11/2020

Dziś sobota więc po psim spacerku tradycyjnie poszłam na przechadzkę po sklepach. W sumie docelowym punktem jest zawsze mieszczący się nieopodal Torget second hand należący i prowadzany przez zielonoświątkowców.
Zaszłam do Lindexu – sieciówki ubraniowej. Obok jest Cubus, ale ich omijam zawsze wielkim łukiem, bo już H&M i rozmiarowo i jakościowo jest od Cubusa o całe niebo lepsze.
Zwykle w Szwecji 26 grudnia zaczynały się wielkie wyprzedaże. Całe sklepy były obwieszone czerwonymi szyldami -SALE albo REA(po szwedzku). No i oczywiście UPP TILL 50%! UPP TILL 70%! Czyli do 50 albo do 70 procent obniżka ceny. I to nie tylko sklepy ubraniowe. W zasadzie wszystkie sklepy, poza spożywczymi, miały takie szyldy.
W tym roku zauważyłam, że owszem: 26 grudnia sklepy otwarto, ale ilość towarów na wyprzedaży nie różniła się od znacząco od zwykłych wyprzedaży. W tych nielicznych pozasieciowych butikach, które jeszcze się oparły konkurencji, wyprzedaży właściwie w ogóle nie było.
Było też bardzo mało ludzi.
Pamiętam taki czas, dziesięć, dziewięć lat temu jak Miśka chciała sobie coś kupić to w kolejce do przymierzalni stałyśmy dobre kilkadziesiąt minut. A sklepy wyglądały jakby przeszedł przez nie huragan mimo przedpołudniowej pory.
Nie zauważyłam kiedy się to zmieniło, bo od jakiegoś czasu nie daję się nabierać na wyprzedaże. Owszem chadzam, zaglądam, ale tylko wtedy gdy szukam czegoś konkretnego – np. teraz szukam tshirtów z długim rękawem. Bo w krótkim od jakiegoś czasu marznę.
Dziś zaszłam więc do Lindexu. Jakoś przybyło towaru z czerwonymi metkami, ale nie znalazłam niczego dla siebie, więc poszłam. Byłam też w sklepie z torebkami. Szukam torbo-plecaka. Ale – SKÓRZANEGO. Takiego by bez problemu zmieścił się tam mój Nikon+dodatkowy obiektyw + portfel+etui na okulary. I zanim mnie zlinczujecie za ową skórę to posłuchajcie co wymyśliłam.
Skóra – prawdziwa, z zabitego zwierzęcia jest lepsza od wszelkiej maści „ekoskór” Po pierwsze: jest trwalsza oraz organiczna. I to w zasadzie mogłoby być wszystko, ale mam jeszcze dwa argumenty.
Po 2: uznaję tylko skórę niebarwioną – więc odpadają chemiczne farby.
Po 3: skoro zwierzę i tak zostało zabite to niech każda jego część czemuś służy.
Gdyby społeczeństwo przestało zabijać zwierzęta na jedzenie to ja chętnie przerzucę się na torby z tkanin. Ale „ekoskórom” mówię NIE. Ani to ładne, ani to trwałe, a już na pewno nie jest to EKO.
Myślicie, że jestem hipokrytka, bo nie jem mięsa ponieważ nie chcę przykładać ręki do ich zabijania, ale torby skórzane chcę? Może i tak…
Ale po to między innymi biegam do second handu: a może znajdę coś takiego, czego potrzebuję, tylko używanego?
W ogóle second hand działa na mnie stopująco. Jeśli napalę się na jakiś zakup – zwykle nie chodzi o ciuchy, bo ciuchy już od dawna mnie nie „napalają” (no, może czasem, jak ten szal do kiecki na ślub). Zatem jak się napalę na kupno czegoś tam to dobrze mi robi przejście się do second handu. I popatrzenie. Zazwyczaj okazuje się, że mogę tę lub bardzo rzecz kupić za ułamkową wartość właśnie w „szmateksie”.
Ileż tam jest rzeczy! A najwięcej jest chyba tego wszystkiego co mieści się w szeroko pojętym określeniu HOBBY. Sprzęt sportowy, narzędzia, obrazy, książki, płyty, kolekcje znaczków, kolekcje kufli, krosna, druty i szydełka…”A tych wagonów jest ze czterdzieści, sam nie wiem co się w nich jeszcze mieści”.
I gdy tak chodzę, dopada mnie smutna nieco myśl, że przyjdzie taki moment gdy i moje książki, i moje włóczki, i szmatki, i zdjęcia – wszystko to znajdzie się właśnie tam. To sprawia, że potem, w ciągu tygodnia ilekroć ręka się sama po coś wyciąga, mózg mi mówi: po co masz wydawać tyle kasy na coś co i tak trafi do second handu. Zamiast płacić 120kr za 100g czystej wełny w sklepie online, kupię w second handzie wełnę za 20kr-30kr za 200g.
I mam wrażenie, że coraz więcej ludzi tak myśli. W sobotnie przedpołudnia najwięcej ludzi jest zawsze w „szmateksach” podczas gdy w zwykłych sklepach panuje tylko trochę większy ruch.
A wy?
Lubicie second handy?

11 myśli w temacie “11/2020

  1. Uwielbiam. Odkad sie w krajy pojawiły. A teraz w Italii. Tu są one na stoiskach targowych. Zresztą ci co mnie znają wiedzą że mam do nich „oko”. Często pokazuję co upolowałam. Cieszę się że Ty też.: )

    Polubienie

    1. W Szwecji są second handy i loopisy (loopis). Second hand to sklep z rzeczami używanymi, bardzo często po ludziach zmarłych, którch spadkobiercy nie chcą. Second hand bardzo często przekazuje swój zarobek na cele charytatywne. Np. ten mój pomaga ludziom w Afryce.
      Loopis to taki pchli targ. Ludzie za każdym razem rozkładają swoje kramiki z różnościami. Zazwyczaj są to ludzie prywatni, chcący dorobić sobie parę groszy. W moim mieście loopis ma stałą siedzibę w hali starej cukrowni. Tam nie lubię chodzić. Jest tłoczno, kramik na kramiku, wygląda to wszystko niechlujnie i ludzie patrzą na ręce podejrzliwie, nie widzę niczego bo wszystko jest przemieszane ze wszystkim.

      Polubienie

        1. Papier to ja kupuję w normalnych papierniczych, ale muszę ich unikać. Jestem dziecko komuny, wychowane na szarych zeszytach w szarych, plastikowych okładkach, na łamiących się kredkach i braku wszystkiego co umilało życie szkolne. Jak wchodzę do papierniczego to głupieję i chcę WSZYSTKO!!!.

          Polubione przez 1 osoba

  2. uwielbiam!
    ubrań z normalnego sklepu pawie nie posiadam.
    nawet jak nic nie kupię, to lubię sobie poszperać, pooglądać.
    sito selekcji mam bardzo drobne, bo miejsce w szafie jest na wagę złota

    Polubienie

    1. a ciuchy ze szmateksu to ja omijam…Mam traumę z czasów gdy nawet na takie mnie stać nie było. Poza tym ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że mam nadmiar wielu rzeczy więc tym bardziej staram się nie kupowac bez wyraźnego zapotrzebowania

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s