Papierosy do Marcepanka doszły juz po tygodniu w dodatku obie przesyłki ( jedna była zwykła druga polecona) w tym samym dniu.
Natomiast paczki nie ma do dziś, tej co ją wysyłałam 30 kwietnia.
We czwartek poszłam na pocztę w Olsztynie i dowiedziałam się co następuje :
– paczka priorytetowa do Szwecji bywa dostarczana w okresie ok. 5 dni roboczych (ale nie ma obowiązku)
– po 14 dniach od wysyłki jeżeli wiem, że nie dotarła, to już właściwie mogę składać reklamację
– reklamację mogę złożyć w dowolnym urzędzie pocztowym ale najlepiej w tym gdzie paczkę nadawałam
– jeżeli paczka wysłana jako priorytetowa zostanie doręczona do adresata po dowolnym okresie ( nawet po 3 miesiącach) poczta może powiedzieć przepraszam. I już. Odszkodowań za opóźnienia poczta i ustawodawca nie przewidują.
– a w ogóle to w Poczcie Polskiej panuje porządek, nic nie ginie, wszystko dochodzi na czas, to ONI (zagraniaca a Szwedzi szczególnie) mają bałagan.
No to wieczorem poszłam na moją pocztę.
Pani w okienku gdy powiedziałam, że chcę zareklamować niedostarczoną przesyłkę westchnęła ciężko i zapatrzyła się w dal.
– A nie doszła? – zapytała mnie po chwili.
– Nie, nie doszła.
– A może ktos, kto z nim mieszka…?
Opanowałam chęć popukania pani w głowę
– Nie, to niemożliwe- pracują w jednej fabryce razem wychodzą do pracy i razem z niej wracają.- powiedziałam cierpliwie
– A to może adres zły?
No żesz!!! W gardle zaczynało mi bulgotać. Pomyślałam: jeszcze jedno pytanie debilne i rzucę się pani na krtań i przegryzę tętnicę.
Powściagnęłąm mordercze instynkty.
– Prócz tej, wysłałam jeszcze dwie inne przesyłki do męża i obie doszły, zatem adres jest dobry – wyjaśniłam.
– A tu pani wysyłała?- pani dalej wzdychała
– Nie, w Olsztynie-
Sięgnęła po leżący przed nią dowód nadania.
– A co było w tej paczce?
– To co tam napisane…
-A nie było..hm..wie pani..hmm…- wydukała, omijając mnie wzrokiem.
Ja nie wiem co tam takiego miało być, że się zakłopotała?
– Papierosy wysłałam inną przesyłką i doszły – wyjaśniłam słodko.
– A tu jest napisane filmy…może te filmy, to..no wie pani jakie…
Jest taka scena w "Powrocie do przyszłości" gdzie koleś wyżywa się na przyszłym tatusie Michaele.J. Foxa- puka go w głowę i pyta:Jest tam kto?!
Miałam chęć tak popukać panią. Ma szczęście w porą przypomniała mi się głupota niektórych klientów i złość mi trochę opadła.
– To były filmy sensacyjne, żadna pornografia, na dodatek nie piraty tylko oficjalne wersje dodawane do gazet. Po za tym były tam słodycze, plastykowe klapki oraz igła i nici…
Pani w końcu ( nadal wzdychając) podała mi jakiś papier do wypełnienia. Przy czym sama nie bardzo wiedziała co mam w tym papierze zaznaczyć i napisać.Nie potrafiła mi powiedzieć w jakim terminie dostanę odpowiedź. Ale wzięła mój telefon choć bez przekonania.
Dziś rano zadzwoniła inna pani i powiadomiła, że w mojej sprawie jeszcze nic nie wiadomo.I, że nie podałam jekoego w razie czego oczekuję zadośćuczynienia za zagubioną paczkę. Powiedziałam: dzisięciokrotność opłaty pocztowej.
Pani westchnęła i powiedziała :
– Acha- i się rozłączyła.
Reklamacja
Papierosy do Marcepanka …