czy onet.
Ale w tych, co byli tu od prawie samego poczatku jest rozzalenie i tesknota do jednego, specjalnego miejsca, do czasow gdy za rekomendacje do czytania jakiego bloga wystarczalo to, ze adres konczy sie na "blox.pl".
Dzis wiekszosc tego co sie pojawia na stronie glownej pod haslem "najnowsze wpisy" to blogi kulinarne, blogi reklamowe oraz , o zgrozo!, pornoblogi.

Szkoda.
Bloxowicze, naprawde nie mozemy nic z tym zrobic ?

Zakupy w Szwecji

metoda "na …

metoda "na cudzoziemca":
W pierwszym sklepie dowiadujesz się jak pożądana rzecz nazywa się w języku tubylczym.
W drugim – jak ta rzecz wygląda.
W trzecim – dokonujesz zakupu.

Jakbyś nie wiedział jak tego użyć idź do sklepu czwartego.


12 dzien miesiaca kolejnego

Niektore zdarzenia …

Niektore zdarzenia oddalaja sie nie tylko w czasie, ale i przestrzeni.
To dziwne, ze wraz z calkowita zmiana otoczenia to, co dzialo sie w inym miejscu, staje sie jakies nierealne i oddalone.
Jeszcze dziwniejsze jest to, ze mimo odrealnienia, bol i poczucie straty wciaz sa bardzo rzeczywiste.

Wielkanoc

To przedwiośnie daje mi …

To przedwiośnie daje mi w kość jak chyba jeszcze żadne. Zdrowotnie, mam na myśli. Czasem się czuję jak stara babcia co to każde spotkanie zaczyna od listy gdzie ją boli i jak ją boli.
Kiedy wczoraj, na spacerze odkryłam, że po raz kolejny nie mogę swobodnie ruszać głową, a po dziesięciu minutach nogi odmawiały mi współpracy doszłam do wniosku, że powinnam popracować nad kondycją. Nie, nie nad jej poprawieniem. Powinnam popracować by nabrać jakiej takiej sprawności fizycznej. Bo teraz zaczynam być jak kaleka. A przecież, teoretycznie przynajmniej – kręgosłup mam zdrowy, serce też, więc nie ma powodu by unikać np. wchodzenia po schodach.
Tylko jak to zrobić ?
Ja wiem – najprościej znaleźć jakiś fitness, wykupić czas u instruktora a potem skrupulatnie wypełniać zadane ćwiczenia. Ale…szukam wymówek, że mnie nie stać, bo mam jakieś opory. 
Kopię więc w internecie. Macie może jakieś podpowiedzi ?

Wielkanoc upływa nam leniwie – na zabawie z Zuzią. Kopiemy piłkę, ganiamy piłkę, odbijamy balony, oglądamy bajki, gilgoczemy się, głaszczemy Kocia (bardzo ostrożnie i z namaszczeniem), bawimy się w chowanego i straszonego…i nie wiem co jeszcze.
Maluchowi dziób się nie zamyka, ale nadal mówi po swojemu oraz zwierzęcemu. Przy pomocy piosenki o starym McDonaldzie ćwiczymy mowę krowią. Na razie wychodzi "wuw" ale pracujemy nad tym.
A po za tym to już nic.
No może jeszcze tylko o porannym śnie o tym, że pracowałam w szwedzkim biurze rachunkowym.To uczucie, gdy otwierałam drzwi biura i szłam do własnego biurka…
Czas zacząć roznosić podania.