52.

Tydzień przeleciał …
Największym rozczarowaniem były wyniki wyborów. W Szwecji, bo w Polsce to wiadomo…Staram się dystansować ale i tak jakiś ułamek do mnie dociera i sprawia, że krew mnie zalewa. W dodatku z tego co dociera wyłania się obraz zupełnie inny niż ten jaki widzę będąc w Polsce.
Krótko mówiąc – słuchając, z rzadka i zawsze niejako z przymusu, doniesień z Polski mam wrażenie, że Polska stała się jakimś szarym, biednym krajem, gdzie ludzie wciąż protestują, gdzie bieda aż piszczy a stany patologiczne są w zasadzie normą społeczną. Gdzie jak za komuny garstka rządzących żyje jak pączki w maśle a reszta przymiera głodem. Gdzie wszystko się wali i popada w ruinę.
No i oczywiście panuje terror, cenzura i totalitarny zamordyzm jak za Stalina w ZSRR.
A kiedy jestem w Polsce widzę kraj bogaty, coraz nowocześniejszy, o wiele bardziej nowoczesny od zacofanej Szwecji, gdzie ludzie może nie są bogaci, ale biedni też nie – przynajmniej większość. I okazuje się, że wbrew mediom ludzie, nawet ci jawnie i głośno przeciw władzy, funkcjonują w miarę normalnie.
Czyli może nie jest idealnie jak opowiada jedna strona, ale też i nie tak koszmarnie jak mówią inni.
W sumie to kaas ma rację: polityka – polityką a żyć trzeba.
W Szwecji wybory wygrała lewica czyli Socialdemokraci. Nie wiem czego spodziewałam jak znaczna część Szwecji to emeryci i imigranci z krajów biednych – jedni i drudzy korzystają z zasiłków, więc można się spodziewać, że nie podetną gałęzi na której siedzą.
Moderaci, z którymi poglądowo jest mi najbliżej, uplasowali się na miejscu drugim a zaraz za nimi, i to jest prawdziwy powód do niepokoju – Sveriges Demokraterna czyli partia nacjonalistyczna.
To dziwne: bo tak jak w Polsce nikt nie głosuje na PIS, tak tu nikt nie głosuje na SD. A słupki pokazują prawdę.
Myślę, że rosnąca popularność SD i innych tego typu partii w Europie to odpowiedź kiepską ekonomię. Wiadomo: w Europie nie ma przemysłu już prawie wcale, a jak nie ma przemysłu nie ma co napędzać rynku. I społeczeństwa ubożeją. Młodzi mają coraz trudniej bo brak mieszkań, trudno o pracę a wartość nabywcza pieniądza spada w zastraszającym tempie. A tu wychodzi na scenę ktoś, kto palcem pokazuje winnego tej sytuacji (imigranci, a najbardziej „ciapaci”). Wiadomo, że iloraz inteligencji tłumu nie jest zbyt imponujący…i mamy rezultat.
Trochę to frustruje, ale nie mam na to wpływu, więc mogę tylko robić to, co robię: chodzić na wybory a potem dalej pchać swój wózeczek.
Co czynię: cały tydzień pracowałam jak mrówek. W przerwach bawiłam się aparatem i pakietem programów od adobe – bo wreszcie kupiłam abonament za jedyne 80kr miesięcznie i mam full wypas: photoshop, lightroom i jeszcze jakieś inne, nawet nie wiem do czego.
W Szwecji od czwartku trwa długi weekend bo jakieś świeto było we czwartek, więc jest okazja. eM pracował, bo zbiera kasę na urlop w PL, ja też, choć mniej niż zwykle.
Wczoraj pojechaliśmy oglądać nowo nabytą posiadłość Litwinów. Tośka uważa, że to miejsce jest rajem, pod warunkiem, że jest tam i Pańcia. Posiadłość piękna, bo kawał ziemi dookoła domu a sam dom otoczony starymi drzewami. Mnie zastanowiło jak to będzie wiosną bo dookoła pola, a Szwedzi nawożą pola gnojówką…A teren oczywiście płaski.
No i dziwna, słona woda ze studni. Ale oczywiście podziwiałam, zazdrościłam. Po czym wieczorem dotarło do mnie, że TAKIEGO domu to ja bym nie chciała. Po co mi kawał pola jak nic uprawiać nie będę, w ogródku grzebać nie lubię i nie mam zamiaru.
Wypróbowałam ich obiektyw do makro, ale stwierdzam, że mój wcale nie robi zdjęć gorszych więc też przestałam zazdrościć.

2 myśli w temacie “52.

  1. wiesz, jako dziecko spędzałam każde wakacje na wsi. Babcia i ciotka czasem zaganiały do motyki. Potem 5 lat uczyłam się w szkole rolniczej…Wystarczyło mi tego grzebania w ziemi na całe życie. Nie mam ciągot do ziemi w ogóle. Nawet kwiatki moje domowe są chyba dowodem na siłę natury, bo dbam o nie z doskoku – przesuszam, przelewam, nie nawożę itd a one jakoś żyją.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s