Ile razem dróg przebytych
ile ścieżek przedeptanych
ile deszczów ile śniegów
wiszących nad latarniami
ile listów ile rozstań
ciężkich godzin w miastach wielu
i znów upór żeby powstać
i znów iść i dojść do celu
Lepiąc pierogi, piekąc sernik słucham w Ziele na kraterze Melchiora Wańkowicza. Wzruszam się podwójnie, bo to książka mojej nastoletności. Odnajduję zapomniane słowa jak KUWAKA i uczucia
(Album spłonął. Krysi nie ma). Czasem parskam nieoczekiwanym śmiechem, bo Wańkowicz miał styl i dystans do siebie samego.
I gdy tak się krzątam, nagle zatrzymuje mnie myśl i żałość ogromna.
Czy ktoś jeszcze dziś czyta te „ramoty”? Wańkowicza, Gałczyńskiego, Broniewskiego? A Prusa i Sienkiewicza?
Czy ktoś jeszcze słucha Grechuty?
Czas tak szybko płynie, świat się tak szybko zmienia… Na gorsze, niestety.
Świecie nasz, daj nam
Daj nam wreszcie zgodę
Spokój daj, zgubę weź
Zabierz ją, odprowadź
Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk
Wśród ogni złych co budzą lęk
Nie prowadź nas, powstrzymaj nas
Powstrzymaj nas w pogoni
I tego Wam i Sobie życzę z okazji Świąt.
Odkąd odkryłam dla mnie audiobooki wysluchalam takie ramoty jak Lalka i Nad Niemnem. Są świetne!
A Grechuta czasem”leci” w Radio Pogoda :))
Smacznych pierogów w święta ♡♡♡
PolubieniePolubienie
Basiu, a jak twoje pierogi, wyszły?
Muszę posłuchać tych staroci. Bo inaczej jednak się czyta oczami a inaczej uszami.
PolubieniePolubienie
Grechute kocham miłością wielka od zawsze. Słucham i śpiewam razem jak jestem sama w samochodzie (jedyne miejsce gdzie mogę odtwarzać płyty kompaktowe). Zawsze wracam i wracam do ” Godziny miłowania” ale nie tylko.
Galczynski to moja kolejna miłość. Tak przy okazji. Czytałas kiedyś książkę Eugeniusza Paukszty Ich trzech i dziewczyna? Studenckie czasy, miłość , kryminalek z Galczynskim w tle. Muszę koniecznie poszukać e-booka.
Wańkowicza przeczytałam w szkole średniej. I pewnie kiedyś do niego wrócę.
PolubieniePolubienie
Krysia, my to stare jesteśmy, to normalne, że znamy i słuchamy…
Pauksztę czytałam jako nastolatka, tytuł wydaje mi się znajomy – ale nic więcej nie pamiętam. Myślisz, że taka staroć jest dostępna w wersji elektronicznej?
PolubieniePolubienie
Widziałam, ze jest 😀
PolubieniePolubienie
Uwielbiam Gałczyńskiego i coroczne koncerty w leśniczówce Pranie:),Wańkowicz też mi nie obcy.Dawno temu /Jak mazurskie jeziora nie były tak zatłoczone /płynęłam szlakiem Wańkowicza i Jego córki.
A okazji świąt życzę aby były dobre, radosne w miłym gronie spędzone i zdrowia ,bo w tych szalonych czasach zdrowie jest najważniejsze:)
PolubieniePolubienie
Cześć Kurdybanku! Jak dobrze cię widzieć!
Nigdy nie byłam na koncercie w Praniu. W ogóle w Praniu byłam chyba ze dwa razy, zawsze z ogromnym wzruszeniem, bo dla mnie to prawie „ziemia święta” bo ON po niej chodził.
Wszystkiego Najlepszego!
PolubieniePolubienie
Wszystkiego dobrego!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ja też czytam Wańkowicza a Gałczyński zalicza się do moich ulubionych poetów
Znam na pamięć Zaczarowaną dorożkę i inne.
A Sienkiewicz towarzyszy mi od dzieciństwa.
Ale ja stara jestem więc nic to dziwnego.
Uściski z życzeniami świątecznymi.
❤️
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Grechuty słuchaja, ale czy Wańkowicza czytają? ja mam na półce, może wnuki kiedys siegną, ale watpię.
Spokojnych Świat życzę 🎄✨
PolubieniePolubienie
Takie drobiazgi … Sienkiewicza zamieniłabym na Bursę, a z Prusa to tylko Lalkę. To widać a audiobookach. Klasyka lepiej leci, bo lepiej napisana. Świątecznie!
PolubieniePolubienie