69. Moja babka Helena Pawtel

Wyobraź sobie:
Jest taka wieś niedaleko Wilna. Nazywa się Zielony Bór. Jest rok 1940…albo jakoś tak koniec 1939.Może Boże Narodzenie? Młody Wiktor S. żeni się z Heleną Pawtel. Wiktor jest z dobrej rodziny: dziadek pracował na kolei, matka z ojcem prowadzili piekarnię. Ojciec Wiktora zmarł dość wcześnie. Katarzyna, matka Wiktora po śmierci męża odbyła żałobę, a jakiś czas potem wyszła ponownie za mąż za niejakiego B. Urodziła temu B. syna Pawła, a potem ów B. gdzieś przepadł.  Zmarł z jakiegoś powodu i odtąd Katarzyna – podwójna wdowa, sama wychowywała dwóch synów: Wiktora S. i Pawła B.
Helena Pawtel była piękną kobietą. Miała ogromne szaroniebieskie oczy, szerokie czoło, kasztanowe włosy, nos prosty. Była drobna, ale pracowita i silna.  12 października 1940 roku urodziła Wiktorowi syna, któremu na chrzcie dano Walenty.
Trwała II Wojna Światowa.
Na Litwie rządzili Rosjanie. Wiktora wraz z wieloma innymi młodymi mężczyznami wsadzili do więzienia. Dlaczego? Może dlatego, że nie tak dawno opuścił polskie wojsko? Może prewencyjnie?
W czasie, gdy Wiktor był w więzieniu, Helena spotkała rosyjskiego oficera. Kim był? Nie wiadomo, nie wiadomo jak się nazywał, wiadomo, że był oficerem. I Helena się zakochała. A oficer zakochał się w niej. Spotykali się swobodnie, bo mąż Heleny siedział przecież w więzieniu.
A może Helena się wcale nie zakochała? Może poszła do tego oficera błagać o męża, a ten widząc jej urodę wykorzystał sytuację?
Na Litwie zmieniła się władza. Rosja, a raczej ZSRR wycofało swych urzędników i powołała litewskich. Litwini  wypuścili z więzienia Polaków. Wiktor wrócił do Zielonego Boru, a tam już mu życzliwi donieśli jak wiernie czekała na niego żona. Wiktor odwołał się więc do swego męskiego prawa i zbił Helenę za wiarołomstwo. Czy to Helena się poskarżyła? Czy ktoś doniósł? Rosyjski oficer szybko się dowiedział i Wiktor znów trafił do więzienia, a tam został bardzo mocno pobity. Nigdy nie powiedział dokładnie co go tam spotkało, ale potem mówił, że to za Helenę.
Był rok  1941…a może 1942? Wg historii raczej 1941, wiosna, może wczesne lato. Ciepło w każdym razie. Z dala słychać było odgłosy nadciągającego frontu.
Wiktor wciąż tkwił w więzieniu. Helena S. ubrana w zwykłą codzienną sukienkę i domowe pantofle przybiegła do teściowej, Katarzyny B. Poprosiła, żeby Katarzyna chwilkę popilnowała jej synka, Walka. Ona zaraz wróci, tylko jedną rzecz załatwi. Katarzyna domyśliła się, że synowa chce się pożegnać z kochankiem, ale co miała robić? Wzięła wnuka, a Helena pobiegła. I już nie wróciła.
Ktoś ją  we wsi widział ją nieco później  z tym „ruskim” oficerem.
Walek został z babcią.
Przetaczała się wojna, Wiktor gdzieś po drodze wyszedł z więzienia, zaręczył się z inną kobietą, znów do więzienia poszedł. Może miał pecha? Może robił coś nielegalnego? A może po prostu  był złym człowiekiem? Dziś się tego dowiedzieć nie sposób.
 Przyszło wyzwolenie, Jałta i obowiązkowe przesiedlenia.
Katarzyna B. jej syn Paweł i wnuk Walek S. przyjechali na Warmię w 1946roku. Do tego samego miasteczka zjechała większość ludzi z Zielonego Boru i okolic, w tym rodzony brat Katarzyny: Franciszek, dawny piłsudczyk. A także dalsza rodzina Heleny Pawtelówny. Po jakimś czasie okazało się, że najbliżsi Heleny – jej rodzeństwo (płci nie znam) osiedlili się w Rynie na Mazurach. I w tym Rynie odnalazł ich list Heleny. Helena, Helka na nią mówili, pisała, że żyje jej się dobrze w środkowej Rosji, że oficer wziął z nią ślub oraz, że ma dwóch synów. O Walka nie pytała. Korespondencja trwała jakiś czas. Rodzina zapraszała Helenę do przyjazdu, najpierw nieśmiało potem coraz częściej. I wtedy korespondencja się urwała. Listy wysyłane do ZSRR wracały z dopiskiem: Adresat nieznany.
Wiktor więzienie przetrwał. Kilka  miesięcy po matce też przyjechał na Warmię. Zabrał Walka do siebie, ale jego obecna żona nie lubiła chłopca. Walek mało o niej mówił, raz tylko się przyznał, że macocha mu jeść nie dawała.
Wiktor po więzieniu i pobiciu nie doszedł do siebie. Był chory, słaby, niezdolny do pracy. 1947 roku zmarł, a Walek znów zamieszkał z babcią Katarzyną i swoim stryjem Pawłem starszym od niego o zaledwie kilka lat. Przez całe życie Paweł był mu jak starszy brat. Katarzyna B. kochała wnuka z całej siły i rozpieszczała go jak tylko mogła. Żal jej było sieroty i tylko czasem, gdy ją czymś zirytował mówiła na niego Helczyk Kasałapy. Helczyk bo syn Heleny – podobno mocno ją przypominał. Kasałapy bo miał długie ręce.
Kiedy rząd polski zaczął wypłacać zapomogi dla sierot wojennych Katarzyna o taką zapomogę wystarała się dla Walka. Podobno jak dostała pieniądze to nie wiedziała czy śmiać się czy płakać. Kupiła Walkowi spodnie i …trójdzielny obrazek z wizerunkami: Matki Boskiej Częstochowskiej, Jezusa w cierniowej koronie i Maryii. Chyba uznała, że jedyne co może to zapewnić wnukowi to opiekę boską. Katarzyna  zmarła w 1974r.
Walek w 1962 roku ożenił się z Haliną K. Z tego związku urodziły się dwie dziewczynki:
w 1963 Barbara S. (zmarła w 2012).
w 1965 Katarzyna S. – czyli ja.
Walek, mój ociec zmarł w 1980 wskutek pobicia. Moja mama Halina zmarła w 2016.

Jako dziecko często słyszałam jak ojciec marzy, że któregoś  dnia pojedziemy do Rynu, odwiedzimy krewnych jego matki, a potem do Rosji by odnaleźć ją samą oraz jego braci. Nigdy się to nie stało.
Kiedy podrosłyśmy rodzina ojca patrząc na moją siostrę Baśkę mówiła, że to skóra zdjęta z Helki. Stąd wiem jak wyglądała moja babcia.
Chciałabym dowiedzieć się czegoś o losach Heleny, ale czas zatarł ślady i teraz nawet nie wiadomo gdzie szukać.
Trójdzielny obrazek jest ze mną w Szwecji, choć deklaruję się jako niewierząca, obraz ten będzie zawsze w moim domu. To w zasadzie jedyna pamiątka rodzinna jaką posiadam.

PS. Na FB dałam ogłoszenie, że szukam rodziny Pawtelów lub Paftelów z Rynu. Odezwał się jeden pan, podał ulicę przy której mieszkał taki pan.
Poprosiłam moją kuzynkę by zapytała swego prawie dziewięćdziesięcioletniego ojca, o umiejscowienie Zielonego Boru.  Na mapie Litwy znalazłam maleńką wieś o takiej nazwie. Wieś leży jakieś 34km od Wilna, dziś mieszka w niej zaledwie 7 osób. Ale Ania – kuzynka oświeciła mnie, że Zielony Bór, który widniał w dokumentach mojego ojca to obecnie Kowalczuki, wieś gminna oddalona o 24km od Wilna, położona blisko granicy z Białorusią.
Poszukiwania trwają.
Mam zamiar zwrócić się do Polskiego Czerwonego Krzyża, ale najpierw chcę ustalić jak najwięcej danych mojej babki. Może znajdę kogoś z jej rodziny u kogo przechował się bodaj jeden list? Może ustalę jej nazwisko po owym radzieckim oficerze? Albo choć ostatnie znane miejsca pobytu? A  może uda mi się poprosić kogoś na Litwie kto przejrzy księgi parafialne i znajdzie datę urodzenia Heleny oraz imiona jej rodziców?

Gdyby ktoś z Was napotkał nazwisko Pawtel lub Paftel – niech zapyta czy rodzina tej osoby podchodzi spod Wilna, a jeśli tak – niech poprosi tę osobę o telefon bym mogła się skontaktować. Nie chodzi tylko o odszukanie Heleny, ale też o poznanie historii jej rodziny.

8 myśli w temacie “69. Moja babka Helena Pawtel

  1. Fascynujące są takie historie.
    Pewnie w niedługim czasie jeżeli więcej ludzi zrobi sobie test DNA (taki jak 23&me), to łatwiej będzie znaleźć taką „zagubioną” rodzinę.
    Od razu trochę poguglowałam i np. znalazłam wzmiankę o Leokadii Pawtel z Kowalczuków tutaj: http://www.wilnoteka.lt/video/ludzie-ktorzy-pomoga-sciany-ktore-ochronia

    Na stronie myheritage.com można coś znaleźć a propos nazwiska Pawtel:
    https://www.myheritage.com/research?s=496747351&action=query&formId=master&formMode=1&qname=Name+fn.Helena+fnmo.2+fnmsvos.1+fnmsmi.1+ln.Pawtel+lnmo.3+lnmsdm.1+lnmsmf3.1+lnmsrs.1

    Tylko niestety dostęp do tych informacji jest płatny, ale być może jak się by zbudowało swoje własne drzewo genealogiczne, to wtedy możnaby łatwiej znaleźć pasujące osoby z drzew innych rodzin.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s