Zafundowałam sobie szczepienie od TBE. Co prawda to dopiero pierwsza dawka, a jako osoba po pięćdziesiątce muszę ich przyjąć 4 żeby mieć pełną ochronę. A każda kosztuje 400kr i niestety nikt tego nie refunduje.
Skuteczność ochrony po pełnym szczepieniu wynosi 98%.
No to będąc w wisielczym nastroju wyliczyłam, że można zabulić 1600kr, a mimo to zachorować na odkleszczowe zapalenie mózgu.
I pomyślałam, że znając moje parszywe szczęście to właśnie mnie może się coś takiego przytrafić i już nawet byłam gotowa zrezygnować, ale zdrowy rozsądek zwyciężył.
Bo jednak 2% ryzyka to nie to samo co np. 30… Nie wiem co prawda jak duże ryzyko jest, ale przeczytałam, że o ile w roku 2020 w Zachodniej Gotlandii zapadło na to 59osób, to w 2021 – już 108. A rejon zwany Skaraborg czyli mój, jest najbardziej pod względem niebezpieczny – tak piszą na stronie 1177.
A TBE to jest taka fajna choroba, co to najpierw cię łeb napierdziela jak głupi, do tego rzygasz, a oczka ci tańczą walczyka. Lekarstwa na to nie ma, poza takim zwykłym leczeniem objawowym. A w spadku dostajesz różne jeszcze fajniejsze rzeczy. Np. porażenie nerwów, problemy z koncentracją a nawet paraliż. Fajne, nie?
A im się jest starszym tym powikłania mogą być groźniejsze.
Oczywiście jak ktoś jest mieszczuchem, to ma małe szanse na złapanie takiej przyjemności. Gorzej jak ktoś lubi się włóczyć tam i siam, lubi włazić w chaszcze albo siadać/kłaść się na trawie bo na przykład chce tego kwiatka z robaczkiem złapać.
Misia przeszła TBE mając jakieś 25lat. Teraz ma 31. W spadku dostała: drżenie rąk, problemy z koncentracją oraz bezsenność.
A i tak neurolog powiedział, że miała szczęście, bo młoda i zdrowa…
A ja od czasu jej choroby dostałam kleszczofobii.
No to może teraz ta fobie się zmniejszy.
Tylko proszę! Nie opowiadajcie o innych fajnych prezentach od kleszczy, bo teraz nie poradzę sobie z tym.
Ja zawsze za szczepieniami. Nic lepszego ludzkość nie dostała. I to jest właśnie ten pozytyw a nie 2 % negatywu. Buziaki
PolubieniePolubienie
Lucia jak ja ci zazdroszę tego optymizmu!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
interesujace. u nas trzy dawki a 69 € czyli po przeliczeniu 2216kr. I mówią, ze chroni w 95%.
PolubieniePolubienie
To chyba zależy jaką szczepionką się szczepi. Ja trafiłam na taką z 4 dozami. W ulotce pisali o 98%…
PolubieniePolubienie
Nie ma specjalnie znaczenie ile razy, ważne, ze działa. Dobrze, ze mi przypomniałaś o szczepieniach. Poszłam sprawdzić i moje na tężec, dur brzuszny i krztusiec właśnie się kończy. Zapisaliśmy się na nowe.
PolubieniePolubienie
U nas w Holandii, do tej pory, wykryto tylko dwa ogniska TBE i na szczęście daleko od nas. No i nie mając psa nie ganiam po krzakach i polach.
PolubieniePolubienie
u mnie alarmują od lat, że południowe brzegi Wener to siedlisko TBE i boreliozy
PolubieniePolubienie
oooo, tężca to nie pamiętam kiedy miałam…
PolubieniePolubienie
My mamy taka specjalna książeczkę ze szczepieniami. Tężec i ta reszta jest na dziesięć lat. My często jeździmy w tropiki wiec musimy to szczepienie mieć.
PolubieniePolubienie
Jeśli jest jeden kleszcz, mucha, komar, to wiadomo że na mnie trafi. Zaszczepiłam sie dwa lata temu płacąc 130zł za jeden zastrzyk (były trzy). Minionego lata miałam borliozę! Dwa dni temu znowu usunęłam kleszcza przyniesionego z parku. Teraz obserwuję miejsce ukąszenia- tfu, na psa urok!
PolubieniePolubienie
na boreliozę szczepionek nie ma, niestety. Ale chyba raz przebyta daje odporność…czy nie?
Tfu! Na psa urok, niech nic nie będzie!
PolubieniePolubienie