Wielkanoc

To przedwiośnie daje mi …

To przedwiośnie daje mi w kość jak chyba jeszcze żadne. Zdrowotnie, mam na myśli. Czasem się czuję jak stara babcia co to każde spotkanie zaczyna od listy gdzie ją boli i jak ją boli.
Kiedy wczoraj, na spacerze odkryłam, że po raz kolejny nie mogę swobodnie ruszać głową, a po dziesięciu minutach nogi odmawiały mi współpracy doszłam do wniosku, że powinnam popracować nad kondycją. Nie, nie nad jej poprawieniem. Powinnam popracować by nabrać jakiej takiej sprawności fizycznej. Bo teraz zaczynam być jak kaleka. A przecież, teoretycznie przynajmniej – kręgosłup mam zdrowy, serce też, więc nie ma powodu by unikać np. wchodzenia po schodach.
Tylko jak to zrobić ?
Ja wiem – najprościej znaleźć jakiś fitness, wykupić czas u instruktora a potem skrupulatnie wypełniać zadane ćwiczenia. Ale…szukam wymówek, że mnie nie stać, bo mam jakieś opory. 
Kopię więc w internecie. Macie może jakieś podpowiedzi ?

Wielkanoc upływa nam leniwie – na zabawie z Zuzią. Kopiemy piłkę, ganiamy piłkę, odbijamy balony, oglądamy bajki, gilgoczemy się, głaszczemy Kocia (bardzo ostrożnie i z namaszczeniem), bawimy się w chowanego i straszonego…i nie wiem co jeszcze.
Maluchowi dziób się nie zamyka, ale nadal mówi po swojemu oraz zwierzęcemu. Przy pomocy piosenki o starym McDonaldzie ćwiczymy mowę krowią. Na razie wychodzi "wuw" ale pracujemy nad tym.
A po za tym to już nic.
No może jeszcze tylko o porannym śnie o tym, że pracowałam w szwedzkim biurze rachunkowym.To uczucie, gdy otwierałam drzwi biura i szłam do własnego biurka…
Czas zacząć roznosić podania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s