80. Dekada

Dziesięć lat temu lato było było gorące. Cały lipiec niebo było czysto błękitne, bez jednej chmurki, z ogromną kulą słońca przesuwającą się ze wschodu na zachód.
Dziesięć lat temu noc była gorąca.
Dziesięć lat temu, mniej więcej o tej porze spotkałam człowieka, który stał się najważniejszy w moim życiu.
To była taka chwila, ułamek sekundy. Zaaferowana czym innym, spojrzałam…i przepadłam. Nie zdążyłam się przygotować by móc osłonić, otorbić serce, spuścić firewalla. Jedna chwila, błysk…i pozamiatane.
Tego roku, wyjeżdżając z Polski, płakałam. To był ten jeden, jedyny raz.
Dziesięć lat. Tylko dziesięć. Aż dziesięć?
To od tej chwili wszystko co robię, całe moje życie, nabrało sensu.

Dziesięć lat temu zostałam babcią.
Zuzia jest najlepszym co mi się przytrafiło w życiu.

12 myśli w temacie “80. Dekada

    1. A wiesz, że nie? W Polsce już by była…W Szwecji jednak nastolatek to tonåring, dokładnie tak samo jak w Polsce od słowa -naście lat. Ale szwedzkie naście lat zaczyna się od 13. 11 to elva. 12 -tolv.
      13-tretton år. Tak że jeszcze trochę 😀
      Ale za to starym zaczyna się być wcześniej 😀
      Po polsku to dopiero jak ma się -dziesiątkę. 50, 60 itd…
      W Szwecji zaczyna się już od 30. 😀 czyli od trettio (tio – dziesięć).

      Polubienie

        1. Julia, ale co sobie pokomplikowali? Dla nich to my jesteśmy skomplikowani 😀 Bo nie dzielimy na babcię od mamy i babcię od taty. Bo szyk zdania mamy dowolny. Bo przedmioty są albo dziewczynką albo chłopcem 😀 to dopiero jest dziwne 😀

          Polubienie

  1. To się w głowie nie mieści, prawda? A mój skarb ma lat 15, a ten drugi 8. Jeden i drugi najukochańszy na świecie, każdy w swojej grupie wiekowej 🙂 Urodzinowe najlepsze życzenia samego dobrego dla Zuzi. I dla babci, wróć – Babci 🙂

    Polubienie

Dodaj komentarz