18.

Ech…
Skończyłam serial o rodzinie Braverman’ów. I co ja teraz będę oglądać?
Skazana jestem na Netflix. A tam … coraz większe dno …albo mi algorytmy podpowiadają tylko jakieś takie…
W ciągu ostatniego miesiąca obejrzałam trzy filmy.
1. U ciebie czy u mnie, amerykański z Reese Witherspoon
2. Dziś śpisz u mnie, polski z Romą Gąsiorowską
3. Pokochaj poślub powtórz, angielsko-włoski z Eleanor Tomlinson

Wszytskie te filmy mają tę samą wadę: NIE DA SIĘ ICH ODZOBACZYĆ.
NUDA. NUDA. NUDA.
Amerykańskiego nie dała rady uratować nawet Reese. Jak scenariusz jest kiepski to… jest kiepski.
Do Romy Gąsiorowskiej mam pytanie: czy ona przegrała jakiś zakład, ktoś jej może czymś groził, że zagrała w tym filmie? Bo grała jak kołek, jak sędzia Anna Maria Wesołowska. Zwłaszcza scena, w której robi awanturę mężowi…
O tym ostatnim to nawet nie wiem co powiedzieć, bo w zasadzie nawet miał potencjał, więc nie wiem jakim cudem wyszedł taki gniot kompletnie bez sensu.

I tak mam ze wszystkim.
Naprawdę chyba wrócę do koreańskich Błękitnych opowieści… Tam nawet jak aktorzy grają kiepsko to nie widzę, bo składam na karb odmienności.

Oglądając Parenthood (po raz 4 czy 5?) przypomniałam sobie, że google ma tę możliwość, że można włączyć słuchanie i on nam wyszuka piosenkę. Dzięki temu mam na YT piękną listę piosenek z tego serialu.
A tam takie rzeczy jak Forever young Boba Dylana w wykonaniu Rihannon Giddens and Iron&Wine.
Lub Case of You Joni Mitchell w wykonaniu Jamesa Blake’a
Lub The Circle Game Joni Mitchell w wykonaniu bohaterek serialu: mae Whitman oraz Laureen Graham.
I wiele innych.
Uświadomiłam sobie, że choć wiem kim jest Bob Dylan to jego piosenek prawie nie znam. Ale gdy próbuję słuchać, to w oryginale pasują mi słabo. Pewnie dlatego, że nie rozumiem za dobrze o czym śpiewa, a tam chyba ważny jest przede wszystkim tekst. Natomiast w interpretacji innych artystów wychodzą niesamowite kawałki.

Książki też jakoś słabo…
Choć Egipcjanin Sinuhe jest całkiem ciekawy i nie wiem czy zamiast oglądać, nie będę więcej słuchac.
Przeczytałam Czerwony rower Antoniny Kozłowskiej i to była pierwsza od dawna pozycja, która mnie naprawdę wciągnęła, gdzie nie irytowały mnie zabiegi pisarza służące tylko spulchnieniu książki. Oceniłam ją na 8 gwiazdek na lubimy czytać.
A tymczasem odkryłam, że byli tacy co dali jej nawet tylko jedną…

No tak, ale ja bestsellerowej „Małe życia” dałam jakieś 3, ups aż 6! gwiazdek, chyba bałam się, że mnie do końca wszyscy znienawidzą. Bo wg mnie to straszny gniot. A ludzie dawali i 10.
Matka mi mawiała „ty zawsze jak nie-ludzie”.

Ano widać już tak mi zostanie.

Wczoraj był ostatni słoneczny dzień. Zabraliśmy Tosię na Dimbo, na śnieg.
Wiecie jak Tosia lubi śnieg? O tak:

Jak stary kokainista biały proszek.

A teraz poniedziałek. W nocy przyszła kolejna dostawa śniegu… Choć mróz chyba już odpuszcza i po południu ma padać deszcz.

Trzeba się zbierać.

31 myśli w temacie “18.

    1. The Durrels oglądałam kiedyś, słaba kopia była, a legalnie chyba nie ma nigdzie.
      Downton Abbey. Naprawdę jest ktoś, kto lubi seriale i jeszcze tego nie widział? Ja widziałam ze 3 razy…
      Chyba sobie teraz włączę Poldark 😀

      Polubienie

      1. Durellowie był na Netflixie w całości jeszcze do niedawna. I brytyjdki o doktorze na jakiejś pipidówie. ale tytułu nie pamiętam też Netflix chyba. Oscarowe dzieło ci polecam, bo jest genialne ))) w takim razie

        Polubienie

          1. no tak Martin. no to, jeśli lubisz historię z science fiction i do tego romans namiętny, to Outlandera polecam.
            Three Pines poza tym. bardzo mi się podobał.
            No i Wczoraj skończyliśmy Peta kłamczucha i oszusta …

            Polubienie

            1. Outlander?! Oszalałaś? Obejrzałam 1 sezon i chyba nawet nie cały. Wszystko sprowadza się do tego, że bohaterka co najmniej raz w każdym odcinku unika gwałtu. Oraz przynajmniej ze dwa razy na odcinek gzi się ze swoim tamtejszym mężem. Dodatkowego smaku dodają sceny, gdzie bohaterka tuż po uniknięciu gwałtu lub śmierci oddaje się dzikim żądzom ze swoim ukochanym.
              Znajdź mi normalną kobietę, która tak robi…
              Na pewno to ani historia, ani science fiction.

