Mam podejrzenia, że to moje umieranie na katar było na tle alergicznym.
Bo nie wierzę w katar, który atakuje tylko jedną stronę, do którego zbiera się przez tydzień (kręcenie w nosie, napadowe łzawienie oka, zasychanie w gardle) a potem znika całkowicie po dwóch dniach.
Ni chybi moja alergia rośnie w siłę i czas gdy w związku z tym przyjdzie mi odwiedzić lekarza zbliża się nieuchronnie. Mam też niezachwianą pewność, że praca sprzątaczki, ze szczególnym uwzględnieniem sprzątania w biurowcu gdzie jest więcej kurzu niż człek by się spodziewał, też mi się przysłużyła.
Dlatego nie, do diabła. Nie będę szukać innej pracy, bo jedyna na jaką mogę liczyć w Szwecji to tylko sprzątanie a i to z wielką łaską. Nie.
Współlokator zaczyna wysuwać delikatne sugestie. Znaczy w jego mniemaniu chyba delikatne. A ja mam jasne stanowisko: prędzej zmienię adres i współlokatora.
Wiem, że są tacy, co uważają, ze tylko pot i brudne ręce to praca.
Wiem, że są tacy, co sądzą, że taka praca uszlachetnia.
Ba! Wiem, że są nawet tacy co to lubią.
Jak lubią – wolna droga.
Ja nie znoszę. I kurde, w wieku 53 lat to już raczej nie polubię.
Za oknem wiatr i słońce. Chłodno, ale na plusie. Może wreszcie coś zacznie wyłazić z ziemi. Póki co – Tośce wyłażą kłaki w ilościach przemysłowych.
Ach, to przypomina mi, by zadzwonić do kolegi, który jest w Polsce by mi kupił tabletki od kleszczy dla Psa.
Jeśli dasz radę się utrzymać bez – nie szukalabym. Wiesz kto uważa, że to uszlachetnia? Ci, co na tym korzystają. Ze ktoś sprząta, a oni nie muszą. Albo ci co uwierzyli w to. Taka praca, w której nie masz kontroli nad tym co robisz, jesteś tylko trybikiem, jesteś traktowana jak człowiek gorszej kategorii tylko poniża. Powinny to robić roboty. A człowiek powinien wykorzystywać czas na rzeczy twórcze – np pisanie książek:)
PolubieniePolubienie
O! Podoba mi się ten punkt widzenia
PolubieniePolubienie
Po co uparcie trzymasz sie tego strasznego kraju, dlaczego nie wrocisz do Polski, kobieto? Bez sensu ta twoja Szwecja.
PolubieniePolubienie
o, ktoś nowy? Troll?
Trzymam się tego kraju bo tu mam mieszkanie, stabilizację ekonomiczną i gwarancję godnej starości i dobrej opieki medycznej. Jak się ma 53 lata to zaczyna być ważne. Do tego mam tu wnuczkę.
W Polsce nie mam gdzie mieszkać, nie mam żadnej rodziny, na pracę w zawodzie też niewielkie szanse biorąc pod uwagę fakt, że moja odporność na stres i mobbing jest w tej chwili zerowa.
PolubieniePolubienie