8/2020

Pies mi się naprawił!
Znowu szaleje na spacerze, domaga się rzucania czegokolwiek, bryka tak, że nie wiadomo czy ona macha ogonem czy ogon nią. W domu, z radości potrafi stawać na tylnych łapkach tylko (ale jej nie pozawalamy). Wskakuje na najniższą kanapę.
Leczenia działa!
Yupi!

Najlepsza woda z kałuży….

To jest poza i mina pod tytułem „Ale jak to DO DOMU?”

Unika kontaktu wzrokowego, stoi kilka metrów ode mnie, ogon między nogami, a cała sylwetka odchylona od narzucanego kierunku.

Sztorm wczorajszy przyniósł słońce. Nasze małe morze jeszcze rozhuśtane, plaża zalana i zasypana wyrzuconymi śmieciami. Na szczęście w większości to śmieci organiczne: korzenie, pęki trwa i wodorostów, gałęzie choć trafiła się i jedna czapka z daszkiem.
Pięknie. I ludzi prawie wcale to piesku mógł poszaleć.

W drodze na plażę
Obrazki z plaży
i tu…
…a ten to mi udał obrazek nad wyraz
Domek przy plaży.
śmieci
śmieci

9 myśli w temacie “8/2020

  1. No pewnie, że jak na spacer to tylko z psem. Ja z moim wyjechałam dziś rano jak było jeszcze ciemno żeby się wyszalał na zmarzniętych polach i łąkach. Pewnie gdyby nie Billy to bym się nigdzie nie wybrała. I było super. Dobrze, że z Tosią lepiej:)
    Zdjęcia takie jak lubię, ja nie potrafię ale moi panowie i owszem.

    tak rano

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s