Idzie ochłodzenie…mówią.
Cudowny był lipiec.
Wieczorami jechałam nad jezioro. Brodziłam w wodzie ciepłej jak zupa, przyglądałam się ludziom, otoczeniu, oddychałam świeżym powietrzem… I niewiele więcej było mi do szczęścia potrzebne…











Idzie ochłodzenie…mówią.
Cudowny był lipiec.
Wieczorami jechałam nad jezioro. Brodziłam w wodzie ciepłej jak zupa, przyglądałam się ludziom, otoczeniu, oddychałam świeżym powietrzem… I niewiele więcej było mi do szczęścia potrzebne…











Przyroda potrafi ukoić człowieka… wrażliwego. Niewrażliwi na jej piękno nawet nie potrafią sobie wyobrazić co tracą. Udanego sierpnia, on już tuż za pfrgiem.
PolubieniePolubienie
tobie też!
PolubieniePolubienie
Ale miło….aż chciałoby się wskoczyć do tego jeziorka…
PolubieniePolubienie
Od tego jest lipiec. Od pełni lata. Bo w sierpniu za plecami czai się jesień.
Jak najwięcej słońca. Na pozostałe pory roku. **
PolubieniePolubienie