Nie mogę spać. Możliwe, że powodem jest Tośka rozwalona na środku łóżka. Centralnie na środku i w poprzek. Co te zwierzaki mają, że się właśnie tak kładą?
Ale chyba w ogóle nie mogę spać. Zmuli mnie pewnie jak wypiję kawę i będzie trzeba psa na spacer zabrać. …Ych…jeszcze ze dwa miesiące. Może mniej.
Ach! Sylwester!
Jak spędzasz Sylwestra? Czekam aż sam zejdzie.
Wiem, suchar, ale to o mnie. Dialog taki z eM przeprowadziłam:
– Otwarty jutro System? (chodzi o System Bolaget – sieć sklepów z alkoholem, jedyne miejsce gdzie można się zaopatrzyć w alkohol)
– Tak, to nie będę się teraz pchał, jutro sobie kupię tego szampana. Ale małego. Lubię szampana.
– A ja zależy kiedy…Co innego pić w cieple, a co innego na Torget jak pizga…To już bym wolała glogg.
– A mi nie przeszkadza.
….
– Wybierasz się na Toregt?
– Tak, a co?
– Ale chyba nie oczekujesz, że ja…
– Nawet mi do głowy nie przyszło.
– Ok. To spoko.
Szczerze to nie wiem czy cieszyć się z wypracowanego po 30latach małżeństwa porozumienia czy smucić. Nic nie muszę. I nie mam zamiaru.
I tylko czasem wyrzuty sumienia, że moja samotność i odstawanie zmusza kogoś innego do tego samego. Ale czy zmusza?
Dylematy jak zawsze.
No, ale co zrobić jak ja już nie mogę i nie chcę zmuszać się do życia pod durnowate dyktando większości. Większość chce imprezy z okazji zmiany daty, z okazji cyferki na koncie życia, z okazji czort wie czego jeszcze. Bo 2000 lat temu ktoś się najpierw urodził, a potem zmarł(podobno). I pyta mnie ta większość z uporem godnym lepszej sprawy, że skoro nie wierzę to czemu świętuję.
Bo mnie, k.a, zmuszacie! chciałoby się odrzec. Rodzina, system itd.
I teraz ten durny Sylwester. Dla większość powód by imprezować. Koniecznie głośno i ze strzałami. A jak rano wyjdę z psem na wymiecione z ludzi ulice to będę się potykać o śmieci, plastikowe rozgniecione kieliszki, rozbite butelki i rzygowiny. Ale musi być FUN, nie?
Więc bawcie się z umiarem, nie śmiećcie i na litość boską: nie strzelajcie!
A podsumowanie roku to najlepiej oddaje piosenka Krzysztofa Daukszewicza. Inna rzecz, że taka stara a wciąż aktualna.
Pan Styczeń plany miał genialne
Lecz Luty je podobno schrzanił
A Marzec premię za nich zgarnął
I miesiąc był na bani
Zaś Kwiecień tylko kombinował
Jak zostać równym wojewodzie
A Maj pierwszego wyszedł z domu
Do dzisiaj jest w pochodzie
Pan Czerwiec duże wziął kredyty
I mieszka w Wiedniu – głosi fama
Wczasował Lipiec, milczał Sierpień
Bo czegoś się załamał
A każdy dalszy to bohater
Więc z miejsca tracisz cały tupet
Bo jak tu karać, gdy historia
Tym mocniej biła w dupę
Wiktorie tylko albo cięgi
A wszystko inne im się biesi
Więc szkoda, Nowy, twej mitręgi
Ja idę się powiesić
A Nowy na to – Dam se radę
Bo na ich wzór jam jest poczęty
Z Kowalskich była moja Mama
Więc znam się na szajbniętych
Hej! W takim razie życzę, by ta noc minęła bezboleśnie. A ja obiecuję, że nie będę strzelać, śmiecić i umierać.
PolubieniePolubienie
Okopię się w moim kącie pod lampą, z drutami, serialem i książką. Pójdę spać jak poczuję, że chcę spać a czy to będzie 20 czy 2 to nikt nie wie…Tylko wolałabym bardziej o 2 bo wtedy przestaną idiocie napieprzać petardami/fajerwerkami pod oknami.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ja też nue mam ochoty świętować. Bo i bez mojego świętowania Nowy przyjdzie. Ale niech nam sie w nim wiedzie.**
PolubieniePolubione przez 1 osoba
A dajcież spokój ze świętowaniem. Tyle tych zmian roku już przeżyłam, że wiem, że sama cyferka niczego nie zmieni. Nie stanie się cud i żadna zmiana daty nie zmieni ani nas ani naszego życia na lepsze.
