35/2020

Munkängarna czyli Mnisie Łąki …albo Pączkowe łąki, a może łąki należące do Munka…
To 76 hektarów lasu (głównie) liściastego, leżącego nieopodal naszego ulubionego Stenbrott. Munkangarna przez dłuższy czas należały do właścicieli majątków Hellekis i Rabeck. W XIX wieku część tego terenu przerobiono na park w stylu angielskim i udostępniono dla publiczności.
Od roku 2007 jest to chroniony rezerwat natury wpisany na unijną listę Natura 2000.
Wiosną teren ten tonie w powodzi kwiatów – kwitną tu przylaszczki i zawilce oraz czosnek niedźwiedzi.
Tak naprawdę nic więcej tam nie ma: ścieżki i ścieżynki wiją się pomiędzy pozwalanymi pniami drzew, teren jest wilgotny, czasem lekko podmokły, z jednej strony ograniczony droga, z drugiej stromą skałą odgradzającą od kamieniołomu czyli Stenbrott.


Pojechaliśmy w sobotę bo chciałam zobaczyć czy czosnek niedźwiedzi naprawdę wyłazi z ziemi.
Owszem. Wylazł, miejscami był już naprawdę duży. eM się rzucił na niego jak wygłodniały. Bo teoretycznie to rezerwat i nie wolno, ale łakomstwo silniejsze od zasad. Inna rzecz, że ten czosnek zbiera wielu miejscowych, najczęściej starszych ludzi. Podobno robi się z niego zupę. Ja robiłam pesto.
Prócz tego czosnku były przylaszczki, większość w pakach jeszcze i chyba fiołki. Oraz błoto.

Trochę się pogubiliśmy, bo szukałam takiej jednej niby jaskinii ale jak zawsze posłuchałam męża, że to w drugą stronę. Wyszliśmy na Stenbrott, przeszliśmy górą i zeszliśmy schodami.

Zeszliśmy schodami, weszliśmy schodami po przeciwnje stronie. Pod wiszącą skałą wymurowano coś w rodzaju jaskinii w której jest rynienka, którą spływa woda, oraz ławeczki do posiedzenia. Szukałam czy ta woda miała jakieś zdrowotne właściwości, ale nie znalazłam. Być może jaskinia miała być po prostu miejscem odpoczynku. W środku jest mroczno i wilgotno…Nie wiem czemu nie mam zdjęcia wnętrza. Tylko zewnątrz.

Tośka była cała nieszczęśliwa bo na smyczy, a tam się pętały dwie samice daniela (klempy?) . Latały tam i z powrotem, ciągle je coś płoszyło i zrobić im wyraźne zdjęcie było niemożliwe. Tośka, jak Tośka, koniecznie chciała zawrzeć znajomość, a Pańcio wredny trzymał na sznurku. Na sznurek wzięta została, bowiem wykazywała zbytnią narowistość i zaangażowanie w tropieniu zapachów, a to za sprawą cieczki.
Zapakowaliśmy się do samochodu, ubłoceni prawie po pachy. Ruszyliśmy i te dwie klempy znowu wylazły nam na drogę. Ale oczywiście nim Kasia nacisnęła spust już ich nie było.
Odjechaliśmy jeszcze kawałek i voila!
Na otwartym terenie, tuż obok mojej ulubionej stacyjki, w ciepłym, popołudniowego słońca pasło się całe stadko. Tak z 10 sztuk. eM się grzecznie zatrzymał na poboczu. A ja poszłam. Oddzielały mnie pastuchy, więc dystans musiałam zachować spory, co może i dobrze, bo dzięki temu nie podeszłam na tyle blisko by je spłoszyć. A wystarczy tylko o pół kroku za dużo, o co łatwo gdy się nie ma wielkiego obiektywu.

Kilka z nich widocznie miało za zadanie pilnowanie reszty bo wypatrzyły mnie natychmiast i znieruchomiały. Reszta pasła się spokojnie. Zrobiłam kilka zdjęć i się oddaliłam. Co je będę stresować.
Ale w podzięce chyba, słońce oświetliło mi pięknie dawny budynek stacji, jeden z moich ulubionych, i wreszcie mam go pod takim kątem, że widać cały jego urok.

A w niedzielę zaczęło wiać i lać.
Pojechaliśmy do Litwinów. Ich Abba nas poznała.
– A czemu bez Tosi? – zapytała Litwinka
– Bo ma cieczkę.
– Co ma?
– Cieczkę, ruję…No okres…
– A, na i co z tego?
– Wtedy bywa agresywna. Jeszcze by się z Abbą pogryzły. No wiesz: „-Kochanie, a czemu gotujesz zupę w trzech garnkach?
– GRRRRR BO TAK!!!!~!@ „

A dziś zmora usiadła na prawym barku i szarpie. Ych…

2 myśli w temacie “35/2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s