72.

Trochę mi się wczoraj przykro zrobiło…Choć nie, nawet nie przykro. Zła po prostu byłam.
W Klubie Foto co roku wydajemy kalendarz. Nasz sponsor zwykle wybiera jakiś temat przewodni, a my potem nadsyłamy swoje zdjęcia. Czasem jest ich mniej, czasem więcej. Z tych zdjęć następne poprzez powszechne klubowe głosowanie wybieramy zdjęcia które ostatecznie znajda się w kalendarzu.
W tym roku temat to pejzaż czyli najbardziej popularny temat wśród fotografujących. Wysłałam swoich jakieś 20 zdjęć i liczyłam się z tym, że każdy z klubowiczów też mniej więcej tyle wyśle.
Jakież było moja zdziwienie gdy na ścianie zobaczyłam jakieś 60 zdjęć. A w tym…ani jednego mojego. Ani jednego.
Zdziwiłam się i zapytałam czy to wszystkie zdjęcia. Nie, było około 200 więc wybrali te, które uznali, że się najlepiej nadają.
Jak wiadomo z gustami się nie dyskutuje, ale.
Naprawdę?  Ani jedno moje zdjęcie im się nie spodobało? ANI JEDNO?! Spodobały im się sterty kamieni gdzie nie było kompletnie na czym oka zatrzymać, mętny, szary odmęt wodny, pojedyncza przylaszczka w suchej trawie, wiatrak, który niczym się nie wyróżniał od setki innych zdjęć, polana pokryta śniegiem – zdjęcie kompletnie bez jakiegokolwiek wyrazu… Z tych zdjęć trzeba było wybrać 18. Naprawdę starałam się, ale w efekcie może 10 było takich co uznałam za fajne, pozostałe wybrałam zwyczajnie na chybił trafił.
To nie jest tak, że ubodło mnie to, że żadnego moje zdjęcia nie było.To nie jest urażona ambicja.  Naprawdę, gdyby to, co wybrano było naprawdę piękne, to nie miałabym żadnych obiekcji, ale wg mojego odczucia zdjęcia, które wybrano były po prostu nijakie, nieciekawe, kompletnie bez wyrazu. Szczerze mówiąc miałam odczucie, że na ścianie omyłkowo powieszono to, co zostało odrzucone.
I teraz biję się sama ze sobą czy by jednak do kolegów nie napisać maila.
A co mi tam…
Nie umiem gadać o niczym.
Ochrzaniłam ich, że jak planują wycieczki to niech dają informacje o tym, że gdzieś tam się będzie szło bo nie każdy zna wszystkie place w okolicy (inna historia, na wpis o dziwacznych obyczajach tubylców) i nie każdy jest na wędrówkę przygotowany i sprawny.
Nie piję kawy wieczorem i zazwyczaj nie jem kanapek.
Mówię jak mi się jakieś zdjęcie podoba. Jak nie- to czasem też mówię.
Czy mogę być jeszcze większym dziwakiem?
A dlaczego mam opory przed napisaniem, że wybrane zdjęcia w ogóle mi się nie podobały?
Może dlatego, że pokazać co czuję to się odsłonić. Po co mają wiedzieć, że mnie to jakoś poruszyło.
Chyba zamówię sobie własne kalendarze i rozdam moim znajomym i klientom.

16 myśli w temacie “72.

  1. Po pierwsze – dzięki za namiar na Knopflera – musze koniecznie posłuchąc, uwielbiam jego głos
    Po drugie – jakbyś wydała kalendarz z pejzażami z rowerem – kupiłabym kilka!
    Po trzecie – wiem, że bezsennośc nie śmieszy, ale najwyraźniej jedynym lekarstwem jest cukierek, a nie tabletka 🙂
    Po czwarte – zdjęcie córki jest rzeczywiście zarąbiste!

