82

Któregoś dnia zapanowała złota jesień.

Boże, jak było cudnie. Złoto na drzewach, złoto płynące rzeką. Pogodziło mnie to na chwilę z tym zapyziałym miasteczkiem, którego nie znoszę. Ludzie się nim zachwycają (podobno). Mówią: jakie urokliwe miasteczko. Ja pytam: Które?
Ludzie mówią: te urocze domki…
Ja pytam: mówisz o tych kurnikach?
Ludzie: Wielkie jezioro
Ja, z niechęcią: no dobra, to akurat jest nawet fajne, ale wiesz jaka zimna w nim woda? Zawsze?
Podobno w rankingu na najbardziej nieprzyjazne dla obcych miasto L. zajmuje miejsce w ścisłej czołówce. A to niespodzianka.
Kolega zapytał: ale teraz już chyba jakoś ci idzie?
No idzie, kurde, ale miasto nijak mi w tym nie pomogło. Tutaj nawet sprzątaczka to najlepiej żeby miała szwedzkie wykształcenie i nazwisko.
No ale tak. Przez chwilę zapomniałam o tym wszystkim cieszyłam oczy słońcem i kolorami.
Przez dwa dni jak było tak, na trzeci dzień się odmieniło.
Niebo się zasnuło…i tyle.
Znowu szarość. I ciemno.
Ada opowiedziała o pierwszej z najważniejszych chwil w swej opowieści. Boję się to teraz przeczytać, bo nie wiem czy czy to się da czytać, a nie wiem czy zmuszę ją by opowiedziała to w inny sposób.
Pamiętacie jak poszła na Sylwestra? Staram się nie walczyć, szkoda energii.
A dziś moja córka ma urodziny. I musimy z PannąS kupić prezent.

2 myśli w temacie “82

  1. U nas dzisiaj pada. Za oknem widzę kolorowy klon, ale dzisiaj liście zgaszone, smutne i przemoknięte. I co teraz będziemy fotografować?
    A dla Córki przekazuję serdeczne życzenia dobrego życia 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s