10/2020

Tosia ma się coraz lepiej. Przewdczoraj na spacerze wlazła na kamień. Dobra – umówmy się: niezbyt wysoki i płaski oraz suchy. Na inny bym jej nie dała. Ale mimo wszystko…
Wczoraj zastałam moje łóżko z lekko rozkopane co oznacza jedno: Tosia tu była. I znowu to, co normalnie mogłoby irytować – teraz cieszy. Bo skoro włazi na łóżko i na miękkim podłożu rozwala poduszki i ściąga narzutę to znaczy, że ma siłę i że jej nie boli.
Od 5 lat sobie powtarzałam, że nie ma co się z takich powodów irytować, bo przyjdzie czas, gdy będę chciała by to się stało. Podkradanie kapci, części garderoby, rozkopywanie łóżka oraz kłaki, kłaki i raz jeszcze kłaki.
Mówię wam, nie masz większego szczęścia niż kłaki i zgubione kapcie.

Pogoda tej zimy jest naprawdę wyjątkowa. Jak mieszkam tu 11 lat to nie było jeszcze takiej pogody. Wietrznie to tu zawsze jest, ale nie było takiej zimy, żeby wiało tak mocno cały czas. Wiatr zatrzymuje się na kilka godzin a potem wraca ze zdwojoną siłą. O ile kiedyś patrzyłam na wskaźnik prędkości wiatru i mówiłam:
5m/s -oj, wieje.
Przy 10m/s mówiłam – o kurde, ale huragan
O tyle teraz jak widzę owe 5m/s to myślę: o prawie bezwietrznie. A dopiero przy 8-9m/s mówię: o wieje.
No i pada. Pada. I pada.
Rzeka ma poziom taki, jakiego nie pamiętam. Jezioro wróciło tam gdzie było wcześniej, zabrało plaże, zalało wyrosłe drzewa. Nad Skandynawią utkwiły chyba całe ziemskie zapasy deszczu. To dlatego Australia płonie.

U mnie po zapaści emocjonalnej znowu nieco lepiej. Podjęłam jakąś tam decyzję. Teraz czekam na drugą stronę.
Yankie poszedł do pracy. Nie ekscytuję się, bo to nie jest praca w zawodzie tylko zwykła robota na produkcji gotowych dań. Cały dzień stania na nogach, praca fizyczna, kiepsko płatna. Ale wreszcie coś. Cokolwiek. Może da mu to chwilę oddechu, zdejmie presję, że musi, koniecznie musi zacząć pracować i zarabiać.

Rzadko widuję Zozo. Ciągle coś. A ona rośnie i rośnie. I jest już taką poważną panienką. Za pół roku kończy 10lat! Ten czas to jednak…
Tęsknię…


4 myśli w temacie “10/2020

  1. Jak dobrze, że psu lepiej. Kamień z serca choć pewnie jakiś niepokój na jego dnie masz ukryty.
    I dobrze, że syn pracuję. Nawet jeśli to nie jest szczyt marzeń to jednak coś zarabia i dni mają jakiś rytm. To już coś.
    U mnie zimy nie było jeszcze w tym roku. Coś zapowiadają na luty, ale to się dopiero okaże. Rano słyszę już pierwsze śpiewające kosy. Sikorki też dokazują. Mamy przekroczone wszystkie normy smogowe, u nas nie pada w górach nie śnieży. Co to będzie na wiosnę strach pomyśleć…

    Polubienie

    1. W kwestii psa się uspokoiłam, aczkolwiek jak piśnie, jak zawaha się przed jakimś krokiem to na dnie odzywa się cichy głosik „a co jeśli..”. Odpycham. Nie słucham.
      Tak dobrze, że pracuje. Usłyszałam, że dziewczyna z którą ostatnio pracował w parze, bardzo go polubiła i mówi o nim pochlebne rzeczy choć są i tacy co narzekają, że jest mało ogarnięty.
      Pewnie jest, ale u niego wszystkie zdolności poszły w rozum, manualnie jest „kaleką”, w dodatku jest leworęczny, a większość urządzeń w firmach jest dostosowana do praworęcznych. Ale nasi rodacy lubią oceniać i krytykować… Ciężka praca sprawia, że ma większą motywację do przykładania się do poszukiwań pracy w zawodzie – sam przyznał.

      Polubienie

  2. Jak czytam „5 lat, 10, 11”, to pytam – gdzie, kiedy, skąd?! To się w głowie nie mieści, przeciez tak niedawno nawet nie myslałas o wyjeździe! ten czas nie płynie, on zap..a, a my nie nadążamy 😦
    O pogodzie nie mów – u nas co prawda nie wieje, ale ja chodze w kurtce, którą zakładałam wiosną w chłodniejsze dni, ohyzda, ja proszę o prawdziwą zimę !!!

    Polubienie

  3. ikroopko! Mnie się całe lata mylą! Po prostu mi się 2017 skleja z 2018 i 2016 i już nie wiem kiedy to było. Kiedy była Szwajcaria a kiedy byłam na północy Szwecji. Jak patrzę na zdjęcia ( są ułożone chronologicznie i robią za dziennik) to nie wierzę: 3 lata, 5 lat 8 lat?!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s