              Polubienie

              1. oj tam, zaraz oszalałam, wiesz ile kobiet szaleje za tym serialem ;-))) ile fanek ma Jamie szkot namiętny i napakowany ? byś się zdziwiła.
                no to nie wiem, jak by cie tu rozerwać Trollo. Three Pines sprawdziłaś czy masz?

                Polubienie

        1. Co ty Luciu! Tu u mnie zima to 5 stopni i deszcz. Tak mniej więcej od października do końca lutego mamy w zasadzie cały czas listopad.W marcu bywa zima (jak ostatnio) a czasem nawet w kwietniu i maju. Choć fakt: w domach mamy ciepło. A jak jesienna zima pójdzie precz po 9 miesiącach to potem już tylko lato i lato. I kto by się przejmował że pomidory nie mają smaku przez okrągły rok 🤣

          Polubione przez 1 osoba

  1. Lubię Twoje opisy 😘
    Cyt..Matka mi mawiała „ty zawsze jak nie-ludzie”.
    i miała rację,
    bo nie dałaś się wciągnąć w tego społecznego Matrixa 😉
    🌹

    Polubienie

  2. Mi też ciężko znaleźć fajny serial na netflixie.
    Może spodoba ci się Derry Girls? – komedia o dziewczynach w katolickiej szkole w Irlandii Płn. Oglądałam też AfterLife, ale trzeba lubić tego aktora Ricky Gervais. Dead to Me – pierwszy sezon dość śmieszny, ale potem już nie wróciłam.
    Oglądałam też Wednesday z dzieciakami i nawet mi się podobał (chociaż normalnie nie w moim stylu).
    pozdrawiam i życzę szybkiej wiosny

    Polubienie

        1. to jeszcze gorzej, bo te wszystkie przestępstwa: morderstwa, oszustwa, śledztwa nudzą mnie śmiertelnie. Tak naprawdę to, co mnie wciąga to filmy obyczajowe i historyczne ale bez elementów fantasy czyli po prostu prawdziwe życie. Noce i dnie oglądałam sto razy, to samo z Lalką. Uwielbiam Downton Abbey. Gilmore Girls, Parenthood. Boyhood uważam za film wybitny.
          Lubię SF ale musi mieć sens. Kontkt był genialny. A najnowsza Diuna taka sobie…

          Polubienie

          1. To nie morderstwa, pepsi miała reklamę, że za ileś zdobytych punktów czyli wypitych napojów można zdobyć wojskowy odrzutowiec, jeden chłopak potraktował to poważnie, zdobył punkty i próbował wyegzekwować nagrodę. Bardzo mu się kibicuje.

            Polubienie

  3. To może moje typy? Flowers, brytyjski – trochę przekracza granice dobrego smaku momentami, ale ratuje go brytyjski humor, bezpretensjonalność i taki wdzięk. Oraz trudne tematy lekko podane. I brytyjska wsi spokojna, wsi wesola:)
    Szwedzki Bonus Family.
    Better Call Saul – klasyka. Psychologicznie i socjologicznie prawdziwe.
    Z innych platform: irlandzki Bad Sisters, Succession amerykanska- chyba najlepsze co ostatnio oglądałam, White Lotus. Francuski The Spiral – kryminalka, ale JAKA! Niby temat ograny do bólu – dept policji itd, ale socjologiczne obserwacje nominują do perełki!

    Polubienie

    1. O, dużo fajnych seriali które oglądałam, ale chyba one nie są na netflixie …

      Dzięki za polecenie The spiral, bo tego nie znam. Na netflixie jest francuski Call My Agent – fajny serial, w którym w każdym odcinku prawdziwa gwiazda gra siebie w serialu. Teraz chyba jest polska wersja, ale nie oglądałam

      Jeżeli ktoś lubił Flowers, to pewnie mu się spodoba angielski serial Fleabag. Mi się ostatnio najbardziej podobał Severance (apple tv). Fajny jest też kryminał/spy story Slow Horses z Gary Oldmanem, on jest niesamowity w tym serialu.

      Polubienie

    2. Zadzwoń do Saula mam, ale to kryminał chyba…? A kryminały są nudneeeee…(ZIEW)
      Bonus Family jest tylko po szwedzku, a ja jak wiadomo nie czuję emocji w tym języku, bo inaczej byłby na pewno fajny,
      Flowers – u mnie nie ma.

      Polubienie

Dodaj komentarz