134.

Ych…
Melatonina 5mg zadziałała tylko jednej nocy.
Dziś znowu od 3 walałam się po łóżku. Troszkę drzemałam, troszkę czytałam, zapalałam i gasiłam światło, głaskałam kota…
Przed szóstą wstałam.
Ale przynajmniej kupiony kilka dni temu nawilżacz powietrza się sprawdza. Wreszcie nie budzę się z obolałym gardłem i zatkanym nosem. Tak mnie to umęczyło, że wreszcie postanowiłam sobie pomóc technicznie, bo pojemnik na kaloryferze jakoś nie spełniał swojego zadania.
Wczoraj po południu wstawiłam nawilżacz mężowi do pokoju na całe popołudnie. Dziś rano stwierdził, że też mu się lżej oddychało.
A przecież oboje wietrzymy nasze pokoje systematycznie, a nocami często sypiamy przy otwartym oknie. No, ale nie jak jest -10.
Tak naprawdę to długo deliberowałam nad tym nawilżaczem bo nie mogłam się zdecydować: potrzebny mi tylko nawilżacz czy jednak oczyszczacz powietrza? Bo alergeny też mi dokuczają…
Idealne byłoby posiadanie dwóch w jednym, ale to już wydatek większego rzędu. Pomyślę o tym, ale póki priorytetem są okulary.
No nie da się mieć wszystkiego na raz.
Okularów potrzebuję dwie pary, obie progresywne. Jedne +/- , drugie +/+. Ceny w Szwecji – zaporowe! Zaczynam rozważać krótki urlop w Polsce pod koniec zimy, najchętniej w Gdańsku lub w Warszawie. Wylądować, pójść do optyka, zamówić, wrócić. No, wcześniej zgromadzić kasę bo jednak nawet w Polsce nie dają okularów za złotówkę i troszkę kasy uzbierać trzeba.
No i przeklęty covid wszystko komplikuje.
Jutro idziemy na szczepienie trzecią dawką, ale zaczynam tracić wiarę w sens tych szczepionek. No bo co? Tak co kilka miesięcy będę się szczepić? A z drugiej strony jaka jest alternatywa? Szczepionka, nawet jeśli nie chroni przed zarażeniem, to może sprawić, że chorobę przejdzie się lżej.
Choć i tak, z tego co czytam, w Szwecji nadal mamy lajtowo. Nikt na siłę do szczepień nie namawia. Póki co, nie przewiduje się jakichś restrykcji dla osób niezaszczepionych. A dwiema dawkami zaszczepiło się około 90%. DOBROWOLNIE.
Nie mamy też jakichś specjalnych obostrzeń. Nie ma nakazu masek w przestrzeni publicznej, tylko w przybytkach ochrony zdrowia i komunikacji miejskiej, a i to tylko w godzinach szczytu, gdy trudno zachować dystans…
Statystyki mówią, że stwierdzono ponad 5 tysięcy nowych przypadków w dniu 22 grudnia. No, rok temu było ich ponad 10 tysięcy.
Na intensywnej terapii jest teraz 10osób. Rok temu było 42.
Rok temu na covid zmarło 121osób. W tym roku, 20 grudnia zmarło 3. Zapewne jest to efekt i tego, że służba zdrowia coraz lepiej sobie radzi jak i szczepionek.
Niemniej zaczyna się trzeci rok z zarazą… i chyba trzeba się pogodzić z faktem, że to już z nami zostanie. Jakby mało było plag…
Przedwczoraj obejrzałam „Nie patrz w górę” i bardzo mnie ten film przygnębił. Był dla mnie takim oficjalnym komunikatem „jesteśmy czarnej dupie”. Politycy ubijają swoje interesy z bogaczami, a ani jedni ani drudzy, bez względu na to jak bardzo są złotouści, nie mają na celu poprawy sytuacji zwykłego człowieka, i jedyne co ich interesuje, to zasobność ich już i tak wypchanych portfeli. Ludzie natomiast coraz częściej wierzą w jakieś teorie od czapy, zidiocenie społeczeństwa postępuje, czemu oczywiście pomagają media. Naukowców spycha się gdzieś na margines, bo psują ogólną atmosferę dobrej zabawy. Ktoś zdesperowany do ostateczności, ktoś kto zaczyna głośno krzyczeć, że lecimy w zagładę jest tylko niesmacznym histerykiem…
Film opisany jest jako komedia, ale cholera, dla mnie to niemal dokument.

