47/2020

Wczoraj zrobiło się bardzo ciepło. Uspokoił się trochę wiatr, zmienił kierunek i temperaturę.
Poszłam na spacer. Bo trzeba mi ruchu, bo głowa jak zwykle boli, bo może wreszcie zasnę…
Poszłam sama, z aparatem tylko. Tośka była z Yankiem, przysłali mi wiadomość, że nie wiedzą, kiedy wrócą i zdjęcie Tośki rozwalonej na trawie.
Miasto kwitnie

Jak zawsze jedna magnolia, ta sama co roku, rozkwitła nim pozostałe dostały porządnych pąków.
Skarpa nad rzeką jak dywan

W sklepach Påsk i påskkärrnigar czyli Wielkanoc i wielkanocne baby/wiedźmy. Te mnie zachwyciły, to sobie wzięłam.
Na półce wprawdzie się nie da postawić, ale za to z kurzu wycierać nie trzeba

No i gdym sobie te baby oglądała zza rogu wyłonił się mój syn i mój pies.
Pies…nie zajarzył, że to ja! Przez sekundę, wprawdzie, ale zawsze. Mimo wszystko jednak mogłaby się nieco bardziej cieszyć na mój widok a nie – pomerdała ogonem, posapała i już…Ale zaraz, natychmiast od powściągliwego powitania mą uwagę odciągnął inny problem. No bo Tośka teraz na bank odmówi pójścia do domu. Bo przecież „mame” została. I jeszcze zginie. Albo ją ukradną. Albo co…
I wtedy sobie przypomniałam, że mam w kieszeni tośkowe „cukierki”. A te cukierki to hohoho! Tośka zrobi za nie wszystko, nawet upolowaną chusteczkę higieniczną odda, nie mówiąc już o takich banałach jak siadanie czy dawanie łapy. Cukiereczki są domowej roboty, tymi ręcyma.
I tu wychodzi na jaw moja miłość do Tośki. Bowiem cukiereczki to chudziutka wołowina, pokrojona w cienkie plastry i ususzona w suszarce do grzybów. Zgadnijcie, kto to robi? Sieka, suszy, przekłada, a wcześniej w sklepie wyszukuje najładniejszy kawałek, bez żyłek i tłuszczu?
No właśnie…Dobrze choć, że piesiunio kochany lubi.
Dałam Yankiemu woreczek com go miała w kieszeni po porannym spacerze. Dałam bez przekonania, ale przecież spróbować trzeba, a nuż zadziała?
I ups! Zadziałało! I to jak!
Nawet się ta małpa kudłata za mną nie obejrzała jak tylko zobaczyła i poczuła co Yankie ma dłoni. Poszła, sprzedajna sucz i w ogóle nie zapytała czy „mame” da radę sama do domu wrócić, czy aby nie zginie…
No po prostu: wzięła i poszła. O.

13 myśli w temacie “47/2020

  1. Pięknie kwitnąco. A ja nawet nie wiem ” co kwitnie w Ascoli”. I pewnie długo jeszcze nie będę wiedzieć. Cukiereczki mnie zachwyciły. To się nazywa miłość. Uściski z dołka psychicznego.

    Polubienie

    1. Lucia – że sama robię? Zważ, że nie jem mięsa i uważam, że jako takie jest obrzydliwe…
      Czy zdjęcie? Bo zdjęcie jest moim zdaniem cudne. Choć drugie, którego tu nie ma, jest jeszcze lepsze bo widać że Yankie gada i się uśmiecha do psa a pies mu odpowiada.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Krysiai – dawniej, w Wielki Piątek..albo Czwartek albo w Niedzielę palmową (zależy od regionu) dziewczynki się przebierały za czarownice: kolorowe spódnice, fartuchy, chustki na głowach, miotły oraz obowiązkowo umalowane buzie w rumieńce i piegi. Rzekomo chodzi o to, że jeszcze dawniej temu w tym okresie czarownice przybywały żeby myszkować po domach i psocić nim się udały na zlot czarownic na Blåkulla.
      Od pewnego czasu w Szwecji jest równouprawnienie, więc chłopcy też mogą być Påskkärring. Też ubierają się w spódnice, fartuchy, chustki, korale, malują rumieńce i piegi. Tylko teraz dzieci nie mają mioteł, a koszyczki do których z założenia zbierają łakocie. No, ale czasy są jakie są, więc cukierkami obdarowują tylko najbliżsi, a dzieciom z całej zabawy zostają przebieranki…W Wielkim tygodniu, szczególnie w Czwartek, Piątek i Sobotę można zobaczyć wiele dzieci ale czasem i dorosłych jako Påskkärringar.

      Polubienie

  2. Zdjęcia piękne, pomyślałam „o, takie mogłabym powiesić na ścianie”…
    Tośkę ode mnie uściskaj. Uwielbiam ją z Twoich opowieści.
    A Wielkanoc- no wlasnie- jak się u Ciebie spędza te święta?

    Polubienie

    1. Salmiaki – które chcesz na ścianę? Wyślę Ci na maila duże, takie do wydruku. Tosia zasługuje na każde słowo podziwu i każdy dowód uwielbienia 😀 bo jest psem doskonałym.
      Wielkanoc u mnie…
      Ja jestem niewierząca. Mój mąż twierdzi, że jest głęboko wierzący, ale wg mnie nie na tyle by na msze chadzać :p.
      W związku z tym święta zarówno Boże Narodzenie jak i Wielkanoc sprowadzają się do gotowania tradycyjnych potraw. Na Wielkanoc to malowane jajka, krokiety z pieczarkami, sos tatarski. Plus oczywiście obowiązkowa sałatka, pieczone mięso i pewnie bigos.
      Jeszcze kilka lat temu jeździliśmy do pobliskiego miasta na święcenie pokarmów, ale odkąd dotarło do mnie, że dla mnie to tylko szopka, chlapanie po jedzeniu wątpliwej czystości wodą…odmówiłam brania udziału. Mąż sam z siebie jakoś nie naciska, beze mnie jechać do kościoła nie chce. To nie ma święconki.
      W Niedzielę staramy się zjeść wspólnie śniadanie, ale odkąd Misia jest na swoim, to bywa różnie z tymi śniadaniami.
      Tak, że regułą jest to, że nie ma reguł. eM się boczy, ale ja wychodzę z założenia, że wolę jak Misia i Mel przyjdą do nas dobrowolnie, w porze jaka pasuje i im i nam, niż mieliby z irytacją naginać się do jakiejś pory w imię wydumanej tradycji. Jestem matką, która ma małe wymagania od dorosłych dzieci – jak przyjdą i zechcą pobyć ze mną i pogadać – super! Jak nie – to się nie obrażam, mam inne zajęcia, przyjdą jak zatęsknią, albo ja wpadnę do nich jak już nie będę się mogła doczekać. Nie ma znaczenia czy w święta czy nie.
      Na pewno, o ile będzie dobra pogoda, wywlokę eMa gdzieś w plener, dalej od domu, nad morze może, z Tosią, żeby nie gnić w domu całe cztery dni. I tyle.

      Polubienie

      1. Popatrzę raz jeszcze na zdjęcia i poproszę Cię o to w większej rozdzielczości. Super 🙂 dziękuję.

        A święta teraz takie, że nie wiadomo czego komu życzyć. Życzę zdrowia i spokoju!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s