39. Zimnoooo

Wieje. Wieje z północy, drzewa tańczą, flagi odfruną za chwilę razem z masztami. Pierwszy raz od wielu miesięcy spałam przy zamkniętym oknie! A wieczorem, przy oglądaniu filmu otulałam się chustą od Kasi. Dużą, ażurową, miękką i fioletową.

Oglądałam Fracture (Słabe miejsce po polsku chyba). Uwaga będzie spam!
Z Ryanem Gosligiem i Anthonym Hopkinsem. Goslinga nie poznałam, bo znam go właściwie z LaLaLand, a tam jest starszy i nie ma już tej młodzieńczo pucułowatej twarzy. Strasznie mi ta pucułowatość na początku filmu przeszkadzała bo jakoś kojarzył mi się z Szycem. A Szyc teraz jest wszędzie, że strach otwierać słoik z dżemem. Potem akcja, podparta pięknymi zdjęciami i sugestywną muzyką mnie wciągnęła.
I nawet niezły to film choć ja od początku podejrzewałam o co chodzi z tą bronią.
Hopkins w roli zimnego drania-psychopaty jak zawsze przekonujący. Inna rzecz, że on w każdej roli jest przekonujący.
Dziś wieczorem jadę z mężem na widowisko Celtic Dans Night. Lubię celtycką muzykę …albo wydaje mi się, że lubię. Zobaczymy. Lubię za to pasjami miasteczko Venerborg, gdzie na to widowisko się udajemy.
Tam ma początek Göta, potężna, ale krótka rzeka z której woda przelewa się z Vener do Bałtyku.
Pierwszy raz od niepamiętnych czasów będę w teatrze. Czy to się teraz trzeba jakoś specjalnie ubierać? W Szwecji?

7 myśli w temacie “39. Zimnoooo

  1. Trzeba się specjalnie ubrać! Fryzura też obowiązkowo. I jeszcze coś przyciągającego wzrok. Jakiś gadżet, torebka, wisior, buty. A niech sobie inne Szwedki myślą, a panowie niech powstrzymują wzrok. A co sobie będziesz żałować?!

    Polubienie

    1. W SZWECJI?! Popatrzą i dyskretnie odwrócą wzrok…Jedyne co pomyślą „a to, pewnie cudzoziemka, imigrantka, pewnie Polka albi Rosjanka, one zawsze tak krzykliwie podkreślają płeć”
      …nie lubię być widoczna

      Polubienie

      1. Ja też nie lubię, ale właśnie ostatnio sprawia mi frajdę, kiedy ubiorę się szczególnie na szczególną okazję. Bo jest ich coraz mniej… A sukienki w szafie czekają.

        Polubienie

        1. po 10 …prawie 11 latach nie mam już eleganckich ubrań. Mam jedne buty nie-sportowe i żadnej eleganckiej sukienki, torebki, bluzki. Raz, że jak się ma takie gabaryty jakie ja mam teraz, to trudno kupić coś, w czym się dobrze wygląda. Dwa: że naprawdę nie mam tu gdzie takich rzeczy używać. Do pracy nie chodzę, na imprezy też nie, rzadko miewam okazję spotkania się z innymi ludźmi, ale nawet wtedy wystarczają dżinsy i ładniejsza bluzka.
          Szwecja szybko doprowadziłaby kreatorów mody do wypalenia.
          Szwedki naprawdę wszystkie ubierają się jednakowo! Dwukolorowo: biało-czarno. Takie same dżinsy rurki, takie same bluzki -tuniki szerokie na biodrach, marszczone na piersiach, nawet fryzury mają jednakowe, takie same poncha lub pikowane kurtki.
          Ja mam problem z twarzami, trudno mi je zapamiętać. Wyobrażasz sobie rozpoznanie na ulicy w tłumie takich samych ludzi osobę, której powinnaś się ukłonić?

          Polubienie

          1. Jeśli chodzi o rozpoznawanie osób, to ja mam ogólnie taki problem… Jeśli ktoś podchodził do mojego biurka w banku, znałam jego imię, nazwisko, historię kredytową, jakie ma wpływy, co sobie sfinansowawł, itd. Ale widząc tego samego człowieka potrafiłam się zastanawiać, skąd ja go znam…
            Jeśli chodzi o ubiór, to czasem daje mi on siłę. Czasem poprawia humor..
            Najważniejsza jest jednak zasada, by dobrze się czuć w tym, co na sobie mamy 🙂

            Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s