Lista

Nareszcie ktoś …

Nareszcie ktoś podszedł poważnie do zagadnienia i wrzucił listę „polecanek czytelniczych”
Tymczasem ja sama poszperałam na empikach, merlinach i publiach i innych biblionetkach i zbudowałam własną listę pozycji „do przeczytania”:

 

1. Intrygantki – Eric-Emmanuel Schmitt – bo uwiódł mnie Ulisses z Bagdadu
2.
Czas na mnie – Agnieszka Kowalska  – bo uwielbiałam Macieja Kozłowskiego 
3. Ostatni tacy przyjaciele – Tomasz Lach – bo kiedyś łyknęłam całego Hłaske na raz, co przypłaciłam ciężką depresją, a potem polubiłam jazz

4. Bajarz z Marakeszu – Roy Bhattacharya Joydeep – bo lubię wschodnie i południowe klimaty w literaturze

5. Prowincja pełna smaku – Katarzyna Enerlich – bo przeczytałam jedną jej książką i mam ochotę na jeszcze, a w jednej z nich miały się pojawić wiersze jednego z TriechMalczikow

6. Studnia bez dna – Katarzyna Enerlich ( patrz wyżej)
7. Podmorska wyspa – Isabel Allende – bo wciąż nie mogę znaleźć książki Dom Dusz 
8.
Pół życia – Jodi Picoult – bo brzmi ciekawie
9. Lista Pana Rosenbluma – Natasha Solomons – a ta jeszcze bardziej
10. Zanim dopadnie nas czas – Jennifer Egan – i ta też

A poza tym przywołuję wiosnę: już drugi bukiet tulipanów wstawiam do flakonu. A w pękniętym kubku, który kupiłam w Helsinkach (nie zauważyłam skazy) zasadziłam szafirki, które właśnie przekwitają.
Na pohybel padającemu, białemu pasukudztwu.

Wszystkim Kotom, nawet tym co mówią HAU, W ŚWIATOWYM DNIU KOTA życzę aby:
– miały dom
– a w tym domu przytulną kanapę
– a na tej kanapie miękkie kolana i chętną do głaskania dłoń
– i żeby ta dłoń równie chętnie rzucała zabawki  
– a koło kanapy stawiała miskę zawsze pełną
– i żeby nie było na świecie zwyrodnialców, którzy robią te straszne rzeczy jak zostawianie w lesie albo jeszcze gorsze

Bo pomyślcie tylko: jak wyglądałby nasz świat bez Kota ?
Bez sierści na ubraniach i w jedzeniu, bez rozsypanego wczesnym rankiem żwiru na drodze po której idziesz boso trąc zaspane oczy, bez miauczenia pod zamkniętymi drzwiami i nad pełną miską, bez maleńkiego kłębuszka zmieniającego się w nocy w ogromne, zajmujące pół łóżka zwierzę…itd.
Smutno by było, nie ?
Pogłaszczcie ode mnie wasze Futrzaki. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s