Córka kilka dni temu podniosła ciśnienie i wciąż mnie trzyma.
Jest mi przykro, smutno, boli mnie to, że jest niesprawiedliwa i widzi tylko siebie i swoje racje. Każdy argument, kwituje albo pogradliwym prychaniem, albo „ale to inna sytuacja”. Myślenie analogiczne i poczucie sprawiedliwości nie jest mocną stroną mojego starszego dziecka.
Przykro mi …
Tosia… Cieknie z niej czerwonawa, cuchnąca ciecz… Obawiam się ropomacicza. We wtorek idziemy do weterynarza. Trzymajcie kciuki. Może się skończy tylko na wycięciu macicy i reszty…
Widmo Simki zagląda w oczy, bo ona umierała na to. Do końca życia sobie nie wybaczę mojej własnej bezradności…
Astrze popsuło się sprzęgło – wycieka płyn i nie możemy zlokalizować kogoś kto będzie umiał to zrobić, nie żądając przy tym równowartości samochodu.
Problem w tej nieszczęsnej hybrydowej skrzyni biegów…
Boli, gdy widzę jak wciąż i wciąż tkwi na parkingu a ja znów mam do dyspozycji rower. Oczywiście, jest Volvo, ale to taki monster… wielki jest: szeroki i długi, nie przywykłam choć po przejażdżce do Gräfsnes jakby mniej się go boję.
Byłam u lekarza. Pobrali próbki do badań… Zobaczymy czy za bezsennością, zmęczeniem, utratą wagi oraz sikaniem co półgodziny kryje się coś…
Waham się w życzeniach od „lepiej niech nic nie wyjdzie” do „mogłaby to jednak być jakaś tarczyca czy co, może bym się w końcu poczuła lepiej”.
Pogoda jest stabilna: to znaczy każdego dnia leje tylko czasem leje krótko, a czasem cały dzień. Ludzie wrzucają zdjęcia pobliskiego wodospadu pełnego wody. A ja za każdym razem trafiałam na pojedyncze stróżki. Ych.
Widziałam się wczoraj z Heleną.
Najbardziej lubię jak się tłumaczy, że ona nie posprzątała, bo wie że dla mnie nie musi. Pewnie, że nie musi. Nie przychodzę liczyć kocich kłaków na podłodze. A poza tym… Jej nieposprzątane mieszkanie i tak wygląda lepiej niż moje po wielkim sprzątaniu.
To dlatego, że ona ma mało rzeczy. Ma też w większości gołe podłogi tylko z miejscowymi chodniczkami i dywanikami, w oknach ma jasne zasłonki, a okna są u niej ogromne.
Za każdym razem gdy u niej jestem serce mi się ściska gdy mijam drzwi „mojego” mieszkania. Co mnie podkusiło, żeby je zmieniać?! …a prawda. Pokój do pracy…
Muszę się wybrać do Gulsum. Kocyk czeka.
Ależ się nazbierało I to z każdej strony! Co za kumulacja! Mam nadzieję, że lada chwila część problemów pięknie, jak bańka mydlana. Trzymam kciuki!
PolubieniePolubienie
To nic nie powiem, ale trzymam kciuki, żeby było lepiej:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
dzięki. Dobra energia zawsze się przyda.
PolubieniePolubienie
Oj, trzymam kciuki, żebyś się trzymała! Przytulam 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ewa, najbardziej teraz to się martwię o Tolę.
PolubieniePolubienie
Ojejku, okropne skomasowanie! Trzymam kciuki za odwrócenie złej karmy. Pisałam pod poprzednim postem, nie wiem dlaczego się nie zachował. Spróbuję jeszcze raz.
PolubieniePolubienie
Ten się zachował. U mnie jak widzisz zdarzenia chodzą stadami… 😦 Niestety najczęściej te niefortunne. Nie mogłoby choć, na odmianę, skumulować się nieco pozytywnych przypadków..?
PolubieniePolubienie
Pełna kumulacja. Mam szczerą nadzieję, że wszystko pójdzie z górki i potem długo będzie spokojnie. Przytulam i myślę ciepło. Musi po.oc, bo innej opcji nie ma.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Astre kupiłaś niedawno. Nie ma gwarancji od sprzedawcy? Pomartwie sie razem z tobą o Tosie no i również przesyłam całe masy pozytywnej energii.
PolubieniePolubienie
Astra miała 30 dni gwarancji tylko bo handlarze tak tak dają, tylko te sieciowe – dają więcej, ale oni nie sprzedają takich starych aut
PolubieniePolubienie
Szkoda, ale to może znak,żeby się przesiąść do volva🤔
PolubieniePolubienie
przesiadam, ale ciągle tego nie lubię. Jeżdżę, bo rozumowo chcę to opanować, ale tęsknię za Astrą.
PolubieniePolubienie
Mój najukochańszy jamnik umarł ma ropomacicze. Rozumiem lęk przed powtórką. Może jednak tylko zwykłe zapalenie. Oby
PolubieniePolubienie
obyś miała rację.
PolubieniePolubienie
Trzymam kciuki za sunię.
PolubieniePolubienie