28.Nigdzie

Siedzę w w kawiarence w centrum handlowym Nordstannw Göteborgu. Nie ms mnie w domu. Nie ma mnie w mieście.Nie ma mnie w pracy.Ani u Kasi. Jestem… nigdzie.

Gdzieś w oddali gra akordeon – ktoś usiłuje zachować godność w swym żebractwie. Tęskna rzewna melodia, zdaje się że z Ojca Chrzestnegoto cichnie to głośnieje w zależności od ilości przechodzących ludzi. Huczy ekspres do kawy i sokowirówka.Dzwoni telefon. Czarnoskóry chłopak w odblaskowym roboczym mówi coś w obcym jezyku a w jego gardłowym hallalala brzmi rozbawienie.

—Pajdziom – mówi jakaś młoda mama do swego synka zainteresowanego autometem z kolorowymi kulkami. Obok mamy druga kobieta z jaskrawoczerwonymi ustami mówi cos szybko po rosyjsku. Obie mają jasne cery, pszenne włosy, coś takiego co wyróżnia je z tłumu Szwedek.

Prze okno pod sufitem wpada smuga słońca wprost na moj tablet. W obi strony plynie rzeka ludzka rozgadana we wszystkich językach swiata. Ascetyczne czarno-biale Szwedki i Azjatki przy nich jak kolorowe ptaki.

Oglądam.Notuję. Cieszę się.

Lubię być nigdzie….

4 myśli w temacie “28.Nigdzie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s