3/2020 Zimowe światło

Wieje. Bardzo wieje. W nocy przymroziło leciutko, a potem wyszło słońce.
O tej porze roku słońce wschodzi trochę około dziewiątej, a zachodzi w pół do czwartej. W efekcie, jeśli pogoda ładna, to niemal przez cały czas jest tzw „złota godzina”.
A skoro wieje to wiadomo, że las odpada jako miejsce spaceru. Poza tym, w związku ze zgłupieniem szysznki z braku światła, zażądałam otwartej przestrzeni, żeby się choć trochę doświetlić.
Pojechaliśmy do Kamieniołomu czyli na Stenbrottet. W porze deszczowej unikamy tego miejsca, bo błoto panuje tam straszne, Tośka wraca cała w czerwonej glinie i trzeba ją prać. Ale nad ranem lekko przymroziło, więc była nadzieja, że i tam zamarzło.
Zamarzło i nawet posypało śniegiem. Niewiele ale zawsze coś.
Tosia od razu zapomniała, że jest poważną, straszą panią, w dodatku chorą (weterynarz we wtorek). Śnieg pod łapami! Galopka, kopanie, drapanie lodu na kałużach.
Wyjechaliśmy za późno, bo choć słońce na równinie jeszcze świeciło, tu, w wyrobisku już było tuż, tuż nad krawędzią. I wiało jeszcze mocniej. Oraz wszędzie był lód.
Wdrapaliśmy się na wzgórze w nadziei na dogonienie słońca, ale było szybsze.

W zimowej szacie kurort nurza się bogaty…


Złapałam tylko kilka migawek…A wiatr skutecznie psuł każde zdjęcie.
Tośka szalała. I w sumie to było najlepsze.
Ale coś tam wybrałam – tradycyjnie klikamy w zdjęcia by zobaczyć większe.

Na koniec zajechaliśmy na punk widokowy, ale też nie za wiele było widać.

Tosia ma problemy ze wstawaniem jak poleży. I nadal nie wchodzi na łóżka i kanapy. eM kombinuje podesty/pochylnie. Ja… w razie czego rozmontuję ramę łóżka, położę materac na podłodze, bo chory pies potrzebuje przytulania jeszcze bardziej niż zdrowy.
…martwimy się…

6 myśli w temacie “3/2020 Zimowe światło

  1. Nie wiem ile Tosia ma lat.Ale może to artretyzm. Trzymam kciuki za poprawę. Poprzytulaj ją ode mbie. Dwa lata temu odszedł nasz Billy. Preszedl większość tulaczki. I tak myślę ze to stress nas go pozbawil. Brak swojego miejsca. Miał 15 lat. **

    Polubione przez 1 osoba

  2. Byle do wtorku.
    Zdjecia, czy ja tak widzę świat? Nie. Nie tylko tak. Widzę cienie i ciemności w lesie. Widzę śmieci i sprejowane bazgroły. Widzę chyba normalnie to co każdy. Ale WOLĘ widzieć to co mi sprawia przyjemność i to zatrzymuję.
    Ale uwielbiem światło, jego grę na różnych rzeczach i w różnych sytuacjach.
    Gałczyński pisał:
    cóż kocham światło.
    Promieniem jak umiem wiersze obdzielam
    O gdybym mógł to bym zmienił
    cały świat w jeden kandelabr.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s