siedzimy rodzinnie przy śniadaniu, rodzice i my, dwoje dzieci. Ja i mój brat namiętni czytelnicy, czytamy wszystko, gazety, książki, reklamy, rozkład jazdy pociągów ( w kibelku), no i oczywiście etykiety :) I zajadając chleb z dżemikiem, brat bierze do ręki słoik i czyta skład.. …. A mama na to: nie obrzydzaj mi śniadania!!!
ale mi to pozostało i czytam w sklepach wszystkie etykiety :))))))
kod kreskowy 590 oznacza, że produkt pochodzi z Polski, teoretycznie. W praktyce może być oparty o surowiec np. z Ukrainy ( zboża z wagonów nie przebadane pod kątem pestycydów i mykotoksyn) i tego nie sprawdzimy. Kod wskazuje skąd produkt jest importowany. E to są zasadniczo dodatki chemiczne.
czasem lepiej z nie wiedzieć… 😁 A tak na serio, to przemawia do mnie też zapobieganie grzybom i bakteriom – wiesz, że takie małe grzybki na jabłkach, takie czarne plamki, są jedna za najbardziej rakotwórczych substacji w żywności?
Te wszystkie napisy to coraz mniejszymi literkami pisane. Odwiedziłam dwóch okulistów, siła szkieł bez zmian. Pozostaje lupkę nosić. A jabłka kupuje zapakowane w woreczki foliowe z nazwą sadu i tu jestem spokojniejsza.
Wracając do siły szkieł to być może cukrzyca daje znać o sobie . Dodatkowo mam zrobić badanie Doppler tętnic szyjnych.
Tak
PolubieniePolubione przez 1 osoba
hehehe 🙂 mam takie wspomnienie z dziecinstwa:
siedzimy rodzinnie przy śniadaniu, rodzice i my, dwoje dzieci. Ja i mój brat namiętni czytelnicy, czytamy wszystko, gazety, książki, reklamy, rozkład jazdy pociągów ( w kibelku), no i oczywiście etykiety :) I zajadając chleb z dżemikiem, brat bierze do ręki słoik i czyta skład.. …. A mama na to: nie obrzydzaj mi śniadania!!!
ale mi to pozostało i czytam w sklepach wszystkie etykiety :))))))
PolubieniePolubienie
Basia! Też czytałam wszystko, zwłaszcza w kolejkach w sklepach 😀
Etykiety czytam od niedawna… choć czasem wolałabym nie wiedzieć czym nas faszerują
PolubieniePolubienie
Czytam… Ale po części macham ręką. Zaczęłam wnikliwie czytać, jak syn miał dietę wybiórczą. Przeraził mnie skład tych „zdrowych” produktów.
PolubieniePolubienie
nie ma siły: jak człowiek chce się zdrowo odżywiać to musi sobie sam to jedzenie przygotować. A jeszcze najlepiej to sam je sobie wyhodować…
PolubieniePolubione przez 1 osoba
czytam jakie E zawiera i patrzę na kod kreskowy czy jest 590 🙂
PolubieniePolubienie
co oznacza 590 na kodzie kreskowym?
E mi nic nie mówi… ale jak jest więcej niż dwa to staram się nie brać. No chyba, że czipsy ziemniaczane 😀
PolubieniePolubienie
kod kreskowy 590 oznacza, że produkt pochodzi z Polski, teoretycznie. W praktyce może być oparty o surowiec np. z Ukrainy ( zboża z wagonów nie przebadane pod kątem pestycydów i mykotoksyn) i tego nie sprawdzimy. Kod wskazuje skąd produkt jest importowany. E to są zasadniczo dodatki chemiczne.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Czytam, ale się nie przejmuje za bardzo. Choć im krótszy tym lepszy.
PolubieniePolubienie
jakiś czas temu odkryłam, że do każdej mąki pszennej jest dodana askorbina. Ciekawe po co
PolubieniePolubienie
czasem lepiej z nie wiedzieć… 😁 A tak na serio, to przemawia do mnie też zapobieganie grzybom i bakteriom – wiesz, że takie małe grzybki na jabłkach, takie czarne plamki, są jedna za najbardziej rakotwórczych substacji w żywności?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Żartujesz?! W tym miejscu jabłka są najsłodsze! Oooo…
PolubieniePolubienie
Nie obrzydzajcie mi jabłek 🙂
PolubieniePolubienie
Po prostu jedz te bez plamek
PolubieniePolubienie
Te wszystkie napisy to coraz mniejszymi literkami pisane. Odwiedziłam dwóch okulistów, siła szkieł bez zmian. Pozostaje lupkę nosić. A jabłka kupuje zapakowane w woreczki foliowe z nazwą sadu i tu jestem spokojniejsza.
Wracając do siły szkieł to być może cukrzyca daje znać o sobie . Dodatkowo mam zrobić badanie Doppler tętnic szyjnych.
PolubieniePolubienie
Masz rację: te napisy to faktycznie coraz mniejsze, w dodatku na błyszczącym tle…
PolubieniePolubienie