46. fotograficznie

Oczywiście cały weekend upłynął mi na grzebaniu w ustawieniach aparatu oraz fotografowaniu i sprawdzaniu różnych ustawień.
Ciężkie to bydlę, ale zdjęcia, nawet na dużym zoomie robi jak żyleta. Ma opcję zdjęć seryjnych szybkich i wolnych, oraz cichych. Jak ktoś chce w lesie na ptaki czy coś innego popolować.
A co ja zresztą będę mówić.
Popatrzcie

16 myśli w temacie “46. fotograficznie

    1. hehe…no, kwestia definicji „rozsądna cena”. Ale jak mówi mój syn: zaraź dziecko fotografowaniem, nie będzie miało kasy na narkotyki :D. No to ja sobie wytłumaczyłam, że nie piję alkoholu, nie palę, nie używam kosmetyków (dezodorant, krem na twarz i perfumy się nie liczą) ciuchów, butów i torebek też jakoś nie kupuję nadmiernie…Coś mi się od życia należy, nie? Mógł mąż se kupić zegarek smart samsung, może wymieniać telefon co dwa lata na nowszy…mogę sobie i ja pozwolić na porządny aparat.
      A te zdjęcia tutaj to mi wordpress skopał! Na fejsa wrzuciałam te same i są o wiele lepsze. A niby to FB masakruje zdjęcia ;/

      Polubienie

  1. Fajnie wyszło 🙂 ja mam zawsze problem, który obiektyw wziąc i kończy sie na ogół na 24-105,, który najbardziej lubię, a drugi nosze w plecaku, a potem narzekam, że mnie plecy bola:( ale jak tego drugiego nie wezme, to zawsze sie okazuje, ze był absolutnie niezbędny…;)
    Ostatnio pokochałam 17-40, ale to własnośc syna, więc tylko sobie pozyczam; przy pełnej klatce całkiem niezle działa;) Napisz, jakie masz obiektywy.

    Polubienie

    1. Aparat to Nikon d7500. Taki dla bardziej zaawansowanych amatorów, potem to już pełnoklatkowce profesjonalne, droższe o połowę wartości tego obecnego. Pewnie, że bym chciała, ale nie mogę się zarżnąć finansowo.
      Obiektywów trochę nazbierałam…A i tak stale używałam jednego 😀
      Tego obecnego Nikona kupiłam z obiektywem 18-140. Fajny – dość uniwersalny, i daje radę bez statywu. Mam w domu 55-200, podpinałam go do nowego aparatu, fajne wróble mi wyszły z sąsiedniego balkonu, ale ostrość już nie ta. Pewnie go sprzedam razem z odziedziczonym po synu d60. Po synu odziedziczyłam też 18-300Tamron (jego Nikon był kupiony bez obiektywu) oraz stałkę 50mm Nikkor ale bez silnika,więc tez pewnie będę chciała ją sprzedać.
      Poza tym mam stałkę 50mm. Najkochańsze szkiełko świata. Do nowego jeszcze nie podpinałam, ale domyślam się, że efekty mogą być powalające.
      Poza tym mój stary aparat Nikon d3100 ma obiektyw 18-55 – najczęściej go używałam, bo zwyczajnie na większych zoomach ten aparat nie dawał rady. Zdjęcia wychodziły takie sobie – mało wyraźne przede wszystkim i poszarzałe. Oczywiście wszystkie obiektywy, poza tym wymienionym Tamronem to Nikkory.

      Polubienie

    1. tak myślałam 😀
      A mi ostatnio kolega polecał Olympusa…
      Rzeczywiście zdjęcia robi takie, że klękajcie narody. Nawet na zoomie. Ale prawda jest taka, że od pewnej granicy cenowej marka nie ma już większego znaczenia.

      Polubienie

  2. świerk bez żadnych zabiegów wygląda młodziej niż sosna po zabiegach;) taki aparat!
    a poza tym to trzeba mieć świadomość, że na narkotyki to stanowczo za malo, chyba, że na dwa miesiące. No, może trzy. Alkohol – jedno porzadne wyjscie do pubu tutaj to 100 euro, takze tez nie na dlugo by styklo. Prawdziwym smakoszom. A taki aparat – w sam raz:)

    Polubienie

    1. kochana…aparat to nie jest jednorazowy zakup. Wiesz ile kosztują obiektywy? Albo filtry? A oprogramowanie? A potem to jeszcze trzeba gdzieś przechować, wydrukować u porządnego drukarza zdjęć na porządnym papierze, oprawić…Wynająć salę, żeby pokazać…Nic tylko się upić z rozpaczy 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s