163. i tyle…

Chyba byłam grzeczna bo Mikołaj przyniósł mi prezent zupełnie nieoczekiwany, a bardzo trafiony: okrągły odkurzacz co sam chodzi.
Umówmy się: odkurzacz jest wersją „luksus dla ubogich” więc nie ma wszystkich funkcji, jakie mają roboty za kilka tysięcy. Ale.
Misia i Mel mają taki w domu od kilku miesięcy. Oraz mają koty, w tym długowłosego Helmera. I to maleństwo sobie z kłakami radzi. Tyle, że jeździ 40minut a ładuje się 3 godziny, ale co tam.
Nie sprawdza się podobno na włochatych dywanach, ale u mnie leżą gładkie maty – ze względu na Tosię. Tosia ma problem z podnoszeniem się z gładkich podłóg, czasem się jej się łapki rozjeżdżają jak za bardzo się ekscytuje. Dlatego te maty. Ale jak to pies/zwierzę: zdarzają się choroby – biegunki, wymioty. Na gładkich matach łatwiej sprzątnąć niż na kudłatych.
Puściłam odkurzacz wczoraj na próbę u siebie w sypialni – bez problemu porusza się na macie i na podłodze.
Prócz odkurzacza dostałam książkę Jojo Mojes – nie znam tej autorki, kojarzy się z romansidłami i wyciskaczami łez…Ale ucieszyłam się szczerze :D. Czasem lubię przeczytać i coś takiego.
Zozo razem z Birgittą – babcią (farmor) Mela zrobiła mi naszyjnik z pereł. Piękny!
A do wszystkiego doszły perfumy White Tea -Elisabeth Arden. Sama wybrałam, sama zapłaciłam, fakt, że z mężowskiego konta…

W świętach najlepsze jest to, że…mijają. Okopuję się teraz u siebie w pokoju. Znowu czytam Wiedźmińską Sagę. Bo zaczęłam oglądać film, wydał mi się z lekka tandetny, za bardzo w stylu…kreskówkowym lub też teatralnym.
Pomyślałam, że aby móc uczciwie ten serial skrytykować powinnam odświeżyć lekturę. Zatrzymałam się więc na 3 odcinku i nie pójdę dalej póki nie przeczytam całej Sagi od początku do końca.
Za oknem szaro i wilgotno, bezwietrznie. Poziom w rzece i jeziorze wyjątkowo wysoki.
Kiepsko sypiam.
Mama o takim spaniu mówiła „Diabły się budzą”. Po latach, zastana na siedzeniu po ciemku mruczała tylko „Diabłyyyy”. W ciemności żarzył się czubek papierosa.
Moje dzieci mają te same dolegliwości: bóle głowy i problemy ze spaniem, zwłaszcza w czasie pełni.

19 myśli w temacie “163. i tyle…

  1. Ale zbieg okoliczności. Wczoraj, po wigilii, pomyślałam, że zaraz na portalach sprzedażowych pojawi się mnóstwo nietrafionych prezentów. I…. może uda mi się upolować taki samojezdny odkurzacz w przyzwoitej cenie?
    Bo odkurzać nie lubię. A w domu dwa psy i kot. W przedświątecznych porządkach wyciągnęłam mnóstwo kotów z kątów. I się powaznie zastanawiam nad takim niedrogim samojezdkiem.
    Dlatego proszę Cię o recenzję 🙂

    Polubienie

    1. Wczoraj go puściłam na trochę, zbiera nieźle, ale.
      Jego ruch jest nieco chaotyczny- odbija się od ściany i zamiast odwrócić się i iść z powrotem zaczyna iść pod jakimś kątem dziwnym. Żeby jego praca była efektywna trzeba dać mu jak najwięcej pustej przestrzeni – czyli podnieść z podłogi wszystko co się da. Po kilkunastu minutach łażenia zaczął mi migać i zatrzymał się w miejscu. Okazało się, że Tośkowe kłaki przypchały wlot zbiorniczka na śmieci.
      Moja córki mówi, że jest głośny, ale jest o wiele cichszy niż normalny odkurzacz. No i nie jest tak przerażający, twierdzi Tosia. Była nim zainteresowana raczej, choć jak jechał prosto na nią to się lekko płoszyła. Ale nic to w porównaniu do normalnego odkurzacza nie mówiąc już o mopie. Mop to dopiero jest monster.
      Po tej krótkiej próbie zaznajomienia się mogę stwierdzić:
      1. bez nadzoru to go raczej nie da się puścić, bo np. potrafi utknąć na krawędzi maty, choć twarde listwy progowe mija bez problemu.
      2. puszczany co dziennie w innym pomieszczeniu sprawi, że chałupa nie będzie wyglądała jak zarośnięta, ale jednak raz na tydzień-dwa trzeba polatać na normalnym odkurzaczu.
      3. Na bank nie da rady jak Tośka będzie zmieniała sierść – zapcha się bardzo szybko. Ale Tośka ma dużo, długiej sierści.

