141.

Grrrr….
Najpierw przedwczoraj, na dzień dobry komputer zażądał ode mnie wprowadzenia PINu zabezpieczającego mój komputer.
– Wypchaj się, nie chcę żadnego pinu – powiedziałam o kliknęłam w x.
– Musisz mieć pin zabezpieczający
– Ale ja nie chcę bo nie potrzebuję
– Potrzebujesz
– Nie potrzebuję, nie chcę!
– Musisz mieć. Wprowadź PIN bo nie dostaniesz zabawki
Nie było opcji pójścia dalej.
– Masz i się wypchaj.
– Bardzo proszę i nie mozna było tak od razu?
Teraz poczeka aż zapomnę o tym cholernym pinie i znienacka np. za 2 lata go ode mnie zażąda. Kurwa.
Wczoraj robiłam zdjęcia w Omszałym Lesie Trolli, bo mgła była i było cudnie.
Dziś postanowiłam je nieco obrobić.
Włożyłam kartę do komputera. Komputer od jakiegoś czasu z uporem i coraz większym naciskiem sugeruje, że zdjęcia mam przechowywać tam, gdzie on chce oraz w takim porządku jak on chce. Robi się przy tym coraz bardziej natarczywy. Dziś oczywiście wyświetlił mi ikonki tych zdjęć choć normalnie RAWów z nowego Nikona nie odczytuje, bo przecież jest biedniutkim, starutkim komputerkiem. Ale jesli chodzi o zmuszenie mnie do pracy pod jego dyktando to nie, nie jest za stary, daje radę i ma dużo siły.
– Nie chcę zgrywać do tej twojej szemranej biblioteki! Chcę do folderu opatrzonego datą, który potem umieszczę w folderze opatrzonym rokiem, który znajduje się w folderze zdjęcia.
-Ale może tylko do biblioteki.
– Ale ja zapisuję gdzie indziej
– Masz zapisywać w bibliotece
I tak w kółko.
O kochany, tak nie będziemy się bawić. Otworzymy kartę i zgramy z karty. Klikamy na ikonkę USB prawym, wybieramy otwórz urządzenia…Nie ma karty! Jest jakiś telewizor, ze trzy drukarki ( ale oczywiście nie ma mojej) oraz pięćdziesiąt różnych urządzeń. Tylko karty nie ma. No nie ma! Półgodziny i kilka podłączeń całego aparatu przez kabel później tknęło mnie by sprawdzić co mieści się pod hasłęm DEVICE. To była karta.
Zgrałam zdjęcia. Uruchomiłam Lightrooma. „Musimy zrobić aktualizację”. Dobra, rób. Zrobił. Ogarnęłam zdjęcia…chcę zapisać…Nie ma komendy „Zapisz jako”. Nie ma. A była do licha! Jest wyeksportuj, jest podziel się, ale nie ma zapisz lub zapisz jako. Nie. Możesz zapisać w chmurze. Wal się ze swoją chmurą! Mam setki gigabajtów zdjęć, nie będę płacić za chmurę grubej kasy – mam wielki dysk w kompie i dysk zewnętrzny. Po to je kupiłam, żeby oglądać moje zdjęcia nawet gdy nie jestem online.
Wreszcie znalazłam. WYEK-kurwa-PORTUJ! Nie może być normalnie zapisz w komputerze.

Do tego sypie śnieg.
!@#$!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s