    Polubienie

    1. Batumi,
      od kilku lat toczyła się w mojej duszy wojna pomiędzy miłością do Pink Floyd, Sting i Marka. Ostatnimi czasy, ponieważ Floydów nie ma, a Stinga styl jakoś zaczyna się rozjeżdżać z moim gustem tak więc Mark się wysuwa na prowadzenie. Tym bardziej, że jego teksty chwytają mnie niemal zawsze za serce. I co najdziwniejsze – ja te teksty najpierw próbuję zrozumieć ze słuchu, potem doczytuję oryginał i na końcu czytam tłumaczenia na polski i upewniam się, że dobrze zrozumiałam.
      No i jest coś takie w Sułtanach Swingu, że choć słucham tego od lat czterdziestu to za każdym razem daję się ponieść rytmowi, muzyce i genialnemu tekstowi.
      No kocham człowieka po prostu.
      Kalendarz jak się namyślę i zrobię to może po prostu dam ci w prezencie 😀 Albo wyślę na jakąś Twoją aukcję – ty kupisz a pieniądze pójdą na szczytny cel
      Zdjęcie córki..o którym piszesz?

      Polubienie

  2. Te są piękne! Zwłaszcza podoba mi się to pierwsze, z zaśnieżonym rowerem i to drugie, z psem i maki i jeszcze licząc od końca: drugie, trzecie i czwarte. Gratuluję, ja niestety nie potrafię.

    Polubienie

    1. Ten zaśnieżony rower tez lubię. Mam jeszcze takie fajne sroki w śniegu z tego samego dnia. A to drugie od końca, z zaśnieżoną plażą o zachodzie słońca jest moim ulubionym/

      Polubienie

  3. Najpierw pomyślałam – napisz i wygarnij. A teraz nie wiem. Może nie warto… A może jakaś dyskusja by się przydała – czemu akurat takie wybrano? Ech, psiakostka! Życie artysty łatwe nie jest. Ja tam lubię Twoje zdjęcia 🙂

    Polubienie

    1. No właśnie. Też najpierw pomyślałam, że wygarnę. Teraz sądzę, że rozsądniejszym będzie spokojne zapytanie (przy następnej tego typu akcji) kto wybierał i czym się kierował. Oraz zaproponuję, żeby jednak selekcję też przeprowadzać bardziej demokratycznie.

      Polubienie

  4. A może wystarczyłoby zmienić zasady selekcji. Każdy wysyła określoną ilość zdjęć, najlepsze trzy, pięć, dziesięć, zależy ile was jdo wyeksponowania a potem już mogą zostać wybrane przez komisję do druku. I tu już nie ma zmiłuj, wybiorą wg gustu albo sympatii ale przynajmniej każdy zobaczy swoje zdjęcia na ściance.
    Może lepiej zasugerować nie polemizować

    Polubienie

    1. teraz wysyłaliśmy po 3 zdjęcia na każdy miesiąc czyli każdy mógł wysłać 36. Nie każdy wysłał tyle i nie każdy członek klubu brał udział. Było jakieś 180 zdjęć. Te wybrane, co zawisły na ścianie nie były już opatrzone nazwiskami a jedynie ponumerowane od 1 do końca.
      Ja w ogóle wpadłam na pomysł, by w ogóle zamiast te zdjęcia drukować opublikować je w zbiorczym albumie na naszej facebookowej stronie. I wygrywają te najczęściej lajkowane. problem z tym, że w klubie średnia wieku jest 65 😀

      Polubienie

  5. Knopfler dołączył do mnie w pracy. Też przez Ciebie 🙂

    Wszystko inne rozumiem, ale nie rozumiem, dlaczego jeśli tematem zdjęć są pejzaże, to dlaczego pojawiają się zdjęcia natury w detalu? Pejzaż – krajobraz – przestrzeń. A nie pejzaż – natura – detal. To mi zgrzyta najbardziej (pewnie dlatego, że nie widziałam tych zdjęć, mogłoby zazgrzytać coś innego ;))

    Polubienie

    1. Który Knopfler? Trucker? Bo ja teraz katuję Privateering i powiem Ci, że też zacna. Choć mocno inna od Dire Straits. Taka bardziej amerykańsko-bluesowa. Tak mi się w każdym razie kojarzy.

      Polubienie

      1. Drugie, trzecie, dziewiąte, dwunaste (ale nie w kategorii pejzaż), siedemnaste i osiemnaste. Oraz prawdopodobnie dziewiętnaste też, ale nie jestem pewna, co widzę (tutaj mocno miniaturka szkodzi). Te podobają mi się bardzo.
        Ale osiemnaste jest… ach. Jeszcze pół kroku bardziej niż te wszystkie, które bardzo 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s