Piesek szuka domu

<meta …

Normal
0
21

<!–
/* Style Definitions */
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
{mso-style-parent:"";
margin:0cm;
margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}
a:link, span.MsoHyperlink
{color:blue;
text-decoration:underline;
text-underline:single;}
a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed
{color:purple;
text-decoration:underline;
text-underline:single;}
@page Section1
{size:595.3pt 841.9pt;
margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;
mso-header-margin:35.4pt;
mso-footer-margin:35.4pt;
mso-paper-source:0;}
div.Section1
{page:Section1;}
–>

Misia została znaleziona przez moja przyjaciółkę Alę kilka
dni temu na pewnej warmińskiej wsi. 


 
Ala, jest psiarą ale i zwyczajnie: dobrym człowiekiem pełnym empatii. Ona nie
może przejść obojętnie obok żadnego nieszczęścia a już koło psiego na pewno
nie.  Zatem po prostu zgarnęła tę psia
kupkę nieszczęścia i zabrała do siebie, żeby poszukać jej domu. U siebie Ala
Suni zatrzymać nie może, bo jej stara suka Dalia, chart polski , nie toleruje
konkurencji. Dlatego szukamy domu dla Misi.

 

Misia miała za sobą wyraźnie jakąś niemiłą przygodę o czym
świadczy świeża blizna nad okiem oraz odgryzione jedno uszko. Jest młoda, chyba
nie ma jeszcze roku. Jest chętna do zabawy, także z dzieckiem. Z początku
nieufna, teraz przylgnęła do Ali całym swym psim serduszkiem, uwielbia być
pieszczona, głaskana, ale nie jest natrętna. Nie szczeka, jest raczej spokojna.

Jest nieduża, sądząc po zdjęciach mniej więcej jak moja
P-Sunia, czyli ok. 60 cm.

Ze swojej strony mogę dodać, że z osobistego doświadczenia wiem, że taka psia
przybłęda jest najwierniejszym i najkochańszym z psów. Moja Simka była właśnie
taką znajdą i o jej mądrości oraz nieograniczonym przywiązaniu mogłabym mówić w
kółko.

Może myślicie o wzięciu pieska, albo znacie kogoś kto by
chciał ?
Piszcie do mnie na maila, podam telefon do Ali, która w razie potrzeby udzieli
wszelkich informacji.

 

Mail : takajedna_ja@gazeta.pl

 

 

A może wiecie, gdzie jeszcze można umieścić taki anons ?
Będę wdzięczna i za takie odpowiedzi.

O, proszę.

Jak Was trochę …

Jak Was trochę postraszyć, to się odzywacie. (Żartuję oczywiście)

Prawda jest taka jak napisałam i nie żadna kokieteria to z mojej strony, jak sugerują niektórzy. Naprawdę, jak pod kolejnymi wpisami jest coraz mniejszy odzew to nachodzą myśli, że może mi poziom drastycznie spadł albo co. Człek podlega ciągłym przemianom, mnie też się zdarzyło wiele razy czytać blogi z zapartym tchem, niecierpliwie wyglądać nowości a potem zacząć odczuwać znudzenie. Bo albo autor się zmienił albo czytelnik odrósł od tematyki. Bywa.
A teraz, jak przystało na księgową, mam Was zinwentaryzowanych, zapisanych w rubryce "środki trwałe" czyli aktywa. Pasywa pomijamy, bo się nie odzywają :).
Dziękuję za dobre słowa, przy okazji zobaczyłam kilka nowych nicków.
I odzywajcie się, co ? Można na maila, jak kto nie lubi publicznie. Na maile odpowiadam zawsze.

Takie małe pytanko

Czy ktoś tu jeszcze …

Czy ktoś tu jeszcze zagląda i czyta ? Że zagląda to wiem : statystyki wykazują około 70 wejść dziennie, ale czy ktoś czyta ? Bo w komentarzach słabiutko. Zatem może patrzycie, myślicie, ach to ta sama, stara , nudna prowincja i zamykacie?
Wiadomo, że cokolwiek ktokolwiek by nie powiedział, to bloga pisze się głównie dla czytających i trochę dla siebie. Zatem, jeśli naprawdę nikogo nie obchodzi to, co tu piszę to może pora zamykać kramik?
To nie kokieteria tylko najprawdziwsza ciekawość.
Z utęsknieniem czekająca na komentarze  Wasza stara, nudna

prowincja

Gasimy światło!

Nie, to nie jest hasło …

Nie, to nie jest hasło do zamknięcia tego bloga.
Od kilku tygodni w telewizji pokazuje się spot reklamowy, w którym migawki pokazują jak gasi się światło w różnych miejscach. A wczoraj u Madzi zobaczyłam mleko w czarnym kartonie zamiast w tradycyjnie biało-zielonym.
Otóż dziś, o godzinie 20.30 zaczyna się Godzina dla Ziemi. Na godzinę wyłączamy żarówki, a zamiast tego rozpalamy świece, albo i nie. Chwile mroku wykorzystujemy dowolnie. Po godzinie, czyli o 21.30 możemy znów świecić żarówkami.

Zajrzyjcie  TU

„Zajrzyj tam do nas koniecznie”

Wiem, nie ma mnie tu. …

Wiem, nie ma mnie tu. Wyszłam z tego pokoju i jakos nie chce mi się doń wracać. Może potrzebuje urlopu a może zachęty ? A może po prostu pora zmienić miejsce ?

Do Was też za często nie chadzam. Chyba pochłania mnie organizacja nowego życia, nauka, przełamywanie barier językowych i kulturowych.
Póki co jedyne miejsce, gdzie wykazuję się jako taką aktywnością to to:

Zapraszam Was serdecznie w to miejsce.
Jest co poczytać, jest co pooglądać, jest z kim pogadać i wymienić się uwagami.

uprzejmie informuję, że nominowałam cię do Kreativ Blogger Award

Vincent mnie wrobił. I …

Vincent mnie wrobił. I to w chwili gdy przemyśliwuję nad oddaleniem się od blogowiska jeszcze bardziej bo jakoś mnie nudzi. A teraz Vincent i Ambra, niezależnie od siebie dali mi nominację na …Zaraz, jak to się nazywało ? A! "Kreativ Blogger Award". I teraz ja powinnam zrobić to samo. Czyli nominować co najmniej 7 blogów i nominowanych poinformować w linku, żeby oni też musieli to zrobić. Tylko nie wiem o co chodzi z tym znaczkiem ? Mam go przykleić już, czy czekać aż ktos mi go przyzna, bo na razie jestem tylko nominowana?
Na marginesie: jak zabawa się jeszcze pokręci to całe aktywne blogowisko będzie miało ten znaczek, jako wzorcowe towarzystwo wzajmnej adoracji.
Dobra- bobra. Gderam, żeby nikt nie zauważył, że jestem zadowolona z nominacji i moje Ego kwiczy i nadyma się ważnoscią, a moja siostra malkontentka przeciwnie, bo syczy "Akurat, zabawa trwa już długo a do ciebie trafiła dopiero teraz. Akurat jest się z czego cieszyć, pchi, taki tam głupi znaczek".
Sama nie wiem co z tą siostrą zrobić, bo zabić się cwaniara nie daje, pokochać też.
Ale ad rem.
Kolejnosć przypadkowa, żeby nie było. Albo alfabetyczna.
Antrim
eCodzień
Krogulec
Kropka
Siwa
Odwodnik
Uzasadnienie jest jedno dla wszystkich: systematycznie przeglądam (podglądam) chyba z 10 blogów, tylko te w/w nie są blogami osobistymi.

ja nie wiem

nie wiem. Moze to i …

nie wiem. Moze to i konformizm to, co robie. To ze mimo wszystko trwam zaciskajac zeby. Moze. Ale moze to byc zwykla konsekwencja wczesniej ustalonych priorytetow.
Zeby rodzina byla razem.
Zeby dac dzieciom szanse na normalne zycie, na godziwe zycie :wyksztalcenie, prace, zarobki stosowne do wykonanej pracy, mieszkanie, normalne, spokojne zycie.
Zeby dac szanse sobie na spokojna starosc, wolna od dlugow , z emerytura starczajaca na jedzenie , oplaty i leki.
To co przezywam, wiem o tym, kiedys stanie sie mniej dokuczliwe. Zaczne wreszcie czytac po szwedzku, zaczne w koncu rozumiec co do mnie mowia, w koncu takze bede pracowac. I , na bank- nie bedzie to znienawidzona przeze mnie praca fizyczna: ciezka, oglupiajaca, malo platna i pozbawiajaca godnosci.Mogl Pan Edmund- moge i ja.
Wszystko to wiem.
Zatem mimo nie przespanych nocy, jade co rano rowerem do szkoly. Niewazne czy jest -7 czy +5 stopni. Rower rozgrzewa. Szkola budzi radosc.
We czwartek dopadlo mnie jakies cos, jakby goraczka, do szkoly nie poszlam. Po poludniu juz bylo dobrze, zatem w piatek pognalam. Powitaly mnie usmiechy, pytania czy juz jestem zdrowa, wyraznie okazana sympatia. I to jest ten powod ktory mi pomaga.Bo juz wiem, ze TU sa takze ludzi, ktorym brakowaloby mojej skromnej osoby.
Jak zawsze: upadam, ale wstaje. Mam nadzieje, ze zawsze dam rade wstac.

telegraf

modem oddany do …

modem oddany do serwisu+ ma byc za dni 10 stop
oby w jego wypadku nie sprawidzilo sie prawa murphy’ego mowiace o tym, ze popsuty sprzet  zaniesiony do serwisu natychmiast zaczyna dzialac dobrze stop
nastroj zdecydowanie lepszy, choc gorzka notka przygotowana czeka na transport z domowego kompa na blog stop
na odmiane szwankuje cialo+ gardlo +katar
stop.

do jutra