Z samego rana Ela mnie zaczepiła na gadu czy aby to nie był mój bus, który wczoraj staranował drzewo. Zatem spieszę dnieść, że nie, nie mój bus. Wypadek zdarzył się po przeciwnej stronie Miasteczka. Na szczęście. Także na szczęście – nikt nie zginął.
Swoją drogą i tak jestem pełna podziwu, dla małej ilości wypadków jakie mają miejsce na trasie Miasteczko-Olsztyn.Trasa do Olsztyna jest wąska, bardzo kręta , dziurawa i mocno zatłoczona. Jeżdżą auta osobowe, busy, autobusy, TIR-y polskie i rosyjskie bo droga prowadzi do przejścia granicznego. Cudem naprawdę wydaje mi się, że wypadków z udziałem busów na tej trasie jest tak niewiele, bo co dzień dojeżdżam tym środkiem lokomocji i widzę co się dzieje. Normą jest, że kierowca zabiera do pojazdu tyle osób ile jest chętnych. Nawet jeżeli te osoby potem stoją upchnięte jak sardynki. Normą jest, że bus jeździ z prędkością większą niż dopuszczalna. I to nie chodzi o te głupie 10km. Siadam zwykle blisko kierowcy to wiem ile ma na liczniku. Normą jest wyprzedzanie na podwójnej ciagłej, bo on zna tę drogę i wie, że dwie sekundy już będzie widział…Normą jest ścinanie zakrętów. Tak samo jak normą jest przemykanie na czerwonym świetle, bo zaraz za nim jest przystanek. Gdyby wczorajsza katastrofa miała miejsce przed Miasteczkiem mogłoby nie skończyć się tak jak się skończyło- bo w busie prócz siedzących ponad 20 osób byłoby co najmniej kilka stojących.
Od lutego rozpoczęły się prace przy budowie nowej drogi, omijającej niektóre wsie. Wycięto długi pas przydrożnego lasu, na polach pojawiły się spychacze. Plan zakłada , że przygotowywana trasa będzie gotowa do grudnia tego roku. Ja aż taką optymistką nie jestem, ale w końcu trasa będzie szersza, równiejsza i prostsza. Tylko, że wtedy, już nic nie będzie powstrzymywało znudzonego kierowcy pokonującego tę samą trasę po raz 5 czy 10 w ciągu dnia od przyciśnięcia gazu do dechy.
Zaczynam dojrzewać do zdnia w końcu tego egzaminu z prawa jazdy. Może wtedy będę miała choćby i w ogranicznym stopniu, ale jakiś tam wpływ na bezpieczne dojazdy do pracy.