Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wcześniej była tak napięta przed podróżą.
Strach przed lotem, to jedno, ale żeby takie napięcie, że nie jestem pewna co spakowałam i czy na pewno wzięłam to co konieczne?
Wszak konieczne są tak naprawdę dokumenty i karty bankowe -są w portfelu, okulary i telefon, odprawa oraz aparat.
Aparat w plecaku, tamże portfel, paszport na wszelki wypadek też, oraz okulary. Telefon koło mnie.
To o co te nerwy ?
I po co te myśli o słowach ostatnich ( w razie czego)..?
Łyknęłam zieloną! Przynajmniej napięcie przyprawiające o ból głowy odpuściło.
Opanuj się kobieto!