      Polubienie

      1. Dzięki. Mam niedużą powierzchnię chałupy – jakieś 60 metrów, myślę, że się sprawdzi. Przynajmniej pod moją nieobecność ktoś ogarnie mieszkanie 😀

        Polubienie

        1. on się raczej nie nadaje do puszczania „samopas”. Bywa, że gdzieś utknie, miga wtedy na czerwono i tak pewnie aż do wyczerpania baterii. Ale możesz go puścić jak wrócisz do domu, siądziesz na kanapie i będziesz odpoczywać ;D
          Tosia go nawet lubi i chce się z nim bawić 😀

          Polubienie

  2. Mam podobny stosunek do swiat.
    Jak trzeba byc grzeczna zeby mikolaj zrobil taki prezent? Mnie sie marzy juz od dawna ale moj mikolaj ma swoje na jego temat przemyslenia 😉 robot nie chodzi jeszcze po schodach a tych u mnie dostatek.
    W Amsterdamie po okropnie ponurym i deszczowym tygodniu wlasnie na chwile wyszlo slonce i pokazalo sie blekitne niebo. Ja na dyzurze wiec swieta na spokojnie. Obejrzelismy wczoraj wieczorem klasyczna wersje Dune z 1984 roku (wczesny David Lynch). Wszystkiego najlepszego na reszte swiatecznych dni.

    Polubienie

    1. Krysia – wymyślili roboty sprzatające na schodach, nazywają je Firma Sprzątająca. W Szwecji jest 50 000 ulgi podatkowej na sprzątanie w mieszkaniu. W praktyce wygląda to tak, że wołasz firmę sprzątającą i płacisz tylko 50% wartości usługi wg faktury. Drugie 50% płaci firmie urząd skarbowy.
      Może u ciebie też coś takiego jest? Ale oczywiście trzeba wpuścić obcych do domu… Ja bym chciała, ale jeszcze mnie nie stać, by raz w miesiącu ktoś posprzątał mi kuchnię i łazienkę na tip top
      W Szwecji jest bardzo dużo polskich firm sprzątających. Można rzec: jak dzwoni nowy klient to jeśli facet to budowlanka, jesli kobieta – sprzątanie.
      Tę Dune Lyncha kiedyś próbowałam oglądać, ale jakoś mi strasznie nie szła. Chyba efekty specjalne mnie odstraszyły i zniesmaczyły. Ale może teraz film nabrał patyny … 30lat temu zaczytywałam się Diuną. Niestety w bibliotece były chyba tylko dwa czy trzy tomy. Chętnie przeczytałabym całość. Ale nie wiem czy jest ebook.

      Polubienie

      1. Trollu, w Holandii nie ma takich ulg. Można sprzątaczkę zarezerwować przez biuro, ale ja mam generalnie opory przed daniem komuś kluczy od domu. Sprzątam wiec sama co mi dobrze robi na głowę. Co do Duny to zeczywiscie nabrała patyny. Chociaż jest strasznie przegadana – jak prawie zawsze gdy próbuje się długa książkę wcisnąć w normalny film. Potem nakręcono telewizyjny trzyodcinkowy serial. Tylko, ze aktorzy to nie ta sama polka. W Amazon jest Dune na kindla (po angielsku).

        Polubienie

        1. Rozumiem opory z dawaniem kluczy… Nawet nie chodzi o to, że coś zginie.
          Poszukam, może da się jakimś cudem tę Diunę obejrzeć. I widzę, że książka jest dostępna jako ebook w Legimi i na woblinku. Może sobie przypomne jak skończę sagę wiedźmińską.
          Po angielsku czytam jedynie teksty piosenek – literatura jest za trudna – nigdy nie uczyłam się angielskiego.
          Choć po szwedzku też nie czytam – tzn czytam przepisy podatkowe i inne takie, ale nie literaturę. Nawet filmów nie oglądam ze szwedzkimi napisami, bo nie odbieram uczuć w tym języku i biorę go jednowymiarowo-dosłownie.

          Polubienie

              1. Miałam 32 lata i znałam dobrze rosyjski i angielski. Tutaj nauczyłam się holenderskiego bo i do pracy potrzebny i dobrze jest znać język kraju w którym się mieszka. Rosyjski całkiem mi zardzewiał. Trochę szkoda bo kiedyś czytałam i pisałam dość biegle.

                Polubienie

      2. Co do Diuny w stosunku do tego, co znałam kiedyś- rozrosło się to bardzo, Patrick Herbert napisał kontynuacje, prequele itd. Teraz ten główny cykl to „Kroniki Diuny”- 6 tomów, są jeszcze cykle „Legendy Diuny” i „Preludium do Diuny”, chyba potrzeba porządnego przewodnika, żeby to wszystko ogarnąć. Najtańsze ebooki po polsku widziałam na woblink.com, ale nie wiem, jak z zakupem do Szwecji…
        A o takim odkurzaczu marzę… Tylko nie wiem, jak by to było, bo u mnie mało gołych podłóg, a sporo zadeptanych dywanów…

        Polubienie

  3. I u mnie spokojnie bo obiedzie na ktorym byl samotny przyjaciel V. którego zona niestety jest w domu opieki. A ja potem padlam w sen i dobiero przed chwilą wróciłam. Do realu. Ale na spacer nie dałam się namówić. Moze cos dziś napiszę a moze i nie nie.:)

    Polubienie

  4. Czyli widze z komentarzy, ze raczej jak sie ma progi i rozne poziomy podlogi, to taki odkurzacz sie nie sprawdzi? Bo tez myslalam o zakupie, ale u mnie kazdy pokoj na innym poziomie!

    Polubienie

    1. sprawdzi, tylko po prostu zamknij go za każdym razem w innym pomieszczeniu, dając mu maksymalną ilość pustej podłogi – niech se jeździ – byle na schody nie wjeżdżał bo spadnie i se krzywdę zrobi.
      (Z niewiadomych przyczyn personifikuję go i traktuję jak istotę ożywioną)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s