Miej się dobrze Luciu ZAWSZE
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jutro rano wyjeżdżam na parę dni na rancho nad morzem, zostawiając dom i psy pod opieką Starego. Muszę poocieplać drzewka, róże i inne takie. Może uda mi się odnowić jakąś szafkę do kuchni, bo czekają. Położę się wcześnie, pewnie koło północy obudzą mnie fajerwerki i jazgoczący pies, bo on nienawidzi strzelania. Potem znów pośpię, przynajmniej do 6.
Cholera… Już strzelają, pies się wkurza….
A tak w ogóle – oby nowy był lepszy niż stary. Czego sobie i Wam życzę.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Rancho nad morzem brzmi dobrze. Ale nie wiem kim jest Stary. Mąż?
PolubieniePolubienie
Mąż. Starszy 4 miesiące, więc zasługuje na owo zaszczytne miano 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Też nie cierpię tego przymusu! Święta upłynęły, na szczęście, spokojnie. Teściowa w szpitalu, teść też się nie nadaje, więc nie było przymusowego spędu rodziny 😉
A sylwestra już mam „przygotowanego”. Kupiłam sałatkę, żebyśmy mieli co skubnąć i ciasto. Będziemy czytać, może jakiś film obejrzymy. Pogoda paskudna, pada co chwila, a na dodatek wieje, że głowę urywa…
Spokojnego Nowego Roku, Kaśka!
PolubieniePolubienie
Spokojnego Ewa!
PolubieniePolubienie
Mam plan: juz dziewiata, wiec pora pomyslec o spaniu, zgarnac jakis film do poduchy i wieczor zalatwiony! Mieszkam na odludziu wiec nic nie powinno zaklucac spokojnosci mojego snu, choc chyba w ubieglym roku robilam zdjecia fajerwerkom przez okno. Mam nadzieje, ze jutro bedzie cieplej i pojezdze dluzej na rowerze, bo -14 jak dzis na dluga przejazdzke nie pozwala (rece zbyt marzna).
Zdrowia i pomyslnosci w Nowym Roku!
PolubieniePolubienie
-14! Matko bosko!!! Toż w Szwecji, w Zachodniej Gotlandii to najstarsze Szwedy chyba tylko takie mrozy pamietają!
Ciepłości!
PolubieniePolubienie
W mieszkaniu mam cieplo, nawet sweter nie jest potrzebny:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
A my po raz pierwszy w życiu idziemy na zorganizowany wieczór. Ale żeby nie było, prawie schronisko w górach, jedyne atrakcje to jedzenie i trunki. Będziemy we dwójkę z psem, oby za mocno nie strzelali bo się biedak bardzo boi. Liczymy na sympatyczne towarzystwo do wspólnego biesiadowania.
Spokojnego, oby nie gorszego 2020 roku dla Ciebie i twoich bliskich, z Tośką włącznie.
PolubieniePolubienie
To bawcie się dobrze w dobrym towarzystwie!
PolubieniePolubienie
Kasiu, pocieszam, nie Ty jedna masz do sylwestra takie podejście, dla mnie to zawsze był najtrudniejszy dzień w roku, bo dodatkowo moje urodziny, nie muszę tłumaczyć? Z wiekiem nauczyłam się sobie z nim radzić, im starszy człowiek, tym łatwiej mu wrzucić na luz, na szczęście 😉
Samego dobrego życzę w 2020 🎈
PolubieniePolubienie
Matko kochana…Gorsze od urodzin w Sylwestra jest chyba tylko urodzić się w Wigilię i dostać na imię Ewa lub Adam …
Tak, ja z wiekiem też nauczyłam się traktować ten dzień tak, by nie bolało. Nie robię bilansów życiowych, horoskopy czytam dla zabawy, czasem je nawet zachowuję by za rok sprawdzić co się spełniło. Oczywiście nigdy ani ta wilka miłość, ani wielkie pieniądze się nie ziszczają. Jedyne co sumuję to ilość przeczytanych książek. A i to bez przywiązywania wielkiej wagi do cyferki.
PolubieniePolubienie
No, mam na imię Ewa 🙂
PolubieniePolubienie