10/2021

Znowu wsiąkłam w pracę.
A bo…
Ostatnimi czasy system mi się ustabilizował.
O 20 00 przestaję kontaktować.
O 21 00 leżę w łóżku z psem, kotem, Kołdrą oraz książką.
O 21 30 gaszę światło, chwilę się wiercę, a potem odpływam.
Śpię twardo, prawie bez ruchu pod ciężką kołdrą jakieś 4 godziny.
Około 2 budzę się: siku, pić, za gorąco, pies rozwalony, kot rozwalony, kołdra rozwalona.
Załatwiam potrzeby, delikatnie omijając psa i kota, bo jak pies się obudzi to sobie pójdzie i będzie mi smutno, a kot jak się obudzi to może zacząć rozrabiać. Ciężką kołdrę spycham pod ścianę, nakrywam się lekką.
I zasypiam na kolejne dwie godziny (plus-minus).
Około 4 znowu się budzę…I zazwyczaj już nie zasypiam. Walam się z pół godziny, potem wstaję, robię sobie kawę i siadam do biurka. Odbębniam 40min edukacji. A potem pracuję.
Praca robi mi dobrze na głowę.
Szwedzki rząd w łaskawości swej uczynił mi tę uprzejmość i zmienił był zasady pracy i opodatkowania dla firm zagranicznych. I teraz nie ma już, że firma sprzątająca czy budowlana działająca na terenie Szwecji będzie sobie płacić 5% podatku w Polsce latami.
Teraz każda firma zagraniczna, wykonująca pracę na terenie Szwecji ma się zarejestrować bo inaczej kupujący usługi tej firmy ma obowiązek potrącić 30% tytułem należnego podatku od kwoty faktury i sumę tę wpłacić do urzędu skarbowego.
Oczywiście z punktu widzenia Polaka jest to okropna niesprawiedliwość i wywalenie z rynku wielu firm.
Z punktu widzenia Szweda prowadzącego działalność, to słuszne posunięcie.
Ostatnio na rynku budowlanym pojawiło się wiele firm np. z Rumunii. Ludzie ci pracowali za 100kr/godzinę podczas, gdy szwedzki przedsiębiorca MUSI wziąć co najmniej 300, żeby po opłaceniu podatków coś mu z tego zostało.
Ale znając realia rynkowe to ci, którzy płacili Rumunowi 100kr na godzinę nigdy nie zapłacą 300 i więcej koron. Bo ich na to nie stać. Rumun nadal będzie robił za 100kr tylko nielegalnie. Remontując starą chałupę Svenssona nie musi się bawić w żadne faktury, rejestracje itd.
To jest problem tylko tych, którzy pracują dla jakichś dużych firm…
Zgłosiła się do mnie grupa panów pracujących dla takiej dużej firmy.
Trzeba ich porejestrować i trzeba wiedzieć jak.
Trzeba ich potem porozliczać z VATu i podatku dochodowego. I też trzebe wiedzieć jak.
Tym samym rząd zrobił nam, księgowym znowu dobrze, bo rozszerzył nam zakres usług.
Pracuję więc jak ten mrówek.

A gdy już się odkleję od komputera i telefonu to naprawdę już mi się nie chce gadać, nawet literkami…Oglądam Gilmorki (nie pytaj który raz) na przemian z It’s okay to not be okay. Ten ostatni – mogę tylko odcinek dziennie, bo każdy trwa ponad godzinę. Jestem na odcinku 11
Historia nieco zbanalniała, miejscami przynudza, ale zdjęcia nadal piękne, a treść całkiem sensowna, z ciekawą interpretacją bajek.
Warto.
A przed snem i do lunchu czytam Historię pszczół. Jaka piękna…Jaka straszna opowieść. Nareszcie coś co się czyta bez przymusu.

Mróz puścił, dziś było chyba 5 stopni, rano jeszcze prószyło śniegiem, potem rozpadał się deszcz. Ale w nocy mają być niewielkie mrozy. Będzie ślizgawka!
Przyszły części do mojego komputera…Yankie czuje jak mu dyszę za plecami…Brak tylko pamięci SSD, bo tej wybranej sklep internetowy nie ma na składzie, choć ma ją sklep stacjonarny. Problem w tym, że ten sklep w Goteborgu.
No nic, jutro pojedziemy do miejscowego, może mają.
Komputer skrzynkowy, do pracy i do zdjęć: szybki i stabilny z duuuuużą pamięcią ma być…Posmatrim uwidzim. Lapek niskopółkowy sprzed pięciu lat chyba wie, że czeka go emerytura, bo coraz mozolniej wykonuje zadania…

6 myśli w temacie “10/2021

  1. Nieszczęście z tym niespaniem. Jestem właśnie po nieprzespanej nocy- otwieranie/zamykanie okna, picie/siku, przewalanie się na łóżku w prawo i lewo, w końcu wzięłam książkę. A rano nie mogłam wstać…
    Brrr….

    Polubienie

    1. wiesz, dla mnie spanie 4+2 godziny to spanie, nawet jeli wstaję o 4. 6 godzin snu to hohohoho! Jestem wyspana jak niemowlę. I zdecydowanie najlepiej mi się pracuje własnie od 4 do 9. Najlepiej przyswajam sobie wtedy nowe rzeczy, najbardziej wydajnie pracuję właśnie o tej porze.
      Ale zdarzają się takie noce jak dzisiejsza: za zimno, za gorąco, kołdra przeszkadza, pies przeszkadza, kot jeszcze bardziej, pić, siku i ból brzucha oraz głowy…nie wiadomo czemu.
      Jestem dziś wypluta, zmięta i bez energii. Możliwe, że to ta odwilż.

      Polubienie

  2. Dziękuję, poczułam się muzą:)
    Zawsze mnie zadziwia jak ludzie są różni. Ja muszę spać co najmniej 8 godzin, po 9 jestem wyspana. Naturalnie śpię do 9:) zdaża mi się nieprzespana noc, ale NIGDY z własnej woli nie wstałam o 4 rano. Jak mnie jakiś stres męczy, nie śpię od 4 do 7, ale jak zasnę, to śpię do 10.
    Mam w poniedziałki zajęcia od 9 i dla mnie to jest tak wcześnie, że przez całą godzinę zwykle ziewam (a co dopiero teraz, kiedy nie ma kawy!).

    Polubienie

Dodaj komentarz