55/2021

Zaszczepili mnie Pfizerem (ludzie zwykle się o to pytają, nie wiem po co, i nie mam pojęcia czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie). Druga dawka 1 lipca.
Dziwne, że przed szczepieniem nikt mnie nie zapytał czy jestem zdrowa. Nikt nie zmierzył temperatury choćby zdalnym termometrem…
Pyk-pyk. I po wszystkim.
Wieczorem trochę ciągnęło w ramieniu. Rano też, ale luzik.
Ale po południu zaczęło się robić niefajnie. Najpierw poczułam rozdrażnienie, więc oberwało się eMowi za intrukcje jazdy typu „jedź tam” podparte machaniem ręką. Noż k.a! Jak jadę to patrzę w przód, żeby nikogo nie rozjechać i nic nie uszkodzić, a nie na to co mi z boku małżonek pokazuje.
Jak wysiadał, noga mi się omskła z hamulca i samochód zaczął jechać. O co on się naturalnie obraził, że chcę go przejechać. Może chciałam.
A potem jeszcze poczułam się śmiertelnie zmęczona.
I ramię całe bolało jak głupie.
Spałam trzy godziny po południu.
A potem było mi strasznie gorąco. Bolała ręka. I gardło. I cały człowiek był taki lekko obolały. Po trzygodzinnej drzemce nie mogłam zasnąć o 22. Obejrzałam Niebiańską Plażę z Di Caprio. Dziwny film. Ale muzyka, zwłaszcza ta z plaży, fajna.
Usiłowałam przy tym nauczyć się robienia poncho na szydełku.
Ale jak o 24 kładłam się spać, to ręka już prawie wcale nie bolała, a temperatura ciała była mniej więcej normalna.
Wstałam przed 6. Wyspana.
Ręka nie boli. Człowiek czuje się normalnie.
Męża nadal mam chęć przejechać 😉

21 myśli w temacie “55/2021

  1. Muzykę do The Beach skomponował Angelo Badalamenti (ten od Twin Peaks). Dobrze, ze głowice się uzbrajają. Ja mam w poniedziałek druga dawkę. Mój Szanowny jest już tez po pierwszej.

    Polubienie

      1. Masz racje. Mnie się gdzieś w głowie majaczyło, ze Badalamenti. Poszukalam w sieci. Różni artyści – Moby, Brian Eno, Junkie XL i paru innych.
        Byłam na tej plaży na wyspie Koh Phi Phi lata temu, jeszcze przed tsunami z 2004 roku. W czasach kiedy raczkowaliśmy z podwodna fotografia.
        Film lubie. Soundtrack odkrywam na nowo.

        Polubienie

  2. My dziś wieczorem, pewnie Phizer trafi się i nam. Sporo osób narzeka na ból ramienia. Jak co to jutro niedziela, mamy dzień na dojście do siebie.
    U nas po tradycyjnym- come stai? następne pytanie to czy się już się szczepiłeś a jak jeszcze nie to na kiedy masz termin.

    Polubienie

  3. Mojej koleżance po pierwszej dawce szczepionki włączył się motorek w kuprze. Koło 18 dostała zastrzyk, wstała o 5 następnego dnia niczym młody bóg, popędziła na działkę, opieliła zagonki, popodlewała, posadziła zacny kawał ziemniaków i w ogóle nie czuła zmęczenia. Do tego nastrój jej się poprawił – generalnie jest osobą wiecznie narzekającą – a tu niespodzianka – wszystko jej się podoba, zadowolona… Do dziś się zastanawiam, co tam jej wstrzyknęli… 😀

    Polubienie

Dodaj komentarz