25. czas przeszły

-Dzień dobry, nazywam się KasiaP…- zaczęłam
-Kasia?! Cześć! Tu Agnieszka!
Pamiętam stamtąd jedną Agnieszkę…ale ona odeszła przede mną.
– Przepraszam…chyba cię nie kojarzę – pokajałam się
-Nie szkodzi, ty akurat odchodziłaś jak ja przyszłam, mogłaś mnie nie pamiętać…W czym ci pomóc?
Wyłuszczyłam sprawę. Wyjaśniła mi to, czego nie rozumiałam, bo przez ponad dziesięć lat przepisy się miały prawo zmienić.
Pożegnałam się:
– Nie przeszkadzam, bo wiem, że teraz macie urwanie głowy. Pozdrów Szeficę. Powiedz jej, że często o niej myślę i zawsze ciepło wspominam.
– Ona ciebie też bardzo często wspomina, będzie jej miło.
– Co ty powiesz?!
– Bardzo często o tobie mówi.
Założyłam, że skoro mi o tym mówi, to Szefica nie robi mi czarnego „pijaru”, ale nie przyszło mi do głowy zapytać.

18 albo 19 lat jak tam nie pracuję. To to się nazywa zostawić po sobie dobre wrażenie?
I uśmiecham się do siebie tu i teraz. I do siebie tamtej.
Spędziłam tam niecałe 5 lat. Cztery właściwie. To zabawne jak taka krótka chwila może zdeterminować resztę życia.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s