W poniedziałek mam spotkanie online z terapeutką. I zobaczymy co dalej.
Póki co po prostu unikam spędzania czasu z JM.
Dziś wykręciłam się z wyjazdu do polskiego sklepu. Po prostu … czułam, że nie dam rady siedzieć z nim w samochodzie przez dwie godziny. Wyszłabym z tego poobijana bez względu na to czy w ciszy i bez komentarza zniosłabym różne teksty, czy zdobyłabym się na odpyskowanie.
JM nie ma najmniejszej refleksji nad tym co mówi i że jego słowa mogą ranić. Nie ma sensu mu o tym mówić, bo albo w ogóle nie posłucha albo będzie odwracał kota ogonem i udowadniał, że jego słowa nie mają prawa boleć… w obu wypadkach i tak to ja obrywam podwójnie.
W randkach…
Jeden czterdziestolatek z uporem maniaka wysyłał emotki, aż w końcu napisałam wprost: „mam 60 lat, a ty 40 więc to nie mnie szukasz.” Odesłał kolejną emotkę i zamilkł.
Mario – na zdjęciu pan szczupły, w normalnych okularach, rówieśnik. Jedno zdjęcie z wodospadem było bardzo ładne. Zapytałam gdzie to.
Odpisał, ale po trzech wiadomościach napisał, że dzieli nas zbyt duża odległość i nic z tego nie będzie. Podziękowałam za uczciwość.
Posłałam kilka obszerniejszych wiadomości do jeszcze dwóch… ale żaden nie odpisał.
Dostałam kilka emotek od kilku panów, ale żaden nie napisał, choć po kilku emotkach wysłałam alternatywny adres email.
I tyle.
Zamykam konto 7lutego. To bez sensu.
Choć w końcówce książki „Najgorsze randki świata” autorka zachęca do nie poddawania się.
Ale chyba wolę myśleć, że nie jest mi już to pisane, niż czekać z jakąś nadzieją. I bez mężczyzny mam dobre życie, a że czasem brakuje czułości… Nie jest to przecież stan nowy, dałam radę przez większość życia, dam i przez resztę, nie?
(subiektywnie) niestety nie ma kompromisu.. Stosuję metodę chirurga, odcięcie szybkie i bardzo ograniczony kontakt.
Spotkanie z terapeutką to dobra decyzja !
a jak przyjadę to Ciebie uściskam i wytulam 😀
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Drugi rok mnie zwodzisz, kłamczucho 😛
PolubieniePolubienie
cierpliwość zostanie wynagrodzona 😛
PolubieniePolubienie
Przeczytałaś książkę, ja też. Więc wiesz przynajmniej, że z tymi randkami różnie bywa i nie można brać tego wszystkiego, co się tam dzieje-do siebie. Poszukiwanie jest trudne. Sama się ostatnio zastanawiam, gdzie ja bym mogła znaleźć męża i wychodzi mi, że nigdzie.
O Tobie pomyślałam, że może na jakimś forum fotograficznym kogoś byś mogła znaleźć? Jakiegoś wrażliwego mężczyznę, że wspólną dla Was pasją…
Cały czas trzymam kciuki.
Co do rozmów z mężem- jakie jest mi to czasem bliskie… też mnie potrafi poobijać… I to odwracanie kota ogonem… I te wyrzuty sumienia potem, których nie powinno być…
Trzymaj się!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
O tak, pisałam ci wiele razy, że chyba mamy wspólnego męża.
Męża to ja już nie chcę mieć…
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak, coś w tym jest!
PolubieniePolubienie
No to widze ze eksa masz z tej ciezszej kategorii paskudnych, toksycznych manipulantow-egoistow. Dlatego tak zle sie przy nim czujesz. Jak to mowia – dziurki nie zrobi, a krew wypije. Chyba dalabym na jakis zbozny cel, jak tylko Wasze malzenstwo sie zakonczy 🙂 WOSP czy innych potrzebujacych. Ktos nad Toba czuwal, ze udalo Ci sie wyrwac 🙂
Co do randek – nie trzeba byc w zwiazku. Nie ma takiego obowiazku, szczegolnie w dzisiejszych czasach. Kobiety sa wolne i szczesliwe. To faceci glownie czerpia z relacji wg mnie, rzadko zdarza sie rownowaga czy nadwyzka dla kobiety. Malo jest dobrych, madrych, opiekunczych czy kochajacych mezczyzn. Kochaja, glownie siebie samych. Po takim eksie chyba dlugo bym nie szukala, o ile kiedykolwiek. Wazne, ze sprobowalas, zmierzylas sie z „rynkiem”. Wg mnie duzo lepiej poznawac kogos na zywo, przy okazji wspolnych spraw, zainteresowan, wyjazdow, przez znajomych itd. Oszczedza to klopotu odsiewania swirusow roznej masci, zboczencow, oszustow itd. Od razu tez widzisz go w towarzystwie, mozesz ocenic wiele rzeczy bo masz dane lub chocby wiesz czy sie sie podoba – to istotne. Bezpieczniej, szybciej i pewniej. Odpada cala masa gamoni, ktorych nie musisz poznawac, bo nic do Twojego zycia nie wniosa.
Dbaj o siebie i mysl o sobie. To najlepsza czesc zycia 🙂 Byc wolna, bez malych dzieci, bez obciazajacego faceta, miec przed soba rozne fajne perspektywy. Masz kochane zwierzaki, masz ciekawa prace, masz swoj dom. Radzisz sobie bardzo dobrze.
PolubieniePolubienie
Z randkami ciężka sprawa, bo trudno być z kimś i jest to dość skomplikowane. Ludzie są skomplikowani. NIe wiem, czy da się gadać/flirtować online, ale jednak nie liczyć na to, że to to, bo wtedy człowiek się ciągle rozczarowuje. Rzeczywiście jest prościej na żywo, bo idzie się do sklepu i człowiek się nie napala, na tą osobę kolejną w kolejce. Mimo, że nie trzeba być w związku i można mieć fajne i pełne życie bez, to ja rozumiem tę potrzebę macia (hehe) kogoś obok, kto po prostu będzie, zrozumie, może wesprze, a może chodzi bardziej o to, że będzie dzielił widzenie świata. I dotyk też jest ważny, przytulanie, tak nam działają te ciała, że szybciej się uspokajamy, jak jesteśmy dotykani, tysiące eksperymentów to pokazało. WIęc ja to rozumiem, tę potrzebę.
PolubieniePolubienie