Wszyscy się teraz chwalą kiszonkami, dajcie spokój, gdzie człek nie spojrzy tam słoje z różnościami.
No to postanowiłam ukisić coś i ja. Tylko nie wiem co i ile bo nie wiem czy lubię.
Pomyślałam, że na początek wrzucę brukselkę, kalafiora i buraka.
Brukselkę lubię, kalafiora tez. Buraków nie bardzo, ale bardzo chcę się do nich przekonać bo to samo dobro jest podobno i warto spożywać, zwłaszcza jak się mięso omija wielkim łukiem, a i ze strączkami się zawarło pakt o nieagresji.
Poza tym podobno barszcz wigilijny na kiszonych burakach to coś całkiem innego niż z buraków świeżych.
Zrobię mało, bo jak wywalę to bez żalu, że jedzenie marnuję.
Poza tym to nic.
Siąpi, leje na zmianę, czasem strzeli słońcem na chwilę. Ale w dzień słupek „rtęci” sięga 14-15 stopni oraz wieje słabo, to mnie to jakoś godzi z jesienią.
Za tydzień startuje festiwal światła w sąsiedniej gminie.
Znalazłam ebooka na yt co mi się podoba więc słucham, „drutuję” lniany sweterek-narzutkę na przyszłe lato, i dałam se na luz z filmami.
Zozo była we czwartek, znów robiłyśmy zdjęcia, bo wyjątkowo ciepło i słonecznie było. Mama kupiła Zozo ciemne dżinsy ogrodniczki. W połączeniu z czarną bluzką i włosami zebranymi w węzeł na czubku głowy Zozo nagle stała się taka „dorosła”. Na szczęście za chwilę włożyła czerwoną bluzę w serduszka, rozpuściła włosy i znów była babciną malutką wnuczusią. Ale kurde rośnie coraz szybciej. I coraz fajniej nam się gada.
I tyle.
Potwierdzam, że barszcz wigilijny z buraków nie kiszonych ma się jak ” cynowa misa do miesiąca”. Ukiś same buraki, bo z brukselką jakoś nie mam zaufania. 🙂
PolubieniePolubienie
Nastawiłam dwa słoje: w jednym brukselka i kalafior w drugim same buraki. Ale nie wiem czy robię to prawidłowo.
Lucia, a ty kisiłaś buraki? Może powiedz jak to zrobić?
PolubieniePolubienie
Zawsze kiszę na święta i nie tylko. Do kamiennego garnka albo słoja włóż pokrojone na cienkie plastry buraki. Można też zetrzeć na grubej tarce. Dodać sól i sporo czosnku pokrojonego. Zalać przegotowaną letnią wodą tak żeby przykryła buraki. i obciążyć talerzykiem. Tak, żeby buraki ciasno leżały. Można dodać skórkę razowego chleba t wtedy szybciej się ukisi. I to wszystko. Po kilku dniach jest gotowy. 🙂
PolubieniePolubienie
Do tego roku kisilam tylko kapuste. Sprobowalam ukisic pomidory, ale choc smakowo sa calkiem calkiem, to za miekkie jak dla mnie.
PolubieniePolubienie
Ja właśnie podejrzewałam, że pomidory mogą być za miękkie. Gdzieś czytałam, chyba u Starej Jędzy, że pomidory najlepiej się kisi zielone. No ale dla mnie to niedostępny luksus.
A ja nie lubię niczego co ma konsystencję papkowatą. Poza tłuczonymi ziemniakami, ale te nie mogą być wilgotne
PolubieniePolubienie