Święta już pojutrze. Bo u nas już w piątek.
A ja umyłam okno w kuchni. Jedno. Oraz ugotowałam gar bigosu.
Nie chce mi się.
Te święta są w ogóle bez sensu.
Święta już pojutrze. Bo u nas już w piątek.
A ja umyłam okno w kuchni. Jedno. Oraz ugotowałam gar bigosu.
Nie chce mi się.
Te święta są w ogóle bez sensu.
Też mam takie wrażenie, nie wiem, dlaczego.
PolubieniePolubienie
Może ta pogoda…
Może coś w powietrzu…
PolubieniePolubienie
Dokładnie tak samo uważam. Już mam nerwa nie wiedzieć czemu…
Poza tym od wczorajszego popołudnia koszmarnie boli mnie głowa. Koszmarnie! Ale nic dziwnego. Wczoraj bezchmurne niebo, a dzisiaj szaro i pada biała ciapa.
Zrobię białą kiełbasę z cebulą, mam śledzie, wędlinę i sałatkę. Oraz mazurka i makowiec.
Kupiłam bukiet tulipanów, dwie hortensje pięknie kwitną na parapecie. Zapas kawy i książek też jest. Planuję zaszyć się pod świeżo upranym, pachnącym kocykiem, i schować się do swojego świata. I tak przetrwam 🙂
PolubieniePolubienie
a mnie właśnie rozkłada jakaś infekcja…więc perspektywa taka sobie. A za oknem (ze smugami, bo myłam w słońcu i z Pomocnikiem) słońce i nawet jakieś normalne temperatury. A ja ni rączką ni nóżką…
PolubieniePolubienie
Święta mają sens dla osób wierzących…Dla tych dalej od Boga, to czas wypoczynku i oczekiwania na wiosenne ciepło…I tego radosnego oczekiwania życzę tym co w Szwecji żyją…
PolubieniePolubienie
i wzajemnie
PolubieniePolubienie