73. chyba 73.

Tosia przyszła, położyła łeb na łóżku i zaczęła mi pufać w twarz. Odwróciłam się tyłem. Piesio grzeczny wszedł na łóżko, zwinął się w kłębek w narożniku, westchnął ciężko i postanowił przeczekać. Zatem to nie piesio mnie zerwał tylko wyrzuty sumienia…
Poranne ablucje skrócone do umycia zębów, dres, buty, acha… jeszcze sobie kawę wstawię, ciasteczka, woreczki…chodź piesiu.
Kwadrans przed dziewiątą. Słońce nisko. Wciągnęłam rześkie powietrze. (W mieszkaniu grzeją kaloryfery a termostatów nadal brak, więc mimo otwartego całą noc lufcika w sypialni zaduch, w kuchni, przedpokoju i łazience tez. Zgłupieli do reszty. W nocy 10 stopni po co tak hajcować? )
Powietrze pachniało jesienią. Niskie słońce prześwietlało złote liście na lipach. Dmuchnęło lekko i posypało złotem. Poszłyśmy do parku. Ulica jeszcze pusta, więc nie musiałyśmy iść do przejścia tylko na wprost, Tosię nieodmienne coś fascynuje w tamtym miejscu, a może właśnie to, że tam akurat rzadko chodzi bo to nie po drodze do pasów?
W parku też cisza. Kaczki się chlapały w stawie. Na placu zabaw mały chłopczyk i jego tata. Pac. Pac-pac. Pac. Znowu lekko powiało i posypały się kasztany.
Jak ja lubię takie ciche poranki, w takie jesienne dni. Ten spokój wszędzie. To rześkie powietrze. I te barwy wszystkie, na tle błyszczącej w słońcu rzeki albo błękitnego nieba.

Wczoraj córcia przyszła ze zdjęciami i dwiema butelkami wina. Byli na wakacjach w Grecji. PannaS także.
Zdjęcia piękne. Wino…hm. Pierwsze było zwykłym kwachem, jeszcze musującycm, śmierdzącym drożdżami. Jeśli młode beaujolais tak smakuje to się cieszę, że nie dane mi było spróbować. Drugie wino siłą rzeczy powinno być lepsze. I było. Jakby to powiedzieć.
Pierwsze było dobre na jeden malusieńki łyk. Łyczek. Drugie było lepsze. Tak na dwa łyki. 😀 Ale butelka ładna, z tą etykietą z greckimi literami.
Teraz piję kawę w kubku z Grecji.
A za tydzień będę piła kawę w Neapolu.
Zaczynam się stresować

2 myśli w temacie “73. chyba 73.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s