14/2021

Skaranie z tym kotem…
Po pierwsze i najważniejsze: NIE MRUCZY! Mam zepsutego kota. Tym samym trzymanie go mija się z celem. Chciałam mruczka co przyjdzie na kolanka, pomruczy kołysankę a mam…co mam.
Łobuzuje, buja się na drzwiach, zwala miskę ze stołu…bo tak, a na dodatek wywala Tośkę z jej miejsca w moim łóżku.
To ostatnie jest dla mnie zagadką: JAK?!
Od zawsze Tosia spała w rogu, w nogach mego łóżka. Czasem, po usilnych namowach przychodziła na pieszczotki, ale potem szła w swój róg. Czasem w nocy się rozwalała, ale zasadniczo trzymała się swego rogu.
Od kilku tygodni obserwuję, że w tym miejscu coraz częściej śpi kot.
Tłumaczę Tosi, że to jest jej miejsce, że ona ma tu we wszystkim pierwszeństwo, bo starsza, większa… Tosia kiwa głową ze zrozumieniem, goni kotu kota w ciągu dnia, kłapie paszczą gdy smarkacz się zbliża do jej kości – nieważne, że wycmoktanej do cna-ale gdy przychodzi do spania…
Tosia kładzie się na swoim miejscu, potem wskakuje kot…zatrzymuje się na chwilę, patrzy w stronę Tosi…i Tosia schodzi, i idzie sobie gdzie indziej.
Albo, wcale nie przychodzi, bo po co skoro i tak ją zaraz wywalą.
Smutno mi, bo lubię mieć Tosię blisko. (Czasem śnią mi się straszne rzeczy i wtedy dobrze po przebudzeniu słyszeć jej pochrapywanie lub wręcz się do niej przytulić).
Taki to zbój z tego Basila.
Ostatnio chciałam sprawdzić czy jest Bazyliszkiem i pokazałam mu lustro, ale bardziej go ciekawiło co jest z tyłu. Za to coraz częściej ogląda ze mną telewizję.
Tymczasem trwa zima. Ale dni są jasne, takie jasne! Pogodne niebo, słońce na czystym niebie i mróz. Ale i wiatr, niestety, więc fajnie jest głównie przez okno, bo na spacerze, gdy idziemy w rytmie trzy kroki -stop-trzy kroki-stop to nie jest fajnie.
Dziś kończę rozliczenia kwartalne, ale jak nigdy dotąd, jestem mocno w tyle. I nie z mojej winy. Uparłam się po prostu, że moi klienci to osoby dorosłe i powinni być świadomi, że brak dokumentów to brak możliwości złożenia deklaracji. Teoretycznie powinnam nie składać zerówek, bo to nie jest zgodne ze stanem faktyczny. Powinnam wrednie pozwolić by im urząd skarbowy doliczył karę za brak deklaracji, wtedy może się nauczą?
Jak fryzjerki…
Pytam kiedy dostanę dokumenty, bo w piątek jest termin. To mi piszą, że do piątku się wyrobią.
Albo taki jeden pan W. Nie dość, że przywiózł mi śmietnik w postaci kłębu pogniecionych paragonów, to nie dostarczył wszystkich przychodów. Albo pani S, która ostatnie dokumenty dostarczyła mi za sierpień.
Tym razem złożę im te zerowe deklaracje, ale napiszę, że to ostatni raz – jeśli następnym razem na czas nie dostanę dokumentów, nie złożę deklaracji, a wtedy dostaną karę za jej brak.
I tak się toczą dni jeden za drugim.

17 myśli w temacie “14/2021

  1. Mój Lucek też nie mruczy, co na początku bardzo mnie dziwiło, myślałam, że wszystkie mruczą;) poprzednia kociczka przez wiele lat spała ze mną pod kołdrą. Lucjan w nogach na koldrze. Od kiedy jednak nastała Luka, żeby było sprawiedliwie, oboje śpią w swoich legowiskach, bo psu do sypialni nie wolno. Na początku pozwalałam jej czasem spać na dywanie w sypialni, ale jak już się ogarnęła w SWOIM domu, to sypialnia jest tylko dla mnie. Ja się zwierzakom do legowiska nie pcham, to i one niech mi nie właza:) To ma swoje dobre rozwiązania, bo kot rano przestał się wydzierać, ale i złe bo Luka od kota nauczyła się drapać w drzwi sypialni:)
    Nastał czas podatków, w czynie społecznym ogarniam zeznania znajomych, mam już za sobą dwa, trzecie w trakcie. Może by zacząć brać za to kasę? Albo jakieś suweniry:)?

    Polubienie

    1. cokolwiek, ale nie rób za darmo! Ludzie nie doceniają wartości wiedzy. Tego, że ktoś przeczytał, zgłębił działanie programu, nauczył się różnych pojęć… Bo tobie to tylko 5 min zajmie…ale jak pójdą do mechanika by im lampkę wyregulował to za te 5 min płaca i nie widzą nic dziwnego, że muszą…
      Wiedza kosztuje!
      Pewnie, że jak kogoś lubisz, albo masz jakiś układ „barterowy” to co innego.

      PS. Nie załamuj mnie! Nie mów, że Basil nigdy nie będzie mruczał!

      Polubienie

  2. no zareklamuję…wybrakowany jakiś…miał być czarny, jest brązowy, w dodatku, ktoś na nim kawę stawiał, bo ma z boku kółko …a teraz mruczenie… Nie wiem… Chyba poproszę o bonus jakiś z powodu wybrakowania. Jakąś siostrę do kompletu, czy coś..?

    Polubienie

    1. Na bank ktoś pod Twoją nieobecność podmienił kota na kłobuka. Temu taki dziwny….
      Negocjuj drugi egzemplarz. Ten ewentualnie zostaw. Może się z czasem trochę naprawi. Po jakiś10-12 latach….

      Polubione przez 1 osoba

  3. Mój też nie mruczy.
    Skoro ogląda tv to jest inteligentny. Nie wszystkie tak mają.
    Kot to jednak dzika bestyjka skoro goni psa. Podobno gdyby był większy to bylibyśmy przez kota atakowani. Gdzieś to przeczytałam i obserwuje jak mnie traktuje z buta

    Polubienie

Dodaj komentarz