Zmagam się z papierami – dziś wypłata trzeba popłacić rachunki, a te się jakoś rozmnożyły, ale i porozłaziły. Tu jakiś podatek za samochód, tam opłata drogowa za wjazd do Goteborga, tam jakaś zapomniana faktura na oporniki za 18koron…
Przywykłam do tego, że wszystko lub prawie wszystko przychodzi elektronicznie – faktura ładuje się na konto bankowe i tylko trzeba zaakceptować płatność.
Mam tabelkę w excelu, tam notuję wszystkie opłaty, które przypadają na dany miesiąc, uzupełniam ją na bieżąco… A w tym miesiącu zapomniałam i nie jestem pewna czy nic nie zgubiłam.
I tak sobie myślę: jakby mnie znienacka szlag trafił to czy mój mąż ogarnie opłaty?
… Nie śpię od 3.
Od 4 męczy mnie migrena. Moja wina: było nie żreć tej babeczki. Była tak słodka, że aż zakręciło mi się w głowie, a w gardle pojawiło się dziwne drapanie. Nie, nałóg zwyciężył. To mam.
Wczoraj była u mnie Helena, dawna sąsiadka.
Schudła 7 kilo, ale widać to tylko po twarzy.
Od lat zmaga się z depresją i syndromem wypalenia, brała leki, ale miała silne reakcje uboczne… a ma chore serce.
Rok temu chodziła na jakąś terapię, była w bardzo złym stanie: nie miała nawet siły by sprzątnąć w domu. Jest wrażliwa jak świeżo skaleczona rana. Lekko trącisz – i już oczy zachodzą łzami.
Poza tym jest fajnym człowiekiem, choć może nieco zasadniczym. Ale ja też taka jestem.
Z jakiegoś powodu się lubimy… Może ciągnie swój do swego: robótki, koty, depresje…
Jutro Midsommar Afton czyli Wigilia Nocy Świętojańskiej. Jak prawie wszystkie święta także i to, Szwedzi przenieśli na weekend.
Jeszcze kilka dni będzie tak długi dzień: 18 godzin 20minut.
Wschód słońca o 4.
Zachód o 22.20.
Od soboty zaczyna się skracać. Jeszcze powoli, po minutce rano i wieczorem, ale stopniowo nabierze to rozpędu, niestety.
Chciałabym pojechać w nieznane…
Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego w wakacje dni się skracają, skoro cały czas czekam na to, by w końcu zrobiły się dłuższe 🙂
W chorobie był czas, kiedy nie poradziłam sobie z opłatami rachunków. Mąż, kiedy mu to powiedziałam, strasznie się zdziwił. Ja też, bo nie rozumiałam, dlaczego nie przejmie tego ode mnie bez komentarza.
PolubieniePolubienie
Istnieje takie niepisane prawo, że jak raz coś zrobisz to się to odtąd staje twoim obowiązkiem.
A my, głupie żony ciągle o tym zapominamy…
PolubieniePolubione przez 1 osoba