129.

Dylemat moralny: czy wiedząc, że ktoś na emigracji ma się źle pod wieloma względami mam prawo zawiadomić rodzinę w Polsce?
Ta osoba ukrywa przed rodziną swoją sytuację, a nie jest ona wesoła: po ciężkiej chorobie ta osoba nie może pracować. Żyje z głodowej emerytury oraz oszczędności, praktycznie nie wychodzi z domu i wiedzie bardzo, ale to bardzo samotny żywot.
Rodziny nie znam.

Nigdy nie wiem czy mam prawo się wtrącać i zazdroszczę tym, którzy po prostu działają w takiej sytuacji bez zastanowienia.
—————————————————————–
W sobotę były urodziny Litwina. Nie byle jakie -pięćdziesiąte. Jak zawsze dylemat „co kupić?”. Co kupić komuś, kto w zasadzie może mieć wszystko?
Wymyśliłam – butelkę dobrego alkoholu w klatce, którą zrobi eM.

O, takie coś.

Ale eM nie miał w pracy odpowiednich prętów. Więc zrobił z rury. I jak to on – poszedł na całość. W efekcie wyszło takie coś:

Tuba wzbudziła zachwyt nie tylko doskonałością wykonania, ale też ilością poświęconego czasu. Kolega, drugi Litwin, nie mógł się nadziwić, że ale jak to? Tyle czasu poświęciłeś? Ja bym wolał iść i kupić, bo u mnie czas droższy pieniędzy…
A swoją drogą dziwne to były urodziny…
Litwinka latała między kuchnią a stołem. Druga Litwinka oglądała ze swoimi dziećmi film. „Chłopcy” raczyli się tequilą pod pomarańcze z cynamonem. Ja – niańczyłam psa.
Pies ma cztery miesiące i jest rasy gończy litewski. Nie dojdę czy to litewska nazwa gończego polskiego czy jednak oddzielna rasa. W każdym razie: litewski pies, więc niech będzie, że i rasa litewska. Pies od hodowców na Litwie dostał zaskakujące imię – Abba. Przy czym hodowcy nazywając psa-dziewczynkę nie wiedzieli, że będzie mieszkać w Szwecji. Abba przyjechała do Szwecji dwa tygodnie temu i z założenia jest psem Litwina. Problem w tym, że psica nie akceptuje mężczyzn.
Czteromiesięczny pies to już nie jest słodka, puchata kuleczka. To jest całkiem spory pies. Ma oczywiście za długie łapy, ogon, uszy, za małą głowę i tułów, co sprawia, że jest komicznie niezgrabna i przesłodka. Ale potrafi też bardzo przekonująco szczekać, a jeszcze bardziej przekonująco warczeć i pokazywać kły. W dodatku to pies myśliwski, więc nic z uległości i miłości ogólnej do całego świata takiej jaką miała Tosia.
Psica zatem zaraz na wstępie na mnie nawarczała, ale obdarowana ciasteczkiem zgodziła się, że jestem w porzo. Pozwoliła się pogłaskać, ale jak tylko eM chciał się z nią przywitać znowu zaniosła się szczekaniem i warkotem i uciekła do Litwinki. Trochę siedziała w zamknięciu, ale uprosiłam, żeby jej pozwolić być z nami, bo jak to tak – nie wolno psa separować. Pies ma być z ludźmi.
Latało to małe pomiędzy nami, wspinało się do stołu i blatów, próbowało talerzy w zmywarce – krótko mówiąc była Abba królową zamieszania. Wreszcie po godzinie padła na kanapie i zasnęła. Przysiadłyśmy obok niej, głaszcząc każda swoją część tego psiego dziecka. Potem Litwinkę ktoś odwołał. Przysiadł się Litwin do mnie. Abba zerwała się na łapy, zaczęła warczeć, poznała swojego pana, uspokoiła się, ale jak tylko koło niej usiadł – odwróciła się tyłkiem do swojego pana i wtuliła się we mnie, kładąc mi mordkę na ramieniu.
Litwin był pod wpływem tequili już, więc raczej słabo to odnotował, ale mnie się zrobiło go szkoda. Bo on zawsze chciał mieć psa, mam podejrzenia, że dom kupił po to by tego psa mieć, a tu klops.
Dużo pracy przed nimi, przestrzegałam, że muszą z psem zacząć pracować, bo za chwilę pies zdominuje ich całkowicie.
Koło 21 chłopcy już mieli dobrze w czubach, że zadzwoniłam po naszą podwózkę i o 22 byliśmy w domu.
Niedziela była leniwa. Wybory w Polsce.
Nie głosuję świadomie, od wielu lat. W zasadzie odkąd cała moja rodzina jest tutaj. Ostatni raz oddawałam głos po katastrofie smoleńskiej. Potem już nie. Myślę, że ludzie, którzy nie mieszkają w Polsce, nie mają zamiaru tam wrócić, nie mają tam żadnych „interesów życiowych” nie powinni głosować. Takie jest moje zdanie zdroworozsądkowe, bo pamiętam moją irytację jak na wyniki wyborów miała wpływ np. Polonia amerykańska. Ludzie, których stopa na stanęła w Polsce od dziesiątek lat, których źródło wiedzy o Polsce pochodziło tylko i wyłącznie z telewizji Polonia oraz relacji rodziny, co oni mogli wiedzieć na temat życia w Polsce po 89roku jak wyjechali z niej w latach siedemdziesiątych?
Dlatego nie głosuję, uważam, że nie mam moralnego prawa. eM przyjął mój tok myślenia i też nie głosuje w Polsce. Co nie zmienia faktu, że w niedzielę miałam żal do siebie, że nie głosuję, że się nie wpisałam na listę, ale nawet gdyby to i tak bym nie mogła z prostej przyczyny: nie mam żadnego polskiego, ważnego dokumentu.
I tak zamiast na wybory pojechaliśmy na Kinnekulle.
Było ciepło, prawie bezwietrznie, dość blade słońce się czasem wychylało zza chmur. Amatorów świeżego powietrza było w lesie dużo. I to nie tylko tych dwunożnych. Tośka dostawała amoku.

O, takie się pasły na polach. Mówimy na nie sarny, ale to raczej nie sarny. Daniele? Sarenki są dużo mniejsze chyba.
i takie jeszcze się szwędały…
W lesie złoto
Powietrze, choć lekko zamglone było wyjątkowo czyste.

Tak było „w ogóle” a tak w szczególe:

4 myśli w temacie “129.

  1. Też uważam, że jeśli się zintegruje z innym społeczeństwem, należy tam głosować. Problem w tym, że Górale żyją i tak w polskich enklawach i de facto nie zintegrowali się z tamtejszym społeczeństwem. Ale ja namówiłam córkę do głosowania, choćby dlatego aby mnie się żyło lepiej…ale i tak to nic nie dało:)

    Polubienie

    1. nie tylko Górale i nie tylko „stara emigracja”. Pisałam niedawno o takiej miejscowości gdzie w okolicy sami Polacy – mieszkają w jednej wsi, pracują w jednej firmie…Enklawa Polaków, wielu z nich słowa po szwedzku nie umie bo i po co? W urzędach, u lakarza dostaną tłumacza a sklepy samoobsługowe.

      Polubienie

  2. I tu się zgadzam i cieszę, że masz podobne zdanie – Polacy mieszkający za granicą nie powinni mieć głosu w wyborach w Polsce.
    U nas też piękna jesień, a ja w domu, bo źle znoszę tę pogodę, te temperatury, brak mi energii i tzw. ‚wogle’. I chciałabym napisać, że mam w planach lub że mi się marzy jakiś wypad w góry, czy sesja foto, ale nawet na to mnie nie stać. Pozdrawiam ciepło, dawaj więcej zdjęć, chociaż sobie popatrzę 😊

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s