Brawo!

Jako mistrzyni …

Jako mistrzyni "posuniec doskonalych" nie mozesz przegapic takiej fajnej okazji jak wyjazd w dalekie strony.
Zacznij od tego, ze skumulujesz wszystkie poprzedzajce czynnosci na dwa ostatnie dni przed wyjazdem. Latajac jak z pieprzem pomiedzy zaliczaniem engieskiego, konczeniem kursu
nie zapomnij dolozyc sobie prania, przegladu letniej garderoby, gdyz pogoda bedzie ci sprzyjac i na te dni wlasnie przypadna niespotyka w tym miejscu i o tej porze upaly. Maz w ostatniej chwili zakomunikuje ci, ze dzien przed zamierza uprawiac zycie towarzyskie a corka poprosi o zaopiekownie sie jej dzieckiem. Furia z powodu mezowskiej niefrasobliwosci przeniesie sie na corke, ktorej odmowisz pomocy. To posuniecie zapewni ci dodatkowe wyrzuty sumienia i podniesie furie do czerwonej kreski. Dzieki temu w pranie, ktore normalnie zajmuje ci pol dnia, zrobisz w zaledwie cztery godziny.
Kiedys juz odrobisz pranie, przypomnisz sobie, ze spodnie lniane, jedyne nadajace sie na majowy upal stulecia w Szwecji, wymagaja podszycia. Maszyna zacznie stroic fochy, dzieki czemu poziom twoej furii przekroczy stan alarmowy i para bedzie ci isc z uszu.
Maz wracajacy ze spotkania towarzyskiego, jeszcze odrobinke dolozy do pieca obwiniajac wszystkich w okolo o robienie mu balaganu w plytach do ktorych nikt poza nim nie zaglada oraz zazdajac ci glupie pytanie o powod dla ktorego nie jestes w sosie. Zeby uniknac morderstwa umkniesz do lazienki. Nie zapomnij – taki stan to idealna pora na golenie nog. Zmeczenie i zlosc pewnie poprowadza twa reke do wykonania gustownych sznytow w miesjcach nabardziej ukrwionych i najmniej wygodnych dla plastra.
Tak przygotowana poloz sie spac pilnujac by nie stalo sie to wczesniej niz okolo polnocy. Jesli emocje nie dadza ci zasnac nie zapomnij, ze masz takie fajne biale mloteczki. Polknij jednego rowno o polnocy- nie lekaj sie: furia i stres cie nie opuszcza. Zasniesz wprawdzie, ale snem plytkim i czesto przerywanym miedzy innymi czynnikami akustycznymi w postaci miauczenia kota lub chrapania meza.
Obudz sie godzine przed budzikiem. I tak nie odpoczywasz, wiec nie trac czasu. Mlotek wciaz dziala, wiec normalne czynnosci zajmuja ci dwa razy wiecej czasu. Dopakuj ostatnie rzeczy do torby podroznej. Pozmywaj, zrob kanapki, wynies smieci, zmien kotu zwir.
Wracajac ze smietnika ukryj klucze.
Ostatnie 15 minut przed wyjsciem na ostatni dzien kursu spedz na wpatrywaniu sie w sciane. Wreszcie poloz sie wygodnie na kanapie, zamknij oczy zrelaksuj sie. Kwadrans to doskonala ilosc czasu na zazycie pokrzepiajacej drzemki. Obudz sie nie po 15 minutach a po 25. Sprobuj znalezc klucze od domu. Przeszukuj nerwowo bagaz, torebke, bagaz podreczny, szuflady i szafki. To da ci fory w postaci straty kolejnych minut – moze dzieki temu zniwelujesz dzialanie mlotka. Klucze wreszcie znajdziesz
w torebce, ktora bierzesz na kurs i pobiegniesz w smierdzacy gnojowka swiat tempem spetanego zolwia.

——-
tekst inspirowany Poradnikiem Pierdoly autorstwa iksinskiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s