81.

No i wracamy do codzienności.
Słońce Neapolu jakoś zbladło i stało się nierealne.
Tu, na miejscu jesień w pełnej krasie. Mieni się kolorami, sypie liśćmi i kasztanami. Pachnie listopadem. Nieeeee…nie mogłabym żyć w Neapolu. Brakowałoby mi deszczu i jesieni. Choć na listopad, grudzień, styczeń i luty chętnie przenosiłabym się w jakieś cieplejsze miejsce.
PannaS stęskniona niemożebnie zmusiła nie-zięcia by ją do nas choć na trochę przyprowadził w sobotę z samego rana. Dostała kupioną w Neapolu granatową sukienkę i biały, kudłaty kubraczek oraz cukierki i odłamek skały z Wezuwiusza.  Wszystko okazało się dla niej skarbem.
A wczoraj zmiękczyła serce dziadka cichymi łzami gdy odbierał ją od koleżanki i spędziła u nas kilka godzin.
W piątek zabierzemy ją ze szkoły i będzie z nami do soboty. Obiecaliśmy basen bo chce się nam pochwalić, że umie pływać.
Och, jak mi się nie chciała dziś pracować.
A na spacerze z psem znowu w głowie „pisałam”. Ada, przycichłszy na czas urlopu, domaga się teraz uwagi ze zdwojoną siłą.

2 myśli w temacie “81.

  1. Ada? Coś nowego piszesz? A co z tamtą książką, jeśli można zapytać, dzieje się coś? Cudną miałaś tę wycieczkę, zazdroszczę! Mnie może za rok się uda, jak nic nie przeszkodzi. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Ada jest bohaterką „TAMTEJ” książki. Piszę ciąg dalszy…Pierwszą część wysłałam do jednego wydawnictwa ale nawet nie dostałam odpowiedzi, więc nie mam odwagi słać dalej. Ale piszę ciąg dalszy…czy ja wiem dla kogo?
      A wycieczka warta pieniędzy i wysiłku.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s