24. Koncert w szkole muzycznej

Zozo czyli PannaS miała popis. Tzn nie ona sama, tylko różne tam grajki.
Kto czytał Bezgrzeszne lata Kornela Makuszyńskiego? Tam był opis takiej akademii ku czci…
Leciało to mniej więcej tak: wychodzi skrzypek i zaczyna na skrzypcach grać Legendę Henryka Wieniawskiego.
Wieniawski przewraca się grobie, a ten gra.
Wieniawski się w grobie zrywa na równe nogi, a ten gra.
Wieniawski w krzyk, a ten gra!
-Słyszysz jak gra?
-Słyszę, bodaj by mu tak w piersiach grało…
Takie miałam skojarzenie i nie wiem, przysięgam, nie mam pojęcia jakim cudem ale Mel, który siedział obok, musiał czytać w moich myślach bo nagle dostał ataku śmiechu. Ale jakiego..! Łzy mu poleciały. Z boku ktoś mógłby pomyśleć, że chłopina wzruszył występem dziecka.


2 myśli w temacie “24. Koncert w szkole muzycznej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s