33.

To była zła noc. Złe spanie, złe wstawanie. Kłucie w nosie, pod okiem, w potylicy.
Ani spać ani wstać. Najgorszy z możliwych stan.
Poszłam z Tosią -10 minut siedzenia na ławeczce jak posąg podczas gdy Pańcia gorliwie namawiała pieseczka do dalszego spacerku. Wreszcie wiaterek zmusił Pańcię do brutalnych rękoczynów: ściągnęłam Uparciuchę za szelki na ziemię. Wystrzeliła jak z procy, oglądając się na mnie „No chodź prędzej, tam pan w jaskrawym ubranku, na pewno miły, przywitamy się”
Kłucie stawało się coraz dokuczliwsze.
Przyszłam do domu z myślą: zjem płatki, potem wezmę olej.
Zadzwonił klient gdy kończyłam płatki. Przełknęłam, poszłam do komputera po drodze biorąc wodę i olej w kapsułce.
Połknęłam nieuważnie, bo już z nosem w papierach. Jakiś czas potem…nie mam pojęcia, ale jakoś tak po 40 minut, gdy skończyłam jedno zadanie zanotowałam, że ból się ulotnił całkowicie, nic nie muli, nawet senność i zmęczenie przeszło.
Autosugestia? Czy to działa? Będę testować. I donosić.



2 myśli w temacie “33.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s