72.

Coś się stało u Pani Gołąbkowej. Coś dramatycznego. Jeszcze wczoraj rano widziałam taki widok:

A dziś pusto. Nie ma pani Gołąbkowej, nie ma pisklaków, gniazdo też jakby zmalało. Nie było żadnej nowej nawałnicy. Więc albo mewy albo jakiś kot.
Stawiam na mewy, sama widziałam w parku jak polowały na małe kaczęta.
Nie było nas wczoraj cały dzień a dziś taki widok.

:/

2 myśli w temacie “72.

  1. Ty stawiasz na mewy, ja mogla bym jeszcze szukac winnego wsrod srok, bo u nas sa. A ludzie z ptasiej grupy postawili by na kota, bo kot to wrog numer jeden, szkodnik, zlo wcielone … zreszta wiesz. Kiedys jeden taki gosciu „milosnik przyrody”, w wymianie komentarzy napisal mi, ze on bardzo kocha cala przyrode i ma kota, ale jest bezwzglednie niewychodzacy, a wszystkie wolno zyjace nalezy WYELIMINOWAC, bo to nie jest gatunek naturalny w Europie. W dalszych komentarzach dowiedzialam sie, ze takie aleksandrety obrozne i szare wieworki zyjace w Angli rowniez nalezy WYELIMINOWAC. Nie powiem co mi opada jak trafiam na takiego „milosnika przyrody”. A zagadka golebiego gniazda, pozostanie dla nas tajemnica.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s