Po godzinie 17 Tosia wreszcie się uspokoiła. To, co ją męczyło – odeszło. Nie wiem czy to lek wreszcie zadziałał, czy po prostu samo przeszło… Dziś znowu jest wesołym piesulkiem, córeńką mamuni w domu i olewającą mnie małpą na podwórku.
Lek przeciwbólowy, który jej podaję to Onsior. Lek przeciwzapalny i przeciwbólowy dla piesków (Jest wersja dla kotów). Składnik czynny leku to robenakoksyb. Zaletą leku jest to, że smakuje jak cukierki i nie ma problemu z podawaniem. Lepszy jest od gabapentyny, bo nie otumania zwierzęcia. Ale jest też od niej słabszy…
Tosia ma ten lek ze względu na stawy, zwykle obywamy się bez niego, ale w dni gdy widzę, że jest gorzej, to jej podaję.
No więc idziemy dalej…do następnego razu. W kwietniu i tak muszę zrobić przegląd Tosi, bo leki na tarczycę powoli się kończą więc przy okazji recepty zrobimy badania.
Mam jeszcze jedną polecajkę, ale to już dla ludzi (wyłącznie).
Polecam słodzik Nicks! Like as sugar. Nie jest tani, jego cena to niemal dwukrotność innych słodzików, ale warto. Nie zostawia tego wstrętnego, chemicznego posmaku na języku i nie zmienia smaku potrawy.
Smakowo naprawdę bardzo przypomina cukier.
Jeśli więc walczycie z cukrzycą jak ja, lub zwyczajnie chcecie zredukować kalorie w słodkich potrawach to polecam.
—————
Kurczę… jak się teraz nazywa partnera, z którym się wprawdzie nie mieszka, ale ma się z nim zamkniętą, stałą relację? No bo mówić o sześćdziesięciolatku, że to mój chłopak to można do przyjaciół, ale dla obcych to chyba cokolwiek infantylnie?
W Szwecji osoba, z którą się pozostaje w związku nieformalnym, ale się mieszka razem i prowadzi wspólne gospodarstwo domowe to SAMBO (od sammanboende) . Jest też SÄRBO – osoby, które pozostają w relacji podobnej do małżeńskiej, lecz nie mieszkają razem. Jak to nazwać po polsku? Przyjaciel to dziwny eufemizm, a „mój facet” też jakoś mi nie leży. Narzeczony..? Najbardziej pasuje partner…
Macie pomysły?
U mnie póki co najczęściej wychodzi : Mój… W.