24.

Ludzie sobie urządzają heheszki z Rosjan. Nie wiem na ile jest w tym próba nie poddawania się, a na ile lekceważenie przeciwnika.

Prezydent Ukrainy mi zaimponował. Prawdziwy heros. Gdy zginie (oby nie) cały świat będzie po nim płakał. Tylko jak to pomoże jego rodzinie?

Szwecja wyśle broń do Ukrainy.
Czy to na pewno dobrze?

Ludzie uciekają z Ukrainy, inni ludzie ich przewożą własnymi samochodami, straż graniczna w Polsce przepuszcza wszystkich.
Czy to na pewno dobrze? Czy nie powinno się jednak jakoś przynajmniej rejestrować kto wszedł? Kontrolować też, bo słyszałam, że pomysłowi muzułmanie już wykorzystują ten fakt.
(Bardzo siebie nie lubię za te myśli)

Ludzie samoistnie organizują rozmaite zbiórki. Ale Ambasada Ukrainy na drzwiach miała kartkę, że nie przyjmują rzeczy używanych.
Czy to w porządku? Czy nie?

Różnej maści znawcy zapewniają, że Putin się porwał z motyką na słońce i że jego koniec jest bliski. Na pewno? Przypominam, że w 39r Hitlerowi też to wróżono… i w 40, i w 41, i w 42, i w 43…
Pięć lat spokojnego życia przeleci trzask-prask. Spróbuj przeżyć 5 dni w strachu, chowając się przed śmiercią w różnej postaci.

Szweda ruszyło sumienie. Przedstawicielowi firmy z którą pracował (firma z Ukrainy) zaproponował mieszkanie… u znajomego co wynajmuje domy. Młody człowiek, może trzydzieści parę lat, uciekał z rodziną żona + dzieci 5 i 10lat, ale skończyło im się paliwo gdzieś po drodze. Gdzie teraz jest? Uświadomiłam Szwedowi, że aby się tu dostać trzeba mieć za co.
Chwilę później Stena Line i Polferries ogłosiły, że będą przewozić za darmo ludzi z paszportami ukraińskimi.

Wojna zdominowała wszystkie nasze myśli. Jest tak blisko, tuż tuż, za progiem. Mamy wyrzuty, gdy żyjemy normalnie.
Chyba niepotrzebnie. Może właśnie tak trzeba: być dobrym dla siebie i dla innych. Przytulić bliskich, wziąć na kolana futrzaka. Kto wie jak długo to będzie trwało?

…chcę do Zuzi!

10 myśli w temacie “24.

  1. Tak, każdy pomaga, ile może. Nie ma lepszej i gorszej pomocy. Jestem przerażona i obolała. Ale… idę dziś na manicure, jak co miesiąc. Idę, żeby nie zwariować. Moja manicurzystka jest Ukrainką, tu mieszkają jej rodzice i rodzeństwo. Jej brat kilka dni temu ratował swoją dziewczynę, którą wojna zastała w Kijowie. Jej szwagier zostawił tu żonę i dzieci, i pojechał walczyć. Ta wojna jest tak blisko… Tak mi ciężko na sercu…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ewa, to jest właśnie to co wzbudza moja najbardziej ambiwalentne uczucia. Ci mężczyźni, którzy zostawiają rodziny i idą walczyć. Nie wiem czy chciałabym by ktoś z moich bliskich… Z drugiej strony: o wiele więcej szacunku wzbudza taka postawa, niż te łodzie na Morzu Śródziemnym pełne młodych mężczyzn… Z trzeciej: jeśli nie oni to kto? Nie da się ewakuować całego narodu.
      Też mi ciężko. Chyba wszystkich nas ta wojna boli.

      Polubienie

  2. Ja słyszałam, że to ludzie z Białorusi, CI których wpuścić nie chcieli do kraju, jak czas temu. Teraz sobie ot tak wchodzą do Polski. Ale czy to prawda? Natknęłam.sie na dużo różnych info co dzieje się w miastach przygranicznych, ale nie wiem czy są to prawdziwe newsy czy fake. Gdyby byla wojna w całej Europie, nie chciałabym aby mój mąż poszedl walczyć. Jakby moi chlopcy mieli po 18-20 lat, nie chciałabym aby poszli walczyć. Od tego powinno być wojsko.
    Mam nadzieję, że to się wszystko niedługo skonczy.

    Polubienie

    1. Ja słyszałam o muzułmanach…
      Myślę tak jak ty: nie chciałabym by mój syn i mąż walczyli. Z drugiej strony… Któż ma bronić swojej ojczyzny? Wojsko to w takiej sytuacji za mało. Zresztą wojsko to też czyiś synowie/mężowie/bracia

      Polubienie

      1. Racja, ale ja myślę, że to też ludzie świadomi swojej pracy. Jak policjanci. Oni wiedzą, że mogą dzis nie wrócić do domu. Jeszcze jak ktos sam podejmuje decyzje, to wiadomo, jego sprawa. Myślę, że jakby mój mąż się uparł że idzie walczyć nic bym na to nie poradziła. Ale to nie zmienia faktu, że bym nie chciała

        Polubienie

  3. W propagandzie wojennej jest dużo przekłamań. Jestem pełna podziwu dla prezydenta Ukrainy oraz dla walczących o swoją wolność ukraińskich żołnierzy. Ale to co się dzieje z pomocą to zakrawa często na paranoje. To powinno być zorganizowane, ludzie robią spontan ale nie zdają sobie sprawy, że to może jeszcze potrwać. Wpuszczanie wszystkiego co się rusza na teren Polski będzie dla nas zgubne. Obśmiane stare ciuchy za kilka miesięcy mogą okazać się bardzo przydatne, jeśli to wszystko jeszcze jakiś czas potrwa. Jestem za pomocą uciekinierom z Ukrainy ale nie jako lans celebrycki ale jako realną pomoc.

    Polubienie

    1. Też jestem pełna podziwu. To są najprawdziwsi bohaterowie.
      Lansik na cudze nieszczęście to świństwo. Z drugiej strony: czy jeśli osoba znana stoi za organizacją jakiejś pomocy to czy to jest lans czy wykorzystywanie możliwości? Ostatnio mnie klientka zapytała czy to będzie okej jak jej firma zorganizuje zbieranie rzeczy dla Ukrainy czy to będzie okej czy jednak tzw „świński marketing”. Znam dziewczynę i wiem, że to do gruntu porządna osoba, dla mnie jej intencje są czyste. Ale ktoś z boku tego wiedziec nie będzie.

      Polubienie

  4. Można przerobić powiedzenie o miłości na ” wojna nie jedno ma imię”.
    I jak uczy historia, to prawda. A ludzie Zachodu nie są w stanie sobie tej wojny
    wyobrazić. I reagują jak dla nas dziwnie. Najważniejsze, żeby Ukraina zwyciężyła inaczej będzie groźnie.

    Polubienie

      1. Włosi niby trochę wojny mieli i straszny głód, ale też nie pamiętają, bo wskoczyli później w dobrobyt. I nasze pokolenie a właściwie moje już tego nie zaznało. I rodzi się bezmyślność.

        Polubienie

Dodaj komentarz