Dziś startują Dni Żywych Trupów czyli zlot starych samochodów.
Znów będzie smród spalin i szczyn. Znów śmieci i porozbijane szkło. Dudnienie muzy, strzały z gaźników i warkot rozwalonych tłumików. Będą kawalkadą jeździć w kółko, przez główne ulice miasta. Dla nas, mieszkańców oznacza to zamknięcie tych ulic, czyli uniemożliwia nam poruszanie się po własnym mieście, bo nawet przejście przez ulicę bywa problematyczne.
Co za debil na to pozwala i w imię czego to ja nie rozumiem.
Mówią: „to dobrze dla miasta” Taaak? Dla miasta czyli dla kogo? Bo ja jakoś nie zauwazyłam żeby mi było lepiej. Truskawki znowu podrożeją.
W Szwecji samochód liczący sobie 50+ jest zwolniony z przeglądów technicznych. A samochody 30+ zwolnione z podatku drogowego.
Co mnie wkurza okropnie, bo moim zdaniem to jest jakaś cholerna hipokryzja.
Na nowe samochody, takie od 1 do 3 podatek jest kosmiczny.
A niby jest napisane, że jest to podatek bazujący na tlenku węgla…
A te trupy, bo większość tych pojazdów trzyma się chyba tylko na resztkach lakieru, kopcą przeraźliwe…
Ale mamy nowego szefa komuny tzn. Urzędu miasta i gminy i jest nim moja znajoma z klubu foto. Może, gdy kiedyś ją spotkam, zapytam komu należy podziękować za tę wątpliwą atrakcję.
Szczęście, że nie mieszkam w centrum…
Ochłodziło się. Wczoraj po południu było aż 14stopni.
Tośka na wieczornym sikaniu prawie podskakiwała z radości.
Kupiłam bilet do pana W na sierpień. A we wrześniu chciałabym pojechać do Olsztyna i załatwić sprawy urzędowe: kapitał początkowy, rejestracja rozwodu oraz zmiana nazwiska. Tak, zdecydowałam się. Wracam do panieńskiego i znowu będę KasiąS.
Na facebooku dodałam sobie owo nazwisko przed obecnym, żeby przyzwyczaić znajomych i klientów.
















