Jak w tej piosence z Raportu z oblężonego miasta

Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
A lud ofiary złoży nadaremnie.
Morderców będą grzebać z honorami
Na bruku ulic nędza się wylęgnie.

Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal –
W Słońce i Kłamstwo wierzą ludzie prości.
Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
A wszystkie ręce lśnią aż od czystości.

Handel, jakiego nie było, z chciwością się zmaga,
Na gorycz popytu, na zdradę ceny nie ma.
Uczynków złych i dobrych kołysze się waga
Z pełnymi krwi szalami obiema.

Nieistniejące w milczeniu narasta,
Aż prezydenci i gwiazd korce bledną,
Coś się na pewno wydarzy – to jasne,
Ale nam wtedy będzie wszystko jedno.



10 myśli w temacie “134.

  1. „Nie patrz w górę” próbowałam, dwa razy i nie dałam rady – jest nudny i na siłę, i nie kupuję tej konwencji; rozumiem, że satyra, ale nie dałam rady, mimo Cate Blanchett i Meryl Streep, które uwielbiam, trudno.
    Nie zdążyłam sie zaszczepic po raz trzeci, bo dopadł nas covid – nazywaja to ‚przełomowym’ – juz jest lepiej, nie było nawet tak źle, ale ciagnie się długo, do formy jeszcze daleko.
    Niech ten nowy rok będzie lepszy, wreszcie!

    Polubienie

  2. Mam na każdy temat podobne przemyślenia co Ty, też mamy nowy nawilżacz, ale w pokoju, gdzie śpię, śpią też psy. I na parach wilgoci lecą alereny i roztocza, masz przyjemnie, wilgotno ale roztocza atakują.
    Mój mąż dwukrotnie zaszczepiony chorował razem ze mną i dorobił się choroby niedokrwiennej serca jako by-product, jest chyba teraz słabszy ode mnie. I zauważyłam, że coraz bardziej otwarcie piszą o NOP-ach w sieci. Pewnie film obejrzymy dzisiaj, takie mamy plany…..

    Polubienie

    1. Moja Tosia i Basil też śpią u mnie/ze mną. Kupię ten polepszacz powietrza z nawilżaczem za jakiś czas.
      A covid jest chyba najbardziej straszny właśnie nie przez samą chorobę, ale przez tę nieprzewidywalność i powikłania.

      Polubienie

  3. Lubię czytać Twoje wpisy, mam taki sam pogląd na rzeczywistość. Popatrz Ty kupujesz nawilżacz. A ja musiałam kupić osuszacz. Mam w pokojach higrometry i wskazania były za wysokie. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. nie wiem czy moje leki nasenne to barbiturany, ale na mnie działają bardzo źle bo owszem walą w łeb, sprawiają, że jestem senna i zmęczona… ale i tak nie mogę spać, jakby mnie coś co kilkanaście minut szarpało… Próbowałam kilku różnych specyfików i zawsze to samo.
      Póki co na bezsenność najlepiej sprawdza się ciężka kołdra, zimny pokój i ew. lekki uspokajacz jak waleriana czy coś.

      Olejek CBD jest w Szwecji nielegalny. Ale kilka lat temu można go było kupić za granicą z wysyłką do Szwecji. Kupiłam, bo miał pomagać na bóle głowy. Nie zauważyłam żadnej reakcji organizmu: nie spałam lepiej a głowa bolała tak samo.

      Polubienie

  4. Dzień dobry, nadrabiam zaległości w lekturze. Kupiłam olejek cbd swojemu synkowi na ataki lękowe / paniki, ale musiał odstawić, bo miał jakieś niepożądane objawy. Co do wpisu powyżej – równie dobrze mogłabym się pod nim podpisać ja – dokładnie te same spostrzeżenia co do zarazy, filmu itd…

    Polubienie

    1. Wyślij synka do psychologa, wiem, że trudno, ale trzeba, stany lękowe/panika idą często w parze z depresją, a z tą żartów nie ma.
      W kwestii obrazu współczesnego świata mam tylko jedną myśl obecnie: szkoda, że nie jestem idiotą/narkomanem/alkoholikiem…

      Polubienie

Dodaj